Dzieci jedzą śmieci

A co jeść powinny? I co robić, jeśli nie mają ochoty na to, co zdrowe? Dowiedz się.

fot. Panthermedia
Ciasteczka, frytki, parówki, miękkie bułeczki, które nie czerstwieją nawet po miesiącu – kupujemy je, bo mamy gwarancję, że dzieci nie będą kręcić nosem. W efekcie jedzą ich za dużo i trudno je namówić na to, co bardziej wartościowe. Najwyższy czas to zmienić! Przedstawiamy produkty, które o wiele częściej niż dotąd powinny gościć na talerzach naszych pociech, także wówczas, jeśli dotychczas nie były witane z entuzjazmem. Dr Joanna Pieczyńska, bromatolog z Katedry i Zakładu Bromatologii i Dietetyki Akademii Medycznej we Wrocławiu tłumaczy, dlaczego są takie ważne i co robić, jeśli dziecko nie chce ich tknąć.

Warzywa
Dostarczają witamin i składników mineralnych, bez których rozwijający się organizm nie może funkcjonować prawidłowo. Jedne mają więcej witaminy C, inne np. błonnika, dlatego bardzo ważna jest różnorodność. Ziemniaki i marchewka raz na jakiś czas nie załatwiają sprawy!
Jak często dziecko powinno je jadać? Najlepiej do każdego posiłku, a więc pięć razy dziennie. A przynajmniej trzy razy.
A jeśli nie lubi? Nie ograniczaj się do zestawu: marchewka, pietruszka, seler, cebula, por, pomidor. Sprawdź, być może twoje dziecko polubi patisona albo brokuły? Podawaj jarzyny w różnej formie: na surowo (w surówkach, ale też np. pocięte w słupki, które można moczyć w jogurtowym dipie), gotowane (np. w postaci zup-kremów, bo groszek ptysiowy potrafi zdziałać cuda), pieczone itd. Możesz też przemycać je w naleśnikach, pastach, sosach itd. Staraj się zestawiać je tak, by tworzyły apetyczne, kolorowe kompozycje. Pamiętaj też, że np. por z ogórkiem kiszonym smakuje inaczej niż por z kawałkami jabłka. Próbuj na różne sposoby.
Uwaga! Podczas gotowania tracimy od 40 do 70 procent witaminy C. Żeby ograniczyć straty, obieraj warzywa bezpośrednio przed gotowaniem, wrzucaj je na wrzątek i gotuj krótko, najlepiej na parze.

Owoce
Podobnie jak warzywa dostarczają witamin, składników mineralnych i błonnika. Zawierają też kwasy organiczne, które hamują rozwój niepożądanej mikroflory i wspomagają trawienie.
Jak często dziecko powinno je jadać? Soczek albo jedno jabłko raz na dwa dni to za mało. Dzieci powinny jeść owoce przynajmniej dwa razy dziennie.
A jeśli nie lubi? Owoce można podawać na tysiąc sposobów (na surowo, gotowane, pieczone, w postaci przecierów, kompotów, soczków, kisieli, galaretek, szaszłyków, sałatek itd), więc na pewno w jakiejś formie będą smakować brzdącowi. Świeże owoce idealnie nadają się na przekąski, a suszone mogą zastąpić słodycze.
Uwaga! Podczas długiego gotowania owoce tracą nawet 75 procent witaminy C, dlatego najlepiej jadać je na surowo. W przypadku owoców dzikiej róży lub czarnej porzeczki można się tą utratą nie przejmować – zawierają jej tak dużo, że nawet po przerobieniu na dżem nadal są niezwykle wartościowe.
Jak odnieśc sukces w życiu? Ewa Chodakowska motywuje do działania!

Mleko, jogurty, sery

Dostarczają białka, łatwo przyswajalnych tłuszczy, witamin oraz minerałów, z których najważniejszy jest oczywiście wapń.
Jak często dziecko powinno pić mleko i jeść jego przetwory? To zależy od wieku. Np. przedszkolak powinien wypijać około trzech szklanek mleka dziennie. Szklankę mleka można zastąpić kubeczkiem jogurtu lub kefiru, plastrem żółtego sera.
A jeśli nie lubi? Jeśli twój maluch nie lubi mleka, spróbuj podać mu je inaczej niż dotąd. Może spodoba mu się picie mleka na zimno albo przez słomkę? Możesz także robić malcowi kakao, koktajle mleczne, dodawać je do ziemniaków i naleśników, podawać mleczne desery. Albo zabielać zupy jogurtem, robić pasty z białego sera, koktajle owocowe, budynie itd.

Ryby
Mają tyle samo białka co mięso, a za to o wiele zdrowszy tłuszcz – ryby, zwłaszcza morskie, są jednym z najbogatszych źródeł wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, szczególnie ważnych dla rozwoju układu nerwowego. Zawierają też cenne mikroelementy i witaminy. Ryby morskie dostarczają także jod, niezbędny do prawidłowego funkcjonowania tarczycy oraz witaminę D.
Jak często dziecko powinno je jadać? Dwa, trzy razy w tygodniu.
A jeśli nie lubi? Spróbuj podawać je inaczej niż dotąd, np. w postaci pulpecików, zapiekanek, domowych paluszków rybnych, a także pieczone, w sałatce, duszone z warzywami. Możesz przemycać je np. w postaci pasty. Np. makrela wymieszana z białym serem, przyprawiona pieprzem, papryką i zieloną pietruszką, ma łagodny smak, a posmarowaną nią kanapkę można przykryć tym, co dziecko lubi, np. pomidorem albo startym żółtym serem.   
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)