Dziadek i babcia - co dają wnukom

Nie, nie mamy na myśli czekoladek ani zabawek. To, co maluchy dostają od ukochanych dziadków, jest bezcenne i nie można za to zapłacić kartą!

fot. Panthermedia
Co dziecko od nich otrzyma?
Miłość
Dla babci i dziadka wnuczek zawsze jest najpiękniejszy i najmądrzejszy (ich serca są pojemne: jeśli mają więcej wnuków, najpiękniejszy, najmądrzejszy jest każdy z nich!). Wiele potrafią mu wybaczyć i nie wymagają, by zaczął czytać już w średniakach. Najmocniej trzymają za niego kciuki, kiedy się z czymś zmaga. Puchną z dumy gdy robi pierwszy krok, a później gdy podczas przedszkolnych przedstawień gra owieczkę. Gromadzą zdjęcia i laurki. Może i rozpieszczają maluchy, ale one to uwielbiają: kto by nie chciał poczuć się czasem jak król?

Opowieści
Pamiętają czasy, gdy butelki od oranżady miały ceramiczne korki, nie było tylu samochodów, a o komputerach mało kto słyszał. Mogą też opowiedzieć, jak mama przechwalała się, że zjadła wszystkie dziury w serze a tato na krokodyla mówił "kloklodyl". Dzieci uwielbiają słuchać takich historii.

Czas
Nawet jeśli są zapracowani, nie gnają aż tak, jak ich dorosłe dzieci, bo pamiętają czasy, gdy nie było internetu, a pozdrowienia z wakacji wysyłało się na pocztówkach, a nie SMS-em. Choć pracy było wtedy więcej, czas płynął o wiele wolniej. Dlatego potrafią przystanąć i nakarmić z wnukiem sikorki albo zbudować zamek na kuchennym stole. Nie śpieszą się bez powodu, nie są w gorącej wodzie kąpani. Umieją poświęcić trzy godziny na lepienie z maluchem pierogów albo tydzień na wspólne naprawianie zepsutego radia.

Uwaga
Potrafią słuchać i dlatego można z nimi poważnie rozmawiać. Są ciekawi wnuka i jego spraw. Pamiętają imiona miśków, bohaterów ulubionych kreskówek i kolegów z placu zabaw. Nie przerywają w pół zdania i nie zbywają byle czym. Potrafią mądrze doradzić i wiedzą, kiedy dziecko chce się tylko wygadać. Potrafią poczekać, gdy maluch musi "dojrzeć", żeby im się z czegoś zwierzyć.

Ważne lekcje  
Wiedzą już, co jest ważne, a co nie i przeważnie mają "nosa" do ludzi. Uczą dystansu do życia, problemów i siebie samego. Dotrzymują słowa. Szanują tradycję. Wiedzą, jak ważna jest rodzina. Sporo przeżyli, a więc byle co nie jest w stanie wyprowadzić ich z równowagi. Potrafią trzeźwo ocenić sytuację i nie wpadają w panikę nawet wówczas, gdy inni tracą głowę. Potrafią przekonać malucha, że stłuczone kolano do wesela się zagoi.
Jak rozwijać pasje dziecka?

Możliwość wykazania się
Dziadkowie są nie tylko nauczycielami, ale i sami pilnie się uczą. Z uwagą słuchają wnuka, który tłumaczy jak skłonić do ruchu zdalnie sterowane autko albo włączyć DVD. Maluch puchnie z dumy, że może nauczyć czegoś starszych. Dzięki nim czuje się ważny i mądry.

Szczypta magii
Znają różne magiczne sposoby: na katar,  plamę na kanapie, bójkę w piaskownicy, a nawet na smutek po ukochanym misiu, który przepadł gdzieś bez wieści. Wiedzą jak zrobić coś z niczego, choćby zupę "z gwoździa". Wiedzą też, że do tego, by dzieciństwo było magiczne, nie trzeba żadnych fajerwerków. Ważniejsze są orzechy w szufladzie, kubek mleka z masłem i miodem, opowieści  i dużo, dużo ciepła.

Smakołyki
Dziadkowie wiedzą, co to jest prawdziwe jedzenie, więc nie dadzą się nabrać na byle co. Dziadek przynosi z działki papierówki. Babcia robi kluski i podrzuca domowe konfitury. Oboje uczą, że jedzenie w biegu to żadna przyjemność. Lubią celebrować posiłki. I wiedzą co robią: niedzielny rosół nigdzie nie smakuje tak wspaniale, jak u nich.

Poczucie bezpieczeństwa
Są jak pogotowie ratunkowe. Jeśli tylko mogą, przyjadą z drugiego końca miasta, by odebrać dziecko z przedszkola albo opowiedzieć mu bajkę na dobranoc – i to nie tylko wtedy, gdy mamie wypadnie ważne zebranie, a tacie w delegacji zabraknie paliwa pod Łomżą. Zabiorą na wakacje, do zoo, na spacer. Maluchowi pomogą narysować kota albo stanąpo jego stronie gdy nabroi. Doradzą, podpowiedzą, wesprą, a jeśli trzeba, obronią. Można na nich liczyć nawet wtedy, gdy mieszkają daleko.

Sztama
Babcia i dziadek bez trudu dogadują się z maluchem. Wiedzą, kiedy jest smutny i jak się zachować, gdy jest zły na rodziców, za to, że nie pozwolili mu rysować po  ścianie. Wiedzą, jak rozśmieszyć go do łez. Potrafią wspaniale się bawić. Trzymają sztamę z dzieckiemi dochowują jego tajemnic. Konflikt pokoleń nie dotyczy maluszków i ich dziadków!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
Gość/3 lata temu
Tak mi przykro jak czytam i ogladam o babciach-mnie nie zlozy wnuk zyczen chociaz mieszka 5 minut odemnie pomagalam w wychowaniu calym sercem bo corka uczeszczala do klasy maturalnej byla bardzo mloda o zal jej bylo a dzis ani ona ani wnuk nie przydzie -moje serce cierpi bardzo-BABCIA Stasia