Czym karmić dzieci w pierwszych latach życia?

Właściwa i dobrze zbilansowana dieta jest szczególnie istotna w pierwszych latach życia naszych pociech. Dzieci nie trawią części pokarmów, inne są dla nich zbyt ciężkostrawne. Zobacz, jak zblinsować dietę dziecka, by niczego w niej nie zabrakło.

fot. Fotolia

Po pierwsze, jakość!

Dobra jakość pożywienia jest dla małego dziecka jeszcze bardziej istotna niż dla osoby dorosłej, decyduje ona bowiem o konstytucji zdrowotnej na całe życie. Jakość produktów spożywczych zależy, jak wszyscy wiemy, od ich składu chemicznego, to znaczy od tego, ile zawierają białek, węglowodanów i tłuszczów. Nie jest to jednak jedyny wskaźnik jakości. Innym kryterium, które coraz wyraźniej staje w centrum uwagi nie tylko świata medycznego, lecz także konsumentów żywności, jest jakość biologiczna, to znaczy jakość, którą mierzy się zdolność żywności do podtrzymywania i odnowy ludzkiego zdrowia. Wskutek intensywnej chemizacji rolnictwa i dodawania do produktów spożywczych konserwantów oraz wszelkiego rodzaju sztucznych domieszek jakość żywności gwałtownie spadła.

Żywność pochodząca z upraw ekologicznych (a tym bardziej z upraw biodynamicznych ze znakiem jakości „Demeter”) odznacza się bardzo wysoką jakością biologiczną. To samo można powiedzieć o nabiale pochodzącym z gospodarstw ekologicznych i biodynamicznych. Dlatego też, o ile tylko jest to możliwe, powinniśmy się starać o taką żywność dla małych dzieci.

Zobacz też: Kalendarz badań profilaktycznych dziecka

Nabiał, zboża i warzywa

Na centralnym miejscu – obok kwestii jakości produktów żywnościowych – stoi w antropozoficznej nauce o żywieniu zagadnienie wyboru rodzajów pożywienia. Preferuje się tu przede wszystkim pokarmy zbożowo-warzywno-nabiałowe, jako optymalną dietę dla każdego człowieka, a szczególnie dla dziecka. Produkcja żywności zbożowo-warzywno-nabiałowej jest przyjazna dla środowiska naturalnego, a poza tym zajmuje mniejszą powierzchnię uprawną i hodowlaną w porównaniu z powierzchnią potrzebną do wytworzenia tradycyjnej żywności ziemniaczano-warzywno-mięsnej. Istnieje znacznie więcej zalet diety zbożowo-warzywno-nabiałowej.

Wyszczególnię je poniżej. Zarówno zboża, jak i ziemniaki składają się przede wszystkim z węglowodanów. Części jadalne tych roślin dojrzewają jednak w różnych warunkach. W procesach dojrzewania ziaren zbóż konieczne jest działanie światła słonecznego i ciepła, podczas gdy bulwy ziemniaków dojrzewają pod ziemią, a pod wpływem światła słonecznego mogą się w nich nawet wytworzyć substancje trujące. Światło i ciepło są dla człowieka bardzo ważnymi czynnikami wspierającymi dobre zdrowie. Również z powodu owego silnego powinowactwa ze światłem i ciepłem słonecznym ziarna zbóż stanowią optymalny pokarm dla człowieka.

Jeśli zdecydujemy się na wybranie dla dziecka diety opartej między innymi na zbożach, to powinniśmy zadbać o to, by przyzwyczaiło się ono do jedzenia ich w możliwie wielu różnych postaciach: zarówno lekkiego razowego chleba, musli, grysiku czy owsianki, jak i kaszy, ryżu pełnoziarnistego bądź makaronu z razowej mąki, które stanowią składniki gorącego posiłku.

Zboża i kasze - od kiedy można je podawać dzieciom?

Każdy z siedmiu gatunków zbóż: ryż pełnoziarnisty (brązowy), jęczmień, kasza jaglana (wytwarzana z pozbawionego twardej łuski prosa), żyto, kasza owsiana z pełnego ziarna, kukurydza, pszenica oraz górska odmiana pszenicy – orkisz, powinien się regularnie pojawiać w jadłospisie. Dotyczy to z całą pewnością także kaszy gryczanej, jako że gryka należy wprawdzie botanicznie do rodziny rdestowatych, lecz posiada wszystkie zalety, jakimi chlubią się zboża, a poza tym jest bardzo łatwo przyswajalna. Produkty zbożowe można podawać niemowlęciu od szóstego miesiąca życia  w postaci mąk i kleików, a od ósmego miesiąca w postaci chleba.

W drugim roku życia wprowadza się bardzo stopniowo nowe rodzaje produktów zbożowych. (W pierwszych dwóch latach życia należy zachować ostrożność w odniesieniu do żyta, które u najmłodszych powoduje często wzdęcia i dlatego lepiej wybierać pieczywo pszenne lub pszenno-żytnie).

Mama na rynku pracy

Małe dziecko nie umie starannie żuć, a jego przewód pokarmowy uczy się dopiero trawić wszystkie nowe rodzaje pokarmu i dlatego kasze i ryż brązowy podajemy w postaci rozdrobnionej, jako mąki, makaron razowy, drobne kasze łamane lub – jak w przypadku pszenicy – ziarno rozdrobnione po uprzednim ugotowaniu (grysik, bulgur, kuskus). Brązowy ryż, kaszę jęczmienną pęczak, kaszę jaglaną bądź owsianą z pełnego ziarna można po ugotowaniu przecierać przez sito. Całe ziarno dodajemy do posiłków bardzo stopniowo (obecność dużej ilości całych ziaren zbożowych w stolcu dziecka wskazuje na to, że system trawienny jeszcze sobie z nimi nie radzi).

Ugotowane kasze i płatki zbożowe można bez groźby utraty wartości odżywczej przechowywać przez dwa–trzy dni w lodówce i wykorzystywać je do sporządzenia krokiecików i zapiekanek bądź deserów.Ziemniaki zaleca się podawać od czasu do czasu, nie zamiast potraw zbożowych, lecz ewentualnie jako uzupełnienie zestawu jarzyn czy danie na kolację.Chciałabym tu – raz jeszcze – z naciskiem podkreślić, że właściwa dieta mleczno-wegetariańska nie może się ograniczać do wyłączenia z jadłospisu mięsa i ryb. Zmiana sposobu odżywiania powinna się koniecznie łączyć z wprowadzaniem codziennie, i to do każdego posiłku, potraw z pełnych ziaren zbóż. Dotyczy to oczywiście nie tylko dzieci, lecz również dorosłych. Warzywa, które w pierwszym roku życia dziecka podawaliśmy w postaci przetartej lub zmiksowanej, pod koniec pierwszego roku mogą już mieć strukturę bardziej zróżnicowaną – twardsze kawałki jarzyn zachęcają do gryzienia i żucia.

Pozostałe warzywa

Poczynając od drugiego roku życia, możemy podawać dziecku znacznie więcej rodzajów warzyw. Ostrożność zachowujemy wobec wszystkich odmian kapusty, wobec cebuli i porów.Zgodnie z zalecaną tu dietą, w dobrze zestawionym gorącym posiłku powinny być obecne trzy różne części roślin. W każdej roślinie można wyróżnić część korzeniową, łodygę wraz z liśćmi oraz część kwiatowo-nasienną (owoc). Do warzyw korzeniowych należą na przykład marchew, burak, seler, rzepa, rzodkiewka, korzeń pietruszki, skorzonera, cebula, topinambur, pasternak.

Warzywa, u których jadalne są części liściowo-łodygowe, to na przykład: por, cykoria, endywia, wszystkie rodzaje sałaty, kapusta, burak liściowy, szpinak, fenkuł, kalarepa. Jadalne części kwiatowo-nasienno-owocowe to w przypadku warzyw: kalafior, brokuł, dynia, fasolka szparagowa, groszek zielony, kabaczek, ogórek.Na powyższej liście nie ma papryki, pomidorów i bakłażana. Warzywa te należą wraz z ziemniakiem do rodziny psiankowatych i mimo niewątpliwej zawartości witamin nie działają witalizująco na młody organizm.

Dlatego też lepiej nie włączać ich zbyt często do codziennego jadłospisu najmłodszych. Oprócz warzyw do grupy z jadalną częścią kwietno-nasienno-owocową należą też wszystkie ziarna zbóż, owoce, jadalne nasiona (na przykład rośliny strączkowe, pestki słonecznika, pestki dyni, siemię lniane, sezam) oraz orzechy.

Zgodnie z powyższym bardzo prosty i skromny posiłek, składający się na przykład z talerza kaszy bądź makaronu z razowej mąki oraz z dwóch rodzajów warzyw należących do grupy korzeniowej oraz łodygowo-liściowej będzie już posiłkiem dobrze i harmonijnie zestawionym. Można go oczywiście wzbogacać smakowo i uzupełniać innymi produktami.

Jak przygotować warzywa?

Warzywa staramy się przyrządzać każdego dnia świeże i nie przechowywać resztek. Najzdrowsze są zawsze świeże warzywa sezonowe, a nie te, które pochodzą z konserw, mrożonek, z ogrzewanych szklarni czy z dalekich krajów.Warzywa dla niemowląt gotuje się w bardzo niewielkiej ilości wody, tak by po całkowitym ugotowaniu wykorzystać również wywar. Przetarte, względnie zmiksowane warzywa zagęszcza się kleikiem jęczmiennym lub owsianym, płatkami ryżowymi lub gryczanymi. Od szóstego–siódmego miesiąca należy poza tym dodawać do porcji jarzyn jedną łyżeczkę dobrego gatunkowo oleju, o czym będzie mowa dalej.Na talerzyku dziecka powyżej roku (a w diecie dzieci, które dobrze trawią, nieco wcześniej), zaczynają się pojawiać jarzyny w kawałkach i w plasterkach.

Pozwala to między innymi poznać smak poszczególnych warzyw. Niewielka ilość śmietany lub świeżego masła (zamiast zasmażki) bardzo pomaga zaakceptować nowy smak.W tym wieku można też stopniowo wprowadzać surowe warzywa do pogryzania i ssania: plasterek marchewki czy ogórka. Od mniej więcej osiemnastego miesiąca życia dziecka wprowadzamy w bardzo niewielkich ilościach drobno posiekane surówki i sałatę, od czasu do czasu krokiety czy zapiekanki zbożowe.

Warzywa duszone

Dziecko dwuletnie lub nawet nieco młodsze zaczyna już coraz więcej jeść „ze wspólnego garnuszka”. Polecam tu bardzo zdrowy i smakowity, a nieco mniej znany sposób duszenia warzyw. Drobno pokrojone warzywa najlepiej dusić powoli do całkowitej miękkości na patelni z grubym dnem i pod przykrywką.

Do duszenia używamy niewielkiej ilości dobrego oleju i minimalnej ilości wody. Duszącą się jarzynę trzeba oczywiście mieć na oku i w razie potrzeby dodać odrobinę wody, by się nie przypaliła. Pomiędzy trzema zasadniczymi posiłkami podaje się „małe co nieco” jako drugie śniadanie i podwieczorek: owoce, desery mleczne, wafle ryżowe bądź pieczywo chrupkie.Myślą przewodnią pozostaje zasada, by również w czasie kolejnych dwóch lat życia dziecka bardzo powoli i stopniowo wprowadzać nowe smaki i nowe potrawy. Pożywienie powinno być łatwo przyswajalne i lekkostrawne, bo dziecko jest w tym okresie intensywnie zajęte nauką chodzenia oraz mówienia i na „trawienie” wszystkich związanych z tym wrażeń zużywa większą część swej energii.Produkty bogate w białko to: ziarna zbóż, nabiał, orzechy, rośliny strączkowe, mięso, ryby oraz jaja. W przedstawionej tu diecie opieramy się przede wszystkim na białkach, jakie zawierają zboża i nabiał.

Zobacz też:Jak wspomagać rozwój mowy dziecka?

Nabiał

Twaróg i żółty ser są produktami wysokobiałkowymi, wprowadzamy je do posiłków małych dzieci w niewielkich ilościach. Dzienna porcja mleka (względnie jogurtu czy kefiru) nie powinna być większa niż pół litra. Najlepsze jest pełne i niehomogenizowane mleko z gospodarstw ekologicznych i biodynamicznych.Pozostałe produkty wysokobiałkowe nie są optymalnym pokarmem dla dziecka przed ukończeniem trzeciego roku życia.

Konsumpcja mięsa obciąża przewód pokarmowy i powoduje zbyt szybkie „rozbudzenie” dziecka na wszystkie wrażenia nadchodzące z otaczającego świata. Jeśli jednak decydujemy się na podawanie mięsa, to wybierajmy, o ile to możliwe, mięso zwierząt, które miały życie godne zwierzęcia, były humanitarnie traktowane i ich karma nie zawierała hormonów ani antybiotyków. Białko rybie jest dla organizmu ludzkiego znacznie łatwiej przyswajalne niż zwierzęce, lecz ze względu na ciężkie zanieczyszczenia wód należałoby właściwie częściej podawać ryby ze stawów hodowlanych.

Groch, soja, soczewica

Większość gatunków fasoli i grochu jest zbyt ciężkostrawna dla małych dzieci. Bardzo korzystnie wyróżnia się w rodzinie strączkowych soczewica. Jest lekkostrawna, nie powoduje wzdęć i nadaje się znakomicie do częstszego spożywania (również w postaci krokietów i pasztetów). Fasola sojowa, pomimo jej powszechnego zastosowania w zastępujących mięso potrawach dla wegetarian, jest z różnych względów mniej warta polecenia, między innymi dlatego, że jest często genetycznie modyfikowana.Jaja, a zwłaszcza żółtka, są dla maluchów zbyt ciężkostrawne, zaleca się włączanie ich od czasu do czasu do jadłospisu dzieci powyżej dwóch lat.

Bogatym źródłem wysokiej jakości białek i tłuszczów są orzechy. Orzechy mielone lub w postaci pasty można dodawać do potraw obiadowych i do deserów, by poprawić ich smak.

Tłuszcze

Dobre jakościowo tłuszcze to masło śmietankowe oraz wysokogatunkowe oleje. Masła używamy z umiarem i w postaci niepodgrzanej. Do duszenia, pieczenia i do sałatek zaleca się używanie olejów i oliwy z oliwek (a nie margaryny czy masła roślinnego, bo są to tłuszcze fabrycznie znacznie przetworzone i sztucznie utwardzane). Z olejów najbardziej godne polecenia są oleje wyprodukowane ekologicznie i tłoczone na zimno, takie jak: olej słonecznikowy, sezamowy, jak również oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia.

Fragment pochodzi z książki: "Mam czas dla dziecka. Pedagogika waldorfska dla najmłodszych. Propozycja alternatywnej kultury wychowania w domu, przedszkolu i w żłobku", Barbara Kowalewska (Wydawnictwo Impuls). Publikacja za zgodą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)