POLECAMY

Czy Twoje dziecko ma neofobię żywieniową? Czym jest i jak sobie z nią radzić?

Twoje dziecko nie lubi próbować nowych potraw? Odmawia zjedzenia posiłku, który dotychczas lubiło? To może być neofobia żywieniowa.

/ miesiąc temu
Czy Twoje dziecko ma neofobię żywieniową? Czym jest i jak sobie z nią radzić? fot. materiały prasowe
Słowo "fobia" oznacza strach, lęk, a "neo" – coś nowego, neofobia żywieniowa oznacza niechęć przed próbowaniem nowych potraw. Dziecko może unikać  ich smaku, lecz także kształtu, zapachu, wyglądu czy konsystencji. Skąd bierze się to zaburzenie i jak sobie z nim radzić?

Neofobia jest częstym zjawiskiem

Neofobia często pojawia się u dzieci w wieku 2-5 lat. Jednym ze sposobów jej zapobiegania jest zadbanie o właściwe rozszerzanie diety w wieku niemowlęcym, , kiedy to właśnie dziecko próbuje nowych smaków i "uczy się" ich. Jeśli w tym czasie nie będzie miało ono okazji, by poznać wiele produktów, w późniejszym wieku może podchodzić do nich nieufnie. Przyczyny neofobii mogą jednak tkwić także w środowisku, w którym wychowuje się przedszkolak. Jeśli Ty czy Twój partner zawsze jecie to samo i niechętnie wprowadzacie do swojej diety różnorodne produkty, nic dziwnego, że dziecko też nie chce ich próbować i zamiast nieznanej brukselki czy kalafiora woli znajomą słodką drożdżówkę lub batonik. Neofobia żywieniowa może być także wywołana złymi doświadczeniami dziecka związanymi z samą sytuacją jedzenia. Jeśli biegasz za swoją pociechą z talerzem, zmuszasz do jedzenia, poganiasz i denerwujesz się, że dziecko nie chce jeść, pora posiłku będzie kojarzyła się przedszkolakowi wyłącznie ze stresem, dlatego jak ognia będzie unikał każdej sytuacji, w której może pojawić się jedzenia. 

Jak odróżnić neofobię żywieniową od grymaszenia przy jedzeniu?

Wielu rodziców, których dzieci mają neofobię żywieniową, początkowo myśli, że ich pociechy są po prostu niejadkami. Rzeczywiście w obu sytuacjach niektóre objawy mogą być podobne – dziecko przede wszystkim grymasi przy jedzeniu i odmawia spożywania posiłków. Jednak przy neofobii żywieniowej reakcje są znacznie silniejsze – dziecko konsekwentnie odmawia próbowania nowych smaków, a potrawy, których nie zna, mogą wywoływać w nim paniczny lęk do tego stopnia, że nie będzie nawet w stanie przebywać w pomieszczaniu, w którym się znajdują. Jeśli zauważysz takie objawy u swojej pociechy, koniecznie skonsultuj się z lekarzem. 

Jak sobie radzić z neofobią żywieniową? 

Neofobia żywieniowa u dzieci to złożony problem, który zazwyczaj wymaga konsultacji ze specjalistą. Psycholog lub psychoterapeuta pomoże Tobie i dziecku znaleźć źródło problemu oraz uporać się z nim. Niemniej ważne jest jednak Twoje podejście do całej sytuacji. Powinnaś przede wszystkim zadbać o to, by pora posiłku nie była dla Twojej pociechy źródłem niepotrzebnego stresu. Postaraj się, by podczas jedzenia w domu panowała spokojna i przyjazna atmosfera. Nie zmuszaj dziecka do jedzenia, ale umiejętnie zachęcaj. W jaki sposób? O to zapytaliśmy przedstawiciela marki Danonki.

Warto spróbować przygotowywać dziecku dania w atrakcyjnej formie. Można zacząć od małych zmian, na przykład podając dziecku przekąski, które są nie tylko zdrowe, ale też smaczne. Według ekspertów do spraw żywienia, najlepiej jako przekąska sprawdzą się warzywa, owoce i fermentowane produkty mleczne. Można zaprosić dziecko do wspólnej zabawy i przygotować wesołe zwierzaki skomponowane z pociętych na kawałki owoców i warzyw. Kiedy mamy mniej czasu, warto spróbować podać dziecku gotowe produkty, przygotowane specjalnie z myślą o dzieciach, takie jak na przykład Danonki, które dostarczą dziecku niezbędnych składników odżywczych, takich jak wapń i witamina D.

 

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/miesiąc temu
Wartość merytoryczną tego artykułu można podsumować krótkim w dup*e byliście i g*wno widzieliście. O tym że neofobia żywieniowa może wynikać z zaburzeń integracji sensorycznej to już nie warto wspomnieć? Pewnie, najłatwiej obrzucić winą rodziców, bo przecież oni są wszystkiemu winni.
/miesiąc temu
Danonki???? Toż to sam cukier! Matki czytają te ,, mądre" wypociny ekspertów, kupują dzieciom danonki, bo przecież takie zdrowe, a potem chorują nie wiedzieć czemu, uzależnione od słodyczy... Zdrowie bierze się z jelit, jak najmniej rafinowanego cukru i przetworzonej żywności. Dziecko może polubić i jogurt naturalny, jeśli taki będzie dostawać od początku, a do naturalnego mozna dodać owoców i też będzie słodkie, i zdrowsze.