Co robić gdy dziecko jest agresywne?

Jeśli Twoje dziecko wykazuje agresję wobec innych dzieci nie bagatelizuj problemu! To samo nie minie! Zobacz, z jakim problemem boryka się Mama Tosi i jakie są sposoby na jego rozwiązanie!

fot. Fotolia

Niestety mam problem wychowawczy z moją prawie 8-letnią Tosią. Tosia jest obecnie w pierwszej klasie. Zawsze była bardzo żywym dzieckiem. I niestety zawsze były problemy. Jest bardzo agresywna wobec innych dzieci, a jednocześnie bardzo opiekuńcza.

Opiekuńczość wykazuje tylko wtedy, kiedy wszyscy się jej podporządkowują. W domu nie może rządzić i zdaje mi się, że w szkole, a wcześniej w przedszkolu odreagowywała to na innych dzieciach i nauczycielach. W zerówce Pani już nie wytrzymała i ją uderzyła (sprawa poszła do dyrekcji), ale co z tego, że to załatwiliśmy, jak Tosia po tym zdarzeniu jest nie do opanowania. Wakacje były koszmarem. Miałam nadzieje, że w szkole się uspokoi, a ja ciągle tylko słyszę skargi od innych rodziców. Jest mi wstyd. Jak czegoś nie może, to wymusza.

Jak rozwijać pasje dziecka?

Byliśmy w poradni psychologicznej, ale po 2 godzinach Pani z uśmiechem powiedziała "czysty egocentryzm". I to wszystko. I żadnej porady co robić. Ja naprawdę wstydzę się chodzić z nią do szkoły. Jest mi wstyd, jak idę z nią do sklepu czy do znajomych. Wszyscy mówią, że to minie. Ale ja obawiam się że będzie jeszcze gorzej. Mam tylko ją.

Zastanawiam się nad 2 dzieckiem ale boję się, że będzie ten sam problem. Robiliśmy też badania na ADHD, ale neurolog powiedział, że wszystko jest ok. i jest po prostu żywa. Chcę jej pomóc. Co można zrobić. Gdzie się udać?

Porada psychologa:

Niestety zachowanie Tosi „samo” nie minie. Bardzo dobrze, że szuka Pani pomocy póki jest na to czas.

Agresja u dzieci ma bardzo różne podłoże. Często jest wynikiem niemożności poradzenia sobie z nadmiarem energii, która kiedy nie znajduje ujścia właśnie prowadzić może do takich sytuacji, jakie Pani opisuje. Inną przyczyną agresji może być powielanie przez dziecko zachowania rodziców, rodzeństwa lub kolegów w szkole. Napisała Pani, że Tosia „nie może rządzić w domu” i faktycznie może być to przyczyną takiego traktowania rówieśników.

Oczywiście nie zamierzam nakłaniać Pani do tego, aby podporządkowała się Pani dziecku, ale zawsze warto wykształcić w dziecku poczucie sprawczości.  Mam na myśli pozwolenie dziecku na decydowanie o niektórych sprawach na przykład: Co będzie w niedzielę na obiad, jak rodzina spędzi czas w weekend, jaki film obejrzy wieczorem. Myślę, że przy odrobinie dobrej woli z Państwa strony, znajdą Państwo takie strefy, w których Tosia będzie mogła zadecydować.

Ale zanim to nastąpi powinna Pani usiąść z Tosią i porozmawiać o tym, co się teraz zmieni, o czym będzie mogła zadecydować, o czym nie i w jakiej sytuacji. Jestem przekonana, że wybór np. filmu który obejrzy CAŁA rodzina lub decyzja o tym jak spędzicie sobotnie popołudnie sprawi jej olbrzymią radość, nawet jeśli z początku tego nie okaże. W ten sposób okaże Pani córce szacunek i utwierdzi w przekonaniu, że ona i jej zdanie liczą się dla Pani.

Ważne, aby powtarzać to cyklicznie i dość regularnie. Poczucie sprawczości między innymi kształtuje u dziecka pewność siebie, daje poczucie, że rodzice je szanują, że jej zdanie jest dla nich ważne. Natomiast brak tego może prowadzić do frustracji, braku pewności siebie, poczucia osamotnienia i w konsekwencji stwierdzenia, że rodzice jej nie kochają, a ponadto wykształcić przeświadczenie, że tylko przemocą i terrorem można coś osiągnąć.

Polecamy:  Jak traktować dziecko w rodzinie?

Ponadto proszę się zastanowić, czy Państwo nie stosują  wobec Tosi przemocy również w postaci agresji słownej. Jeżeli rodzice krzyczą na dziecko, które jest od Was bądź co bądź słabsze,  proszę nie dziwić się, że dziecko również wynajduje w swoim otoczeniu słabsze dzieci, którym narzuca swoje zdanie, gdyż agresja ZAWSZE budzi agresję.

Jeżeli Tosia jest żywym dzieckiem, powinna Pani znaleźć formę aktywności fizycznej, która pomogłaby w spożytkowaniu nadmiaru energii. Proszę zaproponować dziecku i co ważne zaprowadzić (gdyż sama propozycja może nie odnieść skutku) na zajęcia dodatkowe: taniec, karate, siatkówkę, pływanie… jeżeli jedno się nie spodoba, proszę zaprowadzić na inne. Może podczas takiego „próbowania” Tosia znajdzie formę zajęć, która jej odpowiada. 

Oprócz tego powinna Pani znaleźć psychologa, który przyjrzy się dokładnie Państwa relacjom, porozmawia z Tosią, z Państwem i znajdzie przyczynę takiego zachowania. Jestem bardzo zdumiona i oburzona postępowaniem i stwierdzeniem psychologa z poradni, do której Państwo się udali, dlatego proponuję znaleźć innego specjalistę bowiem z każdym dzieckiem można dojść do porozumienia.

Potrzeba tylko odrobinę chęci i wiele cierpliwości, a na pewno się uda. Życzę Państwu powodzenia i proszę podzielić się z nami rezultatami.

Masz wątpliwości związane ze swoim dzieckiem? Chcesz poradzić się pedagoga? Napisz do nas na adres e-mail: lifestyle@infornext.pl! Na Twoje pytanie odpowie psycholog lub pedagog!

Zobacz także: Z dzieckiem w restauracji. Jak przetrwać?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (11)
~julcia112/rok temu
Witam! Mam 12 i pół roku.W wieku 8 lat zaczęłam być agresywna i teraz też trochę jestem,ale trochę mniej niż wtedy dzięki specjalnej terapii...Po co mi ta terapia? Zaraz do tego dojdę....Już od przedszkolnych lat zachowywałam się inaczej niż pozostałe dzieci w przedszkolu.Od 3 do 6 lat byłam bardzo nieśmiała,nie chciałam się z nikim bawić,byłam także bardzo uparta.Gdy poszłam do szkoły zaczęłam być niesamowicie agresywna.Byłam w poradnii z moją mamą.Psycholodzy powiedzieli,że jestem zdrowa,tylko niegrzeczna.Niestety musiałam iść do poradnii jeszcze drugi raz.Psycholodzy tym razem powiedzieli,że to może być zespół Aspergera,autyzm dziecięcy lub ADHD.Żeby dokładniej to sprawdzić,dostałam skierowanie do neurologa i alergologa,żeby zobaczyć,czy to moje ,,rozdrażnienie'' nie jest spowodowane jakimś uczuleniem czy coś takiego....Więc byłam u tych dwóch specjalistów.Po badaniach neurologicznych i alergologicznych okazało się,że to zespół Aspergera.Badanie u neurologa wykazywały właśnie te zaburzenia,a z badań alergologicznych okazało się,że to zachowuję się tak nie z powodu jakiejś alergii tylko z powodu tych zaburzeń....Ale oprócz tego okazało się,że jestem uczulona na pylenie roślin i to zostało mi do dzisiaj,więc kwiecień i maj bywają dla mnie ciężkie;) Właśnie teraz mamy maj...Miałam wtedy 8 lat,gdy zdiagnozowano u mnie tą chorobę...Teraz chodzę na specjalną terapię i jest już w miarę ok,dobrze...
~ktos/rok temu
zrobila Pani blad od samego poczatku gdy dziecko jeszcze bylo male. Nie wolno ignorowac agresywnych zachowan dziecka. Trzeba bylo natychmiast reagowac. Teraz moze dziecko byc trudne do opanowania. Albo Pani musi sie zmienic. Pokazac ze Pani juz tego nie toleruje. Gdy nie bedzie sie sluchala, to niech za kare usiadzie na fotelu i gdy sie uspokoi wtedy pozwoli jej pani isc sie bawic zabawkami. Trzeba byc konsekwentnym
~dobry pedagog/3 lata temu
jak to co to może byc, pani jest nauczycielką? no tak to wszystko tłumaczy, to sa braki z dzieciństwa konkretnie brak wpie....olu, to powinni mu pare razy zafundować a dzieciwak na powrót stanie się zdrowy i miły.
POKAŻ KOMENTARZE (11)