Chrońmy nasze dzieci - edukacja ekologiczna

Odpady - to nasz wspólny problem - powtarzają od dawna ekolodzy. Słyszymy to często, ale czy rozumiemy ten uboczny aspekt naszego obecnego życia? Eksperci ostrzegają, że dzisiaj każda podejmowana przez nas decyzja, wpływa na stan Ziemi za kilka lat.

Odpady - to nasz wspólny problem - powtarzają od dawna ekolodzy. Słyszymy to często, ale czy rozumiemy ten uboczny aspekt naszego obecnego życia? Eksperci ostrzegają, że dzisiaj każda podejmowana przez nas decyzja, wpływa na stan Ziemi.

Odpowiedzialny biznes
Zagrożenia płynące z rozwoju przemysłu w XXI wieku wywołują ciągłe dyskusje na arenie międzynarodowej. Widząc w jakim kierunku podążają zmiany w środowisku, tworzone są proekologiczne ustawy o zaostrzonych sankcjach prawnych. Wielkie dymiące kominy, ciężki przemysł, motoryzacja - emisja zanieczyszczeń do atmosfery wiąże się nierozerwalnie z rosnącą ilością fabryk. Jednocześnie rośnie jednak liczba firm, które oprócz zwiększania zysków starają się nie pogarszać stanu środowiska naturalnego i coraz częściej wybierają rozwiązania przyjazne naturze. - Opakowania naszych produktów wykonane są w 100% z makulatury, a farby drukarskie nie zawierają szkodliwych metali ciężkich - mówi Aleksandra Biernat z firmy Kludi. Takie działania budują pozytywne relacje między społeczeństwem a firmą. W Polsce jednak zaangażowany biznes jeszcze nadal raczkuje w porównaniu z krajami zachodnimi. To, co jednak najbardziej kuleje, to niska świadomość ekologiczna całego społeczeństwa. Starania dużych przedsiębiorców są doceniane, ale pojedyncza jednostka nie robi wiele, aby dołączyć się do tych działań. Bez akceptacji społecznej nawet najbardziej słuszne inicjatywy firm nie poprawią sytuacji środowiska. Z dnia na dzień zostawiamy naszym dzieciom tony odpadów i coraz bardziej skażone powietrze.
Mama na rynku pracy

makulaturaNauka czytania, mycia zębów, sznurowania i ...sortowania
Uczymy dzieci wszystkiego, co może im pomóc w ich własnym życiu, odpowiedzialności za własne czyny, ostrzegamy przed niebezpieczeństwami, chronimy od złego. Niestety wciąż rzadka jest nauka o selekcji odpadów, które znajdują się w naszych domach. Uświadomienie sobie tego problemu staje się konieczne dla dobra i bezpieczeństwa przyszłych pokoleń. Selektywna zbiórka wymaga minimalnego zaangażowania, a wyrobienie tego nawyku warto zacząć już we własnym mieszkaniu. Dzieci obserwują rodziców, należy więc dawać jak najlepszy przykład swoim pociechom i od małego uczyć, że selektywna zbiórka nie tylko ogranicza ilości śmieci trafiające na wysypiska, ale również umożliwia odzyskanie surowców wtórnych. Do wyobraźni może trafić fakt, że butelka plastikowa rozkłada się 500 lat. - Mieszkaniec naszego kraju zbiera rocznie ok. 22 kg makulatury, zatem przekazuje do recyklingu niespełna 36% zużywanego przez siebie papieru. To bardzo mało, gdyż dla porównania w Austrii, Holandii i w Niemczech odzysk przekracza 70% - jak wynika z danych Fundacji Nasza Ziemia, koordynatora międzynarodowej kampanii "Sprzątanie świata".

Makulatura - bezcenny surowiec
To dzięki chińczykowi Caj Lun rozwinął się proces fabrykacji papieru. Swoje pierwsze arkusze Caj Lun wyprodukował m.in. ze starych sieci rybackich ok. 105 roku. W naszych domach gromadzimy bardzo dużą ilość wyrobów z papieru, dlatego tak ważne jest żeby nauczyć dzieci wrzucać do osobnych pojemników, bądź worków papier, a osobno szkło czy aluminium. Odzyskując papier z makulatury chronimy lasy, ograniczamy zużycie energii, wody i zanieczyszczenia powietrza. Makulatura w Polsce w 2004 roku stanowiła 35,64% surowca do produkcji papieru, w Europie około 48%. - Systematycznie, choć w ciągle zbyt wolnym tempie, poprawia się stan gospodarki odpadami - napisał minister środowiska w sprawozdaniu z działań resortu w kadencji 2001-2005. Warto również wiedzieć, że włókno celulozowe można wykorzystywać jako surowiec do produkcji papieru aż siedmiokrotnie. Potem staje się paliwem biologicznym, by na koniec zamienić się w popiół, wykorzystywany jako nawóz pod nowe drzewa.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)