Być jak mama

Dzieci uczą się głównie przez naśladowanie, najpierw rodziców, potem rodzeństwa. W miarę upływu czasu przejmują także zachowania od kolegów i innych osób z otoczenia.

Być jak mama
Już niemowlę powtarza czynności i dźwięki, które zaobserwowało u mamy (zresztą cała nauka mowy opiera się na naśladowaniu). Starszy maluch również jest pilnym obserwatorem i naśladowcą – i bardzo dobrze. Naśladownictwo to bowiem główny motor rozwoju i ważny sposób uczenia się społecznych ról, np. stawania się mężczyzną lub kobietą.

Trzyletni chłopiec powtarza w zabawie to, co robi tata, np. naprawia swoje autko albo wierci plastikową wiertarką. Kilkuletnia dama z radością pomaluje sobie buzię szminką zabraną ukradkiem z torebki mamy. Małe dzieci myją ręce przed obiadem i mówią sąsiadom „dzień dobry”, nie tylko dlatego, że mama je do tego zachęca, ale również dlatego, że inni domownicy tak robią. Pamiętaj jednak, że dzieci chętnie naśladują czynności wykonywane przez rodziców i starsze rodzeństwo, ale przyjmują je jako coś swojego dopiero wtedy, gdy czynności będą powtarzane wielokrotnie.

Jak rozwijać pasje dziecka?
Kilkulatek weźmie też w końcu za wzór rówieśników. To naturalne: przedszkolaki obserwują siebie nawzajem, chcą także mieć ubranka i gadżety takie, jakie mają inne dzieci. Dla kilkulatka naśladowanie kolegów staje się równie ważne, a może nawet ważniejsze niż wzorowanie się na rodzicach.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)