Bilans dwulatka

Obowiązkowy i bezpłatny – taki jest bilans dwulatka. Niestety, zdarza się, że rodzice nie idą na to badanie z maluchem. Bo zapomnieli, bo nie mieli czasu, bo dziecko nie pała sympatią do lekarzy… Nie popełniaj ich błędu.

Bilans dwulatka
Jest kilka powodów, dla których warto iść na bilans dwulatka:
Pozwala ocenić stan zdrowia, rozwój fizyczny i psychoruchowy smyka.
Dwulatek nie jest już tak częstym gościem w przychodni jak kiedyś, więc bilans jest okazją, by przebadać go od stóp do głów. Kolejna będzie dopiero za dwa lata, a w rozwoju dziecka to cała epoka. Dzięki niemu można w porę wychwycić problemy. Nie wszystkie nieprawidłowości ujawniają się w wieku niemowlęcym, nie wszystkie są w stanie zauważyć rodzice. Jeśli coś jest nie tak, trzeba wychwycić to jak najszybciej, by zacząć działać, np. wysłać dziecko na konsultację do okulisty, rozpocząć rehabilitację itd. W wielu wypadkach odwlekanie diagnozy niepotrzebnie piętrzy problemy (np. niewykryta wada wzroku ogranicza rozwój ruchowy), które można rozwiązać odpowiednim postępowaniem.

Jest dobrą okazją do rozmowy z pediatrą. Podczas wizyt, np. gdy maluch ma gorączkę, nie zawsze jest możliwość, by porozmawiać. Jeśli coś cię niepokoi, powiedz o tym pediatrze. Nie ma głupich pytań.

Kiedy? Nie zwlekaj z wizytą zbyt długo, bo na bilans dwulatka trzeba przyjść z dwu-, a nie dwuipół- czy trzylatkiem. Badanie powinno się odbyć nie później niż trzy miesiące po drugich urodzinach.

Jak to wygląda?
Bilans dwulatka to nie jest egzamin, więc nie ma powodów do obaw. Co was tam czeka?
Wywiad. Lekarz zapyta m.in. o to, czy dziecko często się przeziębia, czy ma alergię, czy jest szczepione, jak wygląda jego dieta itd.
Osłuchiwanie, opukiwanie, badanie ciśnienia krwi. Pozwala sprawdzić, czy układ krążenia pracuje jak należy.
Mierzenie i ważenie. Dzięki temu można sprawdzić, czy malec rozwija się harmonijnie i czy jego wzrost i waga są odpowiednie do wieku. Wyniki powinny zostać naniesione na siatkę centylową w książeczce zdrowia.
Ocena budowy i postawy ciała oraz chodu. Pozwala sprawdzić, czy plecy są proste, ciało symetryczne, nóżki równej długości itd. A także czy dziecko prawidłowo ustawia stopy podczas chodzenia. Jeśli pacjentem jest chłopiec, sprawdza się też, czy w jego mosznie są jądra i czy maluch nie ma stulejki.
Kontrola wzroku i słuchu oraz zębów. Dzięki temu dowiesz się, czy konieczne są szczegółowe badania.
Ocena rozwoju psychoruchowego. Pediatra przyjrzy się zachowaniu smyka, jego reakcjom na polecenia itd. Zapyta cię o różne rzeczy, np. o zabawy, o to, czy dziecko korzysta z nocnika, mówi itd.

O bilansie dwulatka porozmawiaj też na mamacafe.pl

Jak rozwijać pasje dziecka?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)