ABC życia w wiosce dziecięcej

Jak żyje się w wiosce dziecięcej? Czy dorosłe dzieci odchodzą z wiosek? Czy w wioskach dziecięcych, oprócz matek, są też ojcowie? Jak wyglądały wioski dziecięce dawniej?

wioska dziecięca

fot. Fotolia

Na czym polega codzienność w wiosce dziecięcej?

Dzień powszedni rodziny SOS nie różni się istotnie od zwykłego dnia w rodzinie naturalnej. I tu, i tam członkowie uczestniczą – stosownie do wieku i możliwości – w prowadzeniu gospodarstwa domowego, wykonywaniu drobnych napraw, opiekowaniu się chorymi, pomaganiu sobie przy odrabianiu lekcji, rozwiązywaniu zaistniałych konfliktów, obchodzeniu uroczystości religijnych itd. Pod niektórymi względami dzień powszedni rodziny SOS może być bardziej urozmaicony i bogatszy w wydarzenia niż w rodzinie z jednym lub dwojgiem dzieci.

Ale bywa też źródłem większych rozczarowań i bolesnych doświadczeń, zwłaszcza gdy matka SOS musi opiekować się siedmiorgiem czy ośmiorgiem dzieci lub nie jest wystarczająco przygotowana do pełnienia przynależnej funkcji. Dlatego, współcześnie większą wagę niż dawniej przywiązuje się do odciążania matki SOS w prowadzeniu gospodarstwa domowego lub do korzystania przez nią w sprawach wychowawczych z porad i konkretnego wsparcia nie tylko ze strony dyrektora wioski, lecz także zatrudnionego w niej personelu pomocniczego, w tym szczególnie personelu pedagogicznego. W prowadzeniu gospodarstwa domowego pomagają matce SOS asystentki rodzinne, nazywane ciociami, lub asystenci rodzinni, czyli wujkowie, oraz cieszący się uznaniem woluntariusze i starsi wiekiem wychowankowie.

Udzielanie matkom SOS wsparcia i pomocy chroni je przed tzw. wypaleniem zawodowym. (…) Odciążanie matek SOS w obowiązkach domowych umożliwia im również częstsze nawiązywanie bezpośrednich kontaktów z podopiecznymi i pozwala na liczniejsze kontakty z osobami spoza wioski. Dzięki temu mogą one uczestniczyć w życiu publicznym oraz utrzymywać więzi z krewnymi i przyjaciółmi.

Wioski dziecięce dawniej i dziś

Początkowo rodzina SOS składała się oprócz matki z dziewięciorga, dziesięciorga wychowanków. Liczbę dzieci stopniowo jednak redukowano, na przykład od końca lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku do pięciorga–siedmiorga dzieci, a w latach dziewięćdziesiątych – do czworga–sześciorga.

Na ogół rodzina SOS jest jednopokoleniowa. Funkcjonuje co najwyżej kilkanaście lat, do momentu osiągnięcia przez wychowanków 14. lub 15. roku życia. Dziewczęta czasem pozostają w niej dłużej.

Zobacz też: W jakim celu zakładane są wioski dziecięce?

Kremy z olejami – tańsze i droższe

Dorosłe dzieci z wiosek dziecięcych

Po przebyciu wspólnej drogi rodzina rozwiązuje się niejako w sposób naturalny, co nie oznacza, iż wychowankowie po jej opuszczeniu nie mogą liczyć na duchowe wsparcie. Przeciwnie, mają zagwarantowane miejsce w jednej z młodzieżowych wspólnot mieszkaniowych SOS, gdzie przebywają do ukończenia nauki szkolnej, łącznie ze studiami wyższymi, jeśli takie podjęli.

Po rozwiązaniu rodziny SOS jej matka zostaje zatrudniona w kolejnej lub proponuje się jej wykonywanie innej pracy (albo przechodzi na emeryturę). Pod koniec funkcjonowania rodziny SOS matka ma zazwyczaj pod opieką nie więcej niż dwoje, troje wychowanków, a niekiedy tylko jednego.

Obecnie wychowankowie mogą pozostawać w SOS Wiosce Dziecięcej do osiągnięcia pełnoletności, a nawet nieco dłużej, na przykład do ukończenia szkoły rozpoczętej przed 18. rokiem życia.

Czy w wioskach dziecięcych, oprócz matek, są też ojcowie?

SOS Wioski Dziecięce są – jak wiemy – zgrupowaniem sąsiadujących ze sobą w przyjaźni kilkunastu rodzin SOS. Mają one przygotowywać wychowanków do samodzielnego i odpowiedzialnego radzenia sobie w dorosłym życiu. Najważniejszą osobą w procesie usamodzielniania się dzieci jest opiekująca się nimi matka SOS. Poczuwa się ona do odpowiedzialności za wychowanków nawet po opuszczeniu przez nich wioski.

Hermann Gmeiner był wprawdzie przekonany, że obydwoje rodzice lepiej wywiązują się z zadań opiekuńczo-wychowawczych niż samotna matka, ale w SOS Wioskach Dziecięcych model taki był trudny do zrealizowania. Gmeiner obawiał się zwłaszcza trudności w znalezieniu małżeństw gotowych całkowicie poświęcić się nie swoim dzieciom. Przypuszczał też, że dzieci osierocone i opuszczone potrzebują przede wszystkim matki zdolnej okazać im macierzyńską miłość i należyte zrozumienie.

Brak ojca mógł zrekompensować w pewnym stopniu dyrektor wioski, nie szczędzący czasu wychowankom oraz służący przyjacielską radą i pomocą. Obecnie dopuszcza się występowanie w roli stałych opiekunów także małżeństw. Główna odpowiedzialność za opiekę i wychowanie wciąż spoczywa jednak na matkach SOS, które wyróżniają się bezinteresownością i niemal bezgranicznym oddaniem w sprawowaniu opieki nad powierzonymi im wychowankami.

W ogólnej charakterystyce SOS Wiosek Dziecięcych godne uwagi jest i to, iż pozwalają one wychowankom dorastać w środowisku umacniającym ich poczucie bezpieczeństwa i wewnętrzne przekonanie, że są akceptowani, szanowani i kochani. Inaczej mówiąc, wychowankowie mogą oczekiwać spełnienia podstawowych potrzeb psychospołecznych warunkujących prawidłowy rozwój. Każda z matek SOS stara się upodobnić swą rodzinę do rodziny naturalnej, w której członków łączy bliska i trwała więź. W wioskach SOS zabiega się nie tylko o respektowanie praw przynależnych wychowankom, lecz także o spełnianie stawianych przed nimi wymagań.

Nie bez racji zakłada się, że SOS Wioski Dziecięce wytyczają nową drogę w unowocześnianiu tradycyjnych placówek opiekuńczo-wychowawczych. Chodzi o to, aby podejmowana w nich działalność opiekuńcza i wychowawcza przebiegała – przynajmniej po części – w warunkach zbliżonych do tych, jakie możliwe są w przykładnym życiu rodzinnym.

Sprawdź: Skąd się wzięły wioski dziecięce?

Fragment pochodzi z książkiO SOS Wioskach Dziecięcych” autorstwa M. Łobockiego (Impuls 2011). Publikacja za zgodą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)