We władaniu hormonów

Między tobą a dzieckiem krążą teraz hormony, które... przejmują nad wami władzę. Poznaj szczegóły tego podboju, bo zmiana twojej wagi i zachowania to nie jedyne skutki tego chemicznego tańca.

We władaniu hormonów fot. Edipresse
Zły humor – winne są hormony... Nudności – hormony... Obezwładniające zmęczenie – znowu hormony! Zmieniają cię jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale nie mają nic wspólnego z magią. To po prostu substancje chemiczne przenoszone przez krew. Regulują procesy biochemiczne, które zachodzą w tkankach twojego organizmu.

Mają wpływ nie tylko na pracę narządów, ale i na to, jak wyglądasz, co czujesz. Bo to od nich (w dużym stopniu) zależy, czy jest ci wesoło, czy zalewasz się łzami, czy żołądek skręcają ci nudności i głód (czasem, o zgrozo, równocześnie), czy z dnia na dzień piękniejesz. Na pocieszenie powiem ci, że ta gra hormonalna jest mistrzowsko zaplanowana przez matkę naturę (mimo że jej skutki doprowadzają cię czasem do pasji).

Jestem tak szczęśliwa, że aż mi niedobrze!
Kiedy komórka jajowa spotyka na swej drodze plemnik, twój organizm przeżywa prawdziwą hormonalną rewolucję. Ale taka chemiczna zawierucha nie zdarza mu się po raz pierwszy. Bo nie tylko podczas ciąży jesteś we władaniu hormonów. Kierowały twoim rozwojem już wtedy, gdy byłaś w brzuchu swojej mamy!
Pierwszą burzę hormonalną przeżyłaś jako nastolatka. Hormony płciowe zmieniły cię wtedy z dziewczynki w kobietę. Wtedy też zaczęło się obracać koło cyklu menstruacyjnego. Teraz zostało zatrzymane przez progesteron. Ten hormon doszedł do głosu po zapłodnieniu. Przygotowuje śluzówkę macicy na przyjęcie zapłodnionego jaja i sprawia, że nie dochodzi do krwawienia miesiączkowego. Umożliwia utrzymanie ciąży.

Hormony w zwiększonych, "ciążowych" dawkach wpływają na twoje odczucia. To przez nie prawie 90% kobiet odczuwa poranne nudności (które mogą trwać cały dzień), zmęczenie, głód i zawroty głowy. Wiele przyszłych mam już w pierwszych miesiącach ciąży zaczyna też tyć, i to wcale nie dlatego, że więcej jedzą. Ale to ma sens! Zmęczenie jest jednym z mechanizmów zmuszających cię do zachowania energii i magazynowania jej w postaci tłuszczu. Rosnące dziecko potrzebuje bowiem nieprzerwanych energetycznych dostaw.

Za wiele z tych ciążowych dolegliwości odpowiedzialny jest progesteron. Ale robi on także "dobrą robotę". Poza tym, że wespół z estrogenami podtrzymuje ciążę, pomaga ci też wyciszyć się, uspokoić, skupić na ciąży. Spory udział ma w tym także prolaktyna, która sprawia, że przestajesz mieć ochotę na seks i skupiasz całą swoją uwagę na dziecku. Estrogeny z kolei dodatkowo budzą w tobie instynkt wicia gniazda. To dlatego akurat teraz wpadłaś na pomysł wyremontowania lub na nowo urządzenia mieszkania, by powitać nowego członka rodziny.

Coraz grubsza i piękniejsza? Pewnie!
Częściej słyszysz teraz komplementy, prawda? To także zasługa hormonów. Rozkwitasz dzięki estrogenom – hormonom kobiecości. Masz zdecydowanie większe piersi, bardziej zaokrąglone biodra i ramiona, gęstsze i bardziej błyszczące włosy, gładszą skórę. Niestety, w tym temacie ma też co nieco do powiedzenia progesteron. Wzmaga pracę gruczołów łojowych i potowych, więc możesz potrzebować szamponu do włosów przetłuszczających się, i... sposobu na wypryski.
Zauważysz również kolejną, typowo ciążową zmianę – ciemniejsze niż dotychczas pieprzyki, otoczki brodawek, ciemną pionową linię poniżej pępka i plamy na twarzy. To skutek działania melanotropiny produkowanej przez działającą teraz na najwyższych obrotach przysadkę mózgową.
Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!


Czas na narodziny
Tuż przed porodem spada nieco poziom progesteronu, co jest jednym z sygnałów do jego rozpoczęcia.
Oksytocyna daje znak macicy, że czas rozpocząć skurcze, które wypchną je na zewnątrz. Jej stężenie wzrasta zwłaszcza w drugim okresie porodu. Syntetyczna oksytocyna jest często stosowana do wywołania lub wzmocnienia skurczów porodowych. Po porodzie hormon ten pomoże macicy powrócić do poprzednich rozmiarów. Jest też odpowiedzialny za wydzielanie mleka podczas karmienia dziecka.
Dzięki adrenalinie w czasie porodu poczujesz ogromny lęk lub wręcz przeciwnie – złość, która doda ci siły w decydującym momencie. Wydzielające się w czasie porodu endorfiny sprawią, że będziesz najszczęśliwszą kobietą na ziemi, której nie straszne trudy macierzyństwa.
Gdy urodzi się łożysko, poziom estrogenu i progesteronu gwałtownie opada (to dlatego po porodzie może dopaść cię depresyjny nastrój). Do głosu dojdą wtedy prolaktyna i laktogen łożyskowy. Te hormony macierzyństwa pomogą ci wykarmić maleństwo i przetrwać nocne pobudki.


W ciążowych stężeniach
Gonadotropina kosmówkowa, progesteron, estrogeny, relaksyna, kortyzol, adrenalina, oksytocyna, prolaktyna... Każdy ma "swoją działkę", inaczej wpływa na twój organizm.

1–3 miesiąc
Gonadotropina kosmówkowa (HCG)
Zapłodnione jajo już 7-10 dnia wyzwala produkcję HCG, która wstrzymuje okres i odpowiada za nudności. Dzięki niemu na teście ciążowym pojawiają się dwie kreski.
Progesteron i estrogeny
W tym czasie ciałko żółte wydziela progesteron, który z estrogenem (powstaje w jajniku) pomaga utrzymać ciążę. Progesteron przygotowuje też piersi do laktacji, chroni macicę przed skurczami oraz rozluźnia mięśnie układu pokarmowego. Z tego powodu miewasz zgagę, wzdęcia i zaparcia. Wpływa także na samopoczucie – dzięki niemu jesteś spokojniejsza.

4–6 miesiąc
Relaksyna
Relaksyna rozluźnia więzadła i stawy, by macica mogła bez przeszkód rosnąć, a kanał stał się bardziej elastyczny. To dlatego twoje buty zrobiły się ciasne.
Kortyzol
Dzięki kortyzolowi (teraz jego poziom wzrasta stukrotnie!) objawy alergii są łagodniejsze i masz więcej energii.

7–9 miesiąc
Oksytocyna
Oksytocyna jest w organizmie w czasie ciąży, ale mięsień macicy staje się na nią wrażliwy dopiero podczas porodu. To dzięki niej kurczy się, by wypchnąć dziecko.
Endorfiny
Endorfiny poprawiają ci samopoczucie i są naturalnymi środkami przeciwbólowymi.
Adrenalina
Hormon stresu, adrenalina, zadziała na początku porodu, może wyhamować czynność skurczową, a gdy jest to już niemożliwe – przyspieszy finał.

Bożena Czerwińska
Konsultacja: dr n. med. Wojciech Puzyna, ginekolog położnik
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)