Toksoplazmoza a ciąża

Czy koty zawsze roznoszą tą groźną dla ciężarnej chorobę? Ginekolog odpowiada.

fot. Panthermedia
"Jestem w trzecim miesiącu ciąży. Mam dwa koty, które od urodzenia nie wychodzą z domu (mieszkam w bloku). Moja mama mówi, że powinnam je oddać, bo grozi mi toksoplazmoza, groźna dla dziecka. Czy nie ma innego wyjścia?"
Paulina S. z Koszalina


Rzeczywiście, toksoplazmoza w ciąży może być groźna dla nienarodzonego dziecka, ale nie ma powodu, żeby pozbywać się z domu ulubieńców. Po pierwsze, koty zarażają się chorobą, zjadając zakażone myszy. W wypadku pani kotów jest to chyba niemożliwe, ponieważ zwierzątka nigdy żadnego gryzonia nie upolowały i nie zjadły.

Toksoplazmozą można się jednak zarazić także, jedząc surowe lub niedogotowane mięso, warzywa zabrudzone ziemią, pijąc mleko prosto od krowy. Aby uniknąć niebezpieczeństwa, trzeba dbać o higienę, nie jeść tatara czy krwistych befsztyków.

Warto też zbadać poziom przeciwciał przeciw toksoplazmozie. Wiele osób bowiem przebyło tę chorobę bezobjawowo. Powtórne zakażenie jest mało prawdopodobne.

Rady udzielił: Krzysztof Dynowski, dr n. med. ginekolog endokrynolog

Jesteś w ciąży i coś cię zaniepokoiło? Porozmawiaj o tym na www.ciazaporod.pl
Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)