Święta przyszłej mamy

Na samą myśl o bożonarodzeniowych specjałach leci ślinka. Ale czy wszystkie te smakołyki są dla ciebie? Oto, co wybrać ze świątecznego menu, aby nie zaszkodzić sobie ani maluszkowi w brzuszku.

Święta przyszłej mamy
Nareszcie koniec z zakazami! „Nie rób tego”, „Nie jedz tego”, „Nie pij tego”. A im bliżej porodu, tym ich więcej. Koniec, bo Święta to specjalny czas i grzechem byłoby zabronić ci spróbowania czegoś ze świątecznego stołu (jedz wszystko, ale z umiarem).

Tym bardziej że w bożonarodzeniowym jadłospisie znajdziesz wiele pysznych potraw, jakby specjalnie przygotowanych dla ciebie i maleństwa w brzuszku. Jedne są dobre, inne lepsze, a jeszcze inne najlepsze! Oto kulinarny przewodnik po świątecznym labiryncie talerzyków, półmisków, miseczek... Dzięki niemu, będziesz spokojna o wasze bezpieczeństwo, w dobrym nastroju poddasz się atmosferze tych rodzinnych i... pysznych świąt.

Kompot z suszu czy owoce cytrusowe?
W owocach znajdziesz bogactwo witamin i składników mineralnych, tak potrzebnych zimą. Więc trzeba je uwzględnić w codziennym menu, ale... No właśnie, owoce południowe są też silnym alergenem. Zrezygnuj z nich, jeśli ty lub ktoś z rodziny jest na nie uczulony. W zamian polecamy kompot z suszu. Suszone śliwki, jabłka są idealne na ciążowe kłopoty – na skutek działania progesteronu kobiety w ciąży mają tendencję do zaparć i wzdęć. Efekt? Nie najlepsze samopoczucie i możliwość przedwczesnych skurczów. Kompot z suszu bogaty w błonnik (też w żelazo i potas) zdopinguje jelita do pracy.

Kutia czy kluski z makiem?
Obie potrawy są wysokokaloryczne i ciężkostrawne – winny jest mak. A do tego miód i orzechy, które są silnym alergenem. Kluski z makiem będą miały alibi, jeśli użyjesz makaronu z razowej mąki (błonnik i dobre węglowodany). Wiele przemawia za tym, aby sobie odmówić makowych pyszności, ale z drugiej strony... Świąteczna uczta bez maku!? Nałóż na talerz małą porcję.

Pierogi z kapustą czy z kaszą gryczaną?
Lepiej z kaszą. Kapusta przegrywa w tym turnieju, mimo że ma tyle świetnych składników. Ale wzdyma. A złe samopoczucie to ostatnia rzecz, o której marzysz. Kasza dostarczy błonnika usprawniającego działanie układu pokarmowego, witamin z grupy B, które biorą udział w uwalnianiu energii z pożywienia, a także magnezu wspomagającego m.in. budowę kości.

Karp czy łosoś?
Ryby zawsze są trendy. To doskonałe źródło białka, które dostarcza podstawowych aminokwasów niezbędnych do rozwoju tkanek i narządów dziecka. Które ryby są lepsze dla ciebie i maluszka – słodkowodne czy morskie? Postaw na te drugie. Karpia zjesz za rok, a teraz delektuj się np. łososiem, tuńczykiem, halibutem. Są nie tylko bogatsze w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 (ważne dla rozwoju oczu i mózgu maleństwa), ale też w jod. Jego niedobór może grozić niedoczynnością tarczycy u malca, a w konsekwencji jego słabszym rozwojem umysłowym. Jednak szerokim łukiem omijaj rybę olejową sprzedawaną w Polsce jako maślaną. W jej tłuszczu znajdują się niebezpieczne woski, których organizm nie może strawić, stąd liczne dolegliwości, np. biegunki, wymioty, bóle głowy. Uwaga! Ryby są silnym alergenem!
Najpiękniejsze polskie miasta w świątecznej scenerii. My już czujemy magię świąt!


Śledź w śmietanie lub oleju czy ryba po grecku?
Obie potrawy są dobre, choć ryba po grecku jest lepsza! Dlaczego? Owszem, śledź to ryba morska, czyli zawiera jod i nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, ale jednocześnie jest bardzo słony. Wprawdzie sodu zawartego w soli potrzebujemy do regulowania gospodarki wodnej w organizmie, ale co za dużo, to nie zdrowo. Dużo soli w diecie sprzyja obrzękom i nadciśnieniu (zatrzymuje wodę w organizmie).
A ryba po grecku? Aż się prosi, aby był to dorsz lub mintaj (plusik za morskie pochodzenie). Upiecz je albo ugotuj (będą mniej kaloryczne). Duszone warzywa dostarczą witamin i składników mineralnych. Dopraw sosem pomidorowym. Pomidory to nie tylko żelazo, magnez, potas i witaminy z grupy B, ale także likopen, który chroni organizm przed chorobami, m.in. układu krążenia. A likopen w przetworzonych pomidorach przyswaja się najlepiej.

Sałatka jarzynowa czy ziemniaki?
I to, i to. Pod warunkiem że sałatkę jarzynową (lepiej bez groszku i kukurydzy) przyprawisz naturalnym jogurtem z odrobiną majonezu, a ziemniaki upieczesz lub ugotujesz w mundurkach (warzywa do sałatki także ugotuj w mundurkach). Znajdziesz tu potrzebne witaminy i sole mineralne – są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. A ziemniaki to źródło dobrych węglowodanów.

Strucla makowa czy sernik?
Mak ciężkostrawny, sernik kaloryczny... Makowiec zawiera wprawdzie więcej wapnia (wapń to pierwiastek potrzebny do budowy kości i zębów, a także rozwoju mięśni i układu nerwowego), ale – niestety – słabiej przyswajalnego. Sernik zaś to także białko... Jednak oba ciasta są lepsze, gdy są własnej roboty, a nie kupne. Czyli remis ze wskazaniem na sernik. Po małym kawałku?

Zupa grzybowa czy barszcz czerwony?
Wigilijnych zup nie gotuje się na wywarach mięsnych, stąd ich zaleta – lekkostrawność. Choć nie wszystkich, np. taka grzybowa... Grzyby są ciężkostrawne i wzdymają. Dlatego wybierz barszcz czerwony (najlepiej przygotowany na naturalnym zakwasie). Buraczki dostarczą kwasu foliowego i żelaza potrzebnego do tworzenia czerwonych krwinek (erytrocyty). Ich brak powoduje anemię. Swój kolor zawdzięczają barwnikom, którym przypisuje się działanie przeciwnowotworowe.

Kapusta z grzybami czy z grochem?
Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Kapusta jest niskokaloryczna, dostarcza kwasu foliowego, błonnika i witaminy C (uczestniczy w budowie nowych tkanek i wspomaga przyswajanie żelaza), ale powoduje wzdęcia. Groch wprawdzie zawiera sporo białka, a także wapń, potas, żelazo, fosfor, kwas foliowy i witaminy z grupy B, jednak razem z kapustą sprawi, że nie będziesz miała najlepszego samopoczucia. Dlatego stawiamy na małą porcję kapusty z grzybami.

Tekst: Tatiana Audycka
Konsultacja: Edyta Gulińska, dietetyk
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)