Po śmierci noworodka z przepukliną przeponową

Dnia 22 czerwca urodziłam synka przez cesarkę, niestety ale okazało się że mały ma przepuklinę przeponową i po operacji zmarł... Zastanawiam się czy ta wada jest do wykrycia bo mój ginekolog coś kręci, raz mówi, że nie a drugim razem, że tak.

Po śmierci noworodka z przepukliną przeponową

Dnia 22 czerwca urodziłam synka przez cesarkę, niestety ale okazało się,  że mały ma przepuklinę przeponową i po operacji zmarł... Zastanawiam się czy ta wada jest do wykrycia bo mój ginekolog coś kręci, raz mówi, że nie a drugim razem, że tak. Chyba po prostu nie chce się przyznać do błędu. Zastanawiam się czy po 7 miesiącach od porodu mogę się starać o kolejne maleństwo? Czy ten czas będzie bezpieczny..

Aniołek
Po pierwsze łączę się z panią w pani smutku po utracie najbliższej istotki. Przepuklina przeponowa u płodu jest to wada wrodzona polegająca na przemieszczeniu przez ubytek w przeponie narządów jamy brzusznej do klatki piersiowej. Przepuklina prowadzi do zaburzeń w rozwoju płuc i ich hipoplazji. Wada powstaje około 3-8 tygodnia życia zarodkowego. Powinno się ją wykryć w badaniu usg. Przepukliny przeponowej u płodu nie „leczy” się w okresie życia płodowego tylko po porodzie. Wymaga to leczenia operacyjnego. Duża śmiertelność (40%) wynika z niewydolności oddechowej, nie z braku postępu w chirurgii. Próbę poczęcia od strony medycznej warto omówić ze specjalistą - być może będzie zlecał badania prenatalne, a wcześniej warto przyjmować kwas foliowy. A to czy psychicznie jest pani przygotowana na kolejną ciążę, po tragedii jaką jest śmierć dziecka, wie pani najlepiej. Czy jest pani gotowa na przyjęcie nowego wyzwania. Życzę powodzenia i Bożego błogosławieństwa w kolejnej ciąży.

Pozdrawiam serdecznie
Celina Fręczko, położna


Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
Gość We-Dwoje.pl/4 lata temu
Po pierwsze jest Pani w błędzie jest możliwość leczenia tej choroby już w łonie matki między 26-30 t.c ale w Belgii i jest to zabieg który jest w całości refundowany przez NFZ !!! Ja właśnie jestem w takiej sytuacji i nie patrzę już na możliwości polskich lekarzy bo jakie robili mi problemy i brak pomocy z ich strony to pominę bo szkoda gadać.Wzięłam sprawy w swoje ręce .W tym momencie jestem na etapie wysyłania tych dokumentów do Belgii i ratowania życia mojego nienarodzonego synka....on będzie żył innej opcji nie biorę pod uwagę!!!!
Gość We-Dwoje.pl/6 lat temu
Ja mam dziecko z wpp... Cale szczescie moje przezylo chociaz bylociezko... Wade uplodu mialam wykryta w 20 tygodniiu ciazy. A jesli chodzi o kolejne dziecko po wpp to znam mnustwo par ktore ptem mialy zdrowe dzieci... Polecam badania genetyczne
Gość We-Dwoje.pl/6 lat temu
mysle ze troszke zawinil ginekolog,jesli mial obawy mogl cie skierowac na szczegolowe badania.W polsce urodzilam 5 ro dzieci bylo dobrze dzieki bogu,ale 6 te dziecko urodzilam w Berlinie moj ginekolog skierowal mnie na szczegolowe badania i dzieki nim dowiedzialam sie,ze moje malenstwo ma zdrowe organy prawidlowo sie rozwija ,a tak bardzo sie balam.Urodzila sie w 42 tyg wazyla 4kg najwieksza z moich corek. Ma 5 miesiecy .DZIEKI BADANIOM WIEMY ZE DZIECKO JEST ZDROWE:Zycze powodzenia.
POKAŻ KOMENTARZE (1)