Ojciec jako aktywny uczestnik porodu

Jak ważna jest obecność ojca podczas porodu? Czy szkoła rodzenia pomaga obojgu rodzicom? Co to jest stres negatywny i jak go uniknąć? Jak mężczyzna zachowuję się podczas porodu domowego? Czy u mężczyzn może pojawić się depresja poporodowa? Jakie są problemy młodych ojców?

Ojciec jako aktywny uczestnik porodu

Rola ojca podczas porodu-dawniej i dziś

Potrzeba było wielu lat i wielu zmian w naszej świadomości, aby tradycyjny wizerunek ojca, postrzeganego jako żywiciel rodziny zapewniający bezpieczeństwo,wzbogacił się o obraz ojca jako towarzysza zabaw i wychowawcy. Te przeobrażenia spowodowały, że obecnie ojciec uczestniczy w życiu swojego dziecka już od jego poczęcia. Miłość macierzyńska rożni się od miłości ojcowskiej, ale obie są dziecku niezbędne do prawidłowego rozwoju emocjonalno-społecznego.

Badania antropologiczne wykazały, że społeczności Wschodu powierzały mężczyźnie ściśle określoną rolę do odegrania w trakcie ciąży i porodu. Istniało wówczas pojęcie couvade, uprawniające do [...] wszystkich zachowań związanych z porodem, które wymagają od ojców zaprzestania ich zwyczajnych codziennych aktywności. Kultury te uznawały fakt przynależności dziecka do ojca i jego rodziny. Kiedy rozpoczynał się poród, kobieta rodziła dziecko w samotności lub w obecności akuszerki, mężczyzna w tym czasie, leżąc na łóżku w otoczeniu rodziny, odgrywał akt porodu i jemu przynoszono noworodka. To właśnie on przyjmował gości oraz jego obdarowywano prezentami.

Słowo „kuwada” oznaczało również „wysiadywać, wylęgać” i nie odnosiło się tylko i wyłącznie do porodu, ale również do ciąży. Przez ten czas mężczyzna identyfikował się ze stanem, w jakim była jego ciężarna żona, odpowiednio się odżywiał, nie wykonywał pewnych czynności mogących mu szkodzić, gromadził pożywienie na czas po porodzie, utrzymywał wstrzemięźliwość płciową.

Obecnie można zaobserwować występowanie tzw. syndromu kuwady. Doświadczający tego stanu mężczyzna odczuwa poranne nudności, bóle krzyża, tyje, ma zachcianki i zmiany nastroju. Objawy te występują nieświadomie i mogą oznaczać silne więzy z partnerką oraz duży lęk o przebieg ciąży. Ojcowie, niegdyś zepchnięci na margines sfery związanej z ciążą, porodem i macierzyństwem, rozpoczęli tworzenie nowych obrzędów couvade, dostosowanych zarówno do okresu przedporodowego, jak i do porodu.

W ciągu dziewięciu miesięcy ciąży partnerki mężczyzna odbywa z nią wspólne wizyty u ginekologa, razem z kobietą ogląda nienarodzone dziecko na monitorze podczas badania USG, spotyka się z położną. Uczestniczy w zajęciach szkoły rodzenia, studiuje fachową literaturę. Rezygnuje z nałogów, remontuje mieszkanie, szykuje kącik niemowlęcy. Bardzo zbliża się do osób mających już dzieci i tych, którzy przeżyli poród rodzinny. Jego zaangażowanie jest widoczne dla otoczenia.

Szkoła rodzenia

Ojcowie bardzo chętnie biorą udział w zajęciach szkoły rodzenia czy szkoły dla rodziców. Ważne jest to, aby uczestnictwo w zajęciach było dla mężczyzny dobrowolne,a nie wynikało z przymusu czy szantażu ze strony partnerki. Podczas zajęć wiele obaw związanych z ciążą i porodem zostaje rozwianych. Wiele mitów obalonych.

Mężczyzna poznaje innych przyszłych tatusiów, z którymi może się podzielić swoimi poglądami i obawami, wiedząc, że nie jest sam. Istotnym elementem zajęć jest podkreślanie bezcennej roli ojca w życiu dziecka. Należy pokazać, jak bardzo ważni są ojcowie i jak wiele od nich zależy. Warto się także zastanowić, dlaczego nikt nigdy nie pyta ich o to, jak oni się czują w trakcie ciąży partnerki. Często w tym okresie kobiety mają pretensje do mężczyzn o to, że to one muszą znosić wszystkie dolegliwości związane z ciążą, a nie oni. Myślę, że znalazłoby się wielu takich ojców, którzy chcieliby doświadczyć cudownego uczucia noszenia pod sercem tego najpiękniejszego cudu świata.

Dzięki zajęciom w szkole rodzenia ojciec poznaje techniki oddychania, rodzaje ćwiczeń, metody relaksacyjne oraz pozycje porodu, dzięki czemu łatwiej mu będzie wspierać partnerkę i uniknąć przytłaczającego poczucia, że jest nieprzydatny, bezradny. Dostarczenie ojcu informacji dotyczącej przebiegu porodu oraz opieki nad dzieckiem jeszcze na etapie ciąży pozwoli mu w pełni cieszyć się ojcostwem.

Ważne są również informacje dotyczące obsługi i procedur panujących na sali porodowej, standardy postępowania z noworodkiem zaraz po urodzeniu.

Zobacz także: Szkoła rodzenia

Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!

Uczestnictwo ojca w porodzie

Uczestnictwo bliskiej osoby w porodzie musi być działaniem świadomym i całkowicie akceptowanym przez obie strony. Miejmy świadomość, że ojciec może uczestniczyć w porodzie, ale nie jest niezbędny. Oboje, kobieta i mężczyzna, muszą sami zadecydować, co jest dla nich dobre, a co złe. Brak partnera w trakcie porodu nie oznacza braku miłości czy zaangażowania w ciążę. Nie wskazuje również na zaburzone relacje między partnerami.

Nie każdy mężczyzna jest odpowiednim towarzyszem podczas porodu. Bywa, że wpływa na kobietę niekorzystnie, opóźniając poród. Pamiętam przypadek, kiedy rodząca nie mogła osiągnąć więcej niż osiem centymetrów rozwarcia. Gdy mąż na chwilę ją opuścił, bo chciał odpocząć, dziecko natychmiast się urodziło. Choć kobieta twierdziła, że pragnie obecności męża, jej ciało komunikowało coś odwrotnego.

Stres negatywny- jak go uniknąć?

Stres negatywny jest największym wrogiem prawidłowego porodu. Może zostać zniwelowany, jeśli rodząca będzie wspierana przez osobę bliską. Zwykłe gesty, takie jak trzymanie za rękę, głaskanie po głowie czy sama tylko obecność partnera umacniają poczucie pewności siebie, dopingują, ułatwiają zniesie skurczów porodowych.

Troska o intymność w trakcie porodu, pomoc przy zmianie pozycji zgodnie z wolą rodzącej, pilnowanie, aby w pokoju było odpowiednio ciepło lub chłodno, jasno lub ciemno, to ważne elementy podnoszące komfort rodzenia. Mężczyzna okrywa rodzącą kocem lub robi zimne okłady. Może masować te miejsca, które wskaże rodząca, działa to rozluźniająco, dodaje energii, jest formą komunikacji pomiędzy partnerami, jest wspaniałym sposobem zaangażowania partnera rodzącej w aktywne wspieranie jej w czasie porodu. Dobrze jest również, aby mężczyzna zapoznał się z położnymi, ich sugestie bowiem dotyczące porodu mogą być bardzo przydatne, a ich pomoc bardzo wskazana.

Mężczyzna w trakcie porodu pomaga rodzącej wyciszyć się, nastraja ją pozytywnie, podnosi na duchu. Pilnuje rytmu oddychania i ułatwia relaksację. Dba, aby czynności wykonywane przy partnerce przez personel medyczny miały jak najbardziej intymny charakter i, jeśli jest to możliwe, by były podejmowane na przykład wtedy, kiedy nie ma skurczu. Zaobserwowano, że gdy partnerzy wspólnie decydują się na poród rodzinny, statystycznie trwa on o jedną trzecią krócej i zdecydowanie zmniejsza się prawdopodobieństwo wystąpienia depresji poporodowej u kobiet.

Wspólny poród

Wraz ze zbliżaniem się chwili rozwiązania zanika poczucie intymności. Rozpoczyna się ruch wokół rodzącej i często wtedy narzuca się mężczyźnie rolę obserwatora. Ale przecież to ich poród i to oni powinni decydować o jego atmosferze. Warunkiem prawidłowego przebiegu porodu jest poczucie swobodnego decydowania o sobie. Dlatego obecność mężczyzny na sali porodowej jest tak ważna i bezdyskusyjna, powinien on mieć możliwość aktywnego uczestnictwa w porodzie.

Poród to wyzwanie nie tylko dla kobiety, ale także dla mężczyzny. To na jego barkach spoczywa ciężar pokonania wszelkich przeszkód. Często wymagamy od niego więcej, niż jest w stanie zrobić. Okazało się, że obecny na sali porodowej i współczujący mąż, a zarazem ojciec dziecka, nie mdleje i nie sprawia kłopotu fachowemu personelowi. Przeciwnie, jest on rzeczywistym oparciem dla żony, pełni funkcję instruktora, razem z nią oddycha i pomaga jej rodzić, a radość widoczna na jego twarzy w chwili ukazania się już urodzonego, a jeszcze znajdującego się poza zasięgiem wzroku kobiety dziecka, stanowi dla niej wielką nagrodę za poniesione trudy.

Dziecko jest darem, za który mężczyźni w sposób szczególny dziękują swoim partnerkom. Ile z kobiet podziękowało swoim partnerom za możliwość doświadczenia tego cudu? Pewnie niewiele, bo nie przychodzi nam, kobietom, do głowy ta myśl. Traktujemy ciążę jako wspólne wydarzenie, a jednocześnie o porodzie mówimy: „ja urodziłam".

Poród w domu

Sytuacją odmienną od porodu szpitalnego jest poród w domu. Warunki intymne, jakie daje poród domowy, są nieporównywalne z porodem szpitalnym. Tu nikt oprócz kobiety nie dyryguje mężczyzną, wiele sytuacji jest bardzo spontanicznych, brak w nich jakiegokolwiek scenariusza. Nikt nie odsuwa mężczyzny na bok, bo czuje się ważniejszy od niego. Poród jest tylko ich, a położna uczestnicząca w porodzie jest wspierającym „duszkiem” i gościem w ich domu. To rodzice wybierają miejsce narodzin, pozycję porodu. Robią to, na co mają ochotę, a nie to, co inni im nakazują.

Poród domowy daje ojcu nieograniczone pole do działania. Jego aktywność jest widoczna na wielu płaszczyznach, na wszystkich etapach porodu. Nikt po porodzie nie oddziela go od dziecka, może trzymać je w ramionach, jak długo zapragnie. Cały czas otacza swoje ukochane osoby opieką, czując się bardzo potrzebny, doceniony. Nie pojawia się u niego poczucie samotności. Może w pełni i bez żadnych ograniczeń cieszyć się dzieckiem i partnerką. Nie ma wyznaczonych godzin odwiedzin.

Zobacz też: Jak przebiega poród w domu?

Depresja poporodowa u mężczyzn

Właściwie niewiele mówi się o depresji poporodowej u mężczyzn. Nikt nie zastanawia się, co musi przeżywać mężczyzna, który właśnie został ojcem, a teraz po kilku godzinach opuszcza szpital i samotnie udaje się do domu. I znowu nasuwa się pytanie: czemu nikt nie pyta, jak on się czuje po porodzie, czy potrzebuje jakiegoś wsparcia? W trakcie odwiedzin w szpitalu wielu mężczyzn odnosi wrażenie, że są niewidzialni. Tak jakby ich rola się już skończyła. Teraz liczą się tylko matka i dziecko.

Badania wykazały, że ponad połowa ojców cierpi obecnie na „syndrom poporodowy”. Pojawienie się dziecka w rodzinie burzy dotychczasowy układ partnerski. Do tej pory to mężczyzna znajdował się w centrum zainteresowania kobiety, to jemu poświęcała ona swój wolny czas, zaspokajała jego najrozmaitsze potrzeby. I nagle okazuje się, że kobieta nie może nadal pełnić tej funkcji, bo jest potrzebna komuś innemu. Świat młodej mamy to świat dziecka i nic nie jest w stanie tego zmienić. Najważniejsze staje się dziecko i tylko dziecko. Wywołuje to u mężczyzny duże poczucie osamotnienia i wrażenie, że nikt się z nim nie liczy.

Kiedy kobieta bierze dziecko na ręce albo je przewija, odbieramy to jako coś naturalnego. Gdy te same czynności wykonuje mężczyzna, zostaje narażony na wysłuchanie pełnego „instruktarza obsługi” dziecka, aby nie zrobił mu krzywdy. Dlaczego tak trudno nam uwierzyć w to, że opieka nad noworodkiem jest naturalną umiejętnością ojca? W trakcie opieki nad maleństwem ojciec nie może wykonać przy nim tylko jednej czynności – nakarmić piersią. Wszystkie inne zabiegi nie nastręczają mu żadnych trudności. Ważne, aby dać mu możliwość pokazania tego, co potrafi.

Problemy młodych ojców

W momencie narodzin dziecka zwiększa się odpowiedzialność za los całej rodziny. Każdy ojciec chce, aby jego maluch miał wszystko, co najlepsze, ale nieodzownie wiąże się to z finansami. Trudno więc pogodzić bycie w domu z pracą. To może budzić w ojcu poczucie, że cokolwiek zrobi, zrobi źle. Nawet osoby, które nie prowadziły dotychczas bujnego życia towarzyskiego, w nowej sytuacji rodzinnej mają często wrażenie braku „bywania”. Spędzanie wszystkich wieczorów z krzyczącym dzieckiem nie zawsze wpływa korzystnie na samopoczucie partnerów oraz na kondycję ich związku.

Największym jednak problemem młodych ojców jest brak wsparcia i zrozumienia ze strony bliskich oraz przyjaciół. Utarło się, że mężczyzna musi być silny i nie powinien zachowywać się „jak baba”. A przecież nim też targają emocje. Pierwsze tygodnie po porodzie są dla niego czasem przemian psychologicznych i dojrzewania do roli rodzica. To okres umacniania więzi pomiędzy partnerami, dlatego ważne jest to, aby przebiegał on najspokojniej jak to tylko możliwe. Pojawienie się dziecka scala związek, zmienia charakter wzajemnych relacji między partnerami. Przyczynia się do wzmocnienia ich poczucia społecznej wartości. Mężczyzna, który troszczy się o dziecko i jest emocjonalnie z nim związany, stanowi podstawę jego prawidłowego rozwoju i pomyślnego ukierunkowania jego życia.

Zobacz także: Karta Praw Kobiety Rodzącej

Fragment pochodzi z książki "Optymalizacja porodu" autorstwa Emilii Lichtenberg-Kokoszki , Ewy Janiuk,  ks. Jerzego Dzierżanowskiego (wydanie I, Kraków 2008). Publikacja za zgodą wydawcy. Przypisy dostępne w redakcji.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)