Czy łożysko przodujące zagraża ciąży?

Dowiedz się, to ważne!

Czy łożysko przodujące zagraża ciąży? fot. Fotolia

Jeśli jesteś w ciąży i istnieje prawdopodobieństwo, że masz łożysko przodujące, musisz być pod większą kontrolą lekarza. Nie panikuj jednak od razu - może się okazać, że łożysko przez tych kilka miesięcy wróci jeszcze na prawidłowe miejsce. Jeśli nie, prawdopodobnie będziesz musiała mieć wykonane cesarskie cięcie.

Kiedy łożysko przodujące może zagrażać ciąży?

Szczególnie groźne dla zdrowia, a nawet życia dziecka, jest łożysko przodujące w następujących przypadkach:
  • gdy w poprzedniej ciąży miałaś podobny problem;
  • gdy miałaś poronienie lub aborcję i w jej wyniku musiałaś mieć wyczyszczoną jamę macicy;
  • byłaś w ciąży już kilka razy (z każdą kolejną ciążą ryzyko wzrasta);
  • w poprzedniej ciąży miałaś wykonywane cesarskie cięcie;
  • poprzednie ciąże były mnogie;
  • gdy w poprzedniej ciąży pojawiły się powikłania i powstały wady wrodzone u dziecka;
  • gdy w poprzedniej ciąży miałaś jakiekolwiek problemy z łożyskiem.

Jak należy postępować w przypadku łożyska przodującego?

Jeśli w ciąży pojawiło się nagle krwawienie, natychmiast należy skonsultować się z lekarzem prowadzącym lub pojechać do pobliskiego szpitala. Tam zostaniesz zbadana i jeśli lekarz postawi diagnozę, że faktycznie masz łożysko przodujące, będziesz musiała absolutnie podporządkować się do jego zaleceń. W zależności od tego, w którym miesiącu ciąży jesteś, lekarz przykaże ci, jak o siebie dbać. Być może będziesz musiała zrezygnować z pracy, aktywności fizycznej i współżycia seksualnego.

Jeśli jednak będziesz sumiennie przestrzegać zaleceń lekarza i wykażesz się rozsądkiem, masz duże szanse na urodzenie zdrowego dziecka. Jeśli łożysko pozostanie w dole macicy aż do porodu, najprawdopodobniej będziesz musiała mieć cesarskie cięcie. W większości podobnych przypadków tak właśnie się to odbywa. Poród naturalny byłby wówczas zbyt dużym ryzykiem.

Sprawdź też inne porady dla ciężarnych:

Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)