Leczenie niepłodności

Już niemal co piąta para potrzebuje pomocy specjalistów, aby zostać rodzicami.

fot. Panthermedia

Problem niepłodności dotyka coraz więcej par. Mimo kontrolowania kalendarza dni płodnych, partnerom nadal nie udaje się doczekać potomstwa. Na szczęście dzięki nowoczesnym metodom leczenia można im pomóc. Oto poszczególne etapy walki z niepłodnością:

Wizyta u lekarza
Jeśli para po roku współżycia (2–3 razy w tygodniu) bez zabezpieczeń nie doczeka się ciąży, powinna udać się po pomoc do lekarza. Specjalista przeprowadzi wywiad – zapyta o przebyte choroby wieku dziecięcego (np. świnka może powodować niepłodność u mężczyzn), czy warunki pracy (panowie narażeni np. na wysokie temperatury mogą mieć kłopoty z poczęciem potomka).

Lekarz zleci również podstawowe badania. U kobiety: ginekologiczne oraz USG przezpochwowe (sprawdzi, czy narządy płciowe są prawidłowo zbudowane), spyta też o regularność cyklów i przebyte infekcje oraz operacje narządów płciowych. U mężczyzny m.in. obejrzy narządy płciowe (niewielkie jądra w stosunku do penisa mogą świadczyć o niedoborze męskich hormonów płciowych). Lekarz zapyta również o przebieg współżycia (m.in. jak często para odbywa stosunki) i ewentualnie skieruje na dalsze badania.

Badanie nasienia
Określenie liczby, ruchliwości i budowy plemników pozwala potwierdzić lub wykluczyć męską niepłodność. Jeżeli okaże się, że coś jest nie tak, badanie powtarza się po 3 miesiącach, żeby przekonać się, czy słaba jakość nasienia utrzymuje się stale.

Obserwacja cyklu
Do poczęcia dochodzi w dni płodne. Aby je rozpoznać, należy określić moment jajeczkowania. Można go rozpoznać mierząc codziennie temperaturę w pochwie, która w chwili jajeczkowania wzrasta o 0,3–0,5°C. Od tej chwili przez 2–3 dni można począć dziecko.

Badania hormonalne
Jeżeli na podstawie wykresu temperatury, lekarz dojdzie do wniosku, że u kobiety nie dochodzi do owulacji, konieczne są hormonalne badania krwi. Zaburzenia hormonalne można dość łatwo wyleczyć, podając kobiecie hormony w zastrzykach lub pigułkach.

Inseminacja
Gdy okaże się, że jakość nasienia jest dobra, a kobieta ma prawidłową owulację, trzeba sprawdzić, czy kobieta ma drożne jajowody. Należy zrobić specjalny rentgen narządów rodnych, tzw. HSG, czyli zdjęcie z podaniem kontrastu. Jeśli jajowody okażą się drożne, para przez kilka miesięcy powinna współżyć w dni wskazane przez lekarza (przed owulacją, w czasie i tuż po niej).

Dobę po stosunku z kanału szyjki macicy pobiera się śluz i sprawdza, czy są w nim żywe plemniki. Jeśli nie ma, może to świadczyć o tzw. wrogości śluzu szyjkowego. Oznacza to, że plemniki nie mogą dotrzeć do jajowodów. Pomogą leki odczulające. Gdy nadal nie ma efektu, kolej na inseminację, czyli wprowadzenie zagęszczonego nasienia bezpośrednio do macicy. Spermę podaje się cewnikiem w czasie płodnych dni. Jeżeli mimo to nie dojdzie do zapłodnienia, zabieg powtarza się w kolejnych cyklach. Po 10 bezskutecznych próbach uznaje się, że ta metoda nie doprowadzi do ciąży.

In vitro
Ta metoda jest najlepszym rozwiązaniem, jeśli kobieta ma niedrożne jajowody, a mężczyzna osłabione nasienie. Stosuje się ją też, gdy przyczyna niepłodności pozostaje niewyjaśniona. Przed zabiegiem lekarze podają kobiecie serię zastrzyków hormonalnych. Po nich jajniki produkują kilka jajeczek. Potem, pod narkozą, pobiera się przez pochwę komórki jajowe, a następnie do probówki z jajeczkami wprowadzane są odpowiednio przygotowane plemniki.

Po 18 godzinach lekarz przez mikroskop sprawdza, czy doszło do zapłodnienia. Jeśli tak, czas na tzw. transfer, czyli przeniesienie zarodków (zwykle dwóch) do macicy. Lekarz wkłada je przez pochwę i kanał szyjki za pomocą cienkiego cewnika. Jeżeli mimo wielokrotnych prób z dobrej jakości nasieniem nie dojdzie do zapłodnienia in vitro, można jeszcze próbować mikromanipulacji. Polega ona na wstrzyknięciu pojedynczego plemnika do wnętrza komórki jajowej za pomocą mikromanipulatora i mikropipety.

Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
zuch dziewczyna/2 miesiące temu
ja też leczyłam się w Invimedzie w Warszawie. Po roku trudnej walki, w końcu zostałam mamą. To bardzo dobra klinika, życzliwie nastawiona do pacjentów a co jest najważniejsze skuteczna
opuszka/2 miesiące temu
Ula a w którym invimedzie się leczyłaś? Ja zastanawiam się nad tym w Warszawie wiesz może co jest potrzebne na taką pierwszą wizytę?
ula/3 miesiące temu
Nam po prawie 10 latach w końcu się udało leczyłam się w invimedzie w końcu zdecydowaliśmy się na in vitro. Teraz jestem szczęśliwa mamusią, ważne jest aby walczyć do końca i się nie poddawać:)
POKAŻ KOMENTARZE (4)