Kosmetyki, których lepiej unikać w ciąży

Dbaj o siebie rozsądnie. Z niektórych zabiegów oraz kosmetyków lepiej zrezygnować. Co jest zakazane podczas ciąży?

Kosmetyki, których lepiej unikać w ciąży
1. Solarium
W ciągu tych dziewięciu miesięcy zrezygnuj zarówno z długiego opalania się na plaży, jak i z solarium. Nie lekceważ wpływu wysokiej temperatury na ciśnienie. Promienie UV, nawet sztuczne, mogą doprowadzić do powstania ostudy (plam pigmentacyjnych) i na system nerwowy płodu. Jeśli marzysz o złocistej opaleniźnie, sięgnij po samoopalacz.

2. Kremy z retinolem
Choć w ciąży na ogół poprawia się stan cery, bywa, że szalejąca burza hormonów daje w efekcie trądzik bądź wzmożony łojotok. Bez problemu poradzi sobie z nimi kosmetyczka, nie powinna jednak proponować Ci preparatów z retinolem. Odstaw też kremy z witaminą A.

3. Farbowanie i ondulacja włosów
Nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących na to, że środki do farbowania lub ondulacji włosów mogą szkodzić dziecku. Jednak z drugiej strony nie ma też potwierdzenia, że są całkowicie bezpieczne, gdyż środki chemiczne stosowane podczas tych zabiegów wchłaniają się przez skórę głowy do naczyń krwionośnych, a z związku z tym prawdopodobnie także do łożyska. Część specjalistów podchodzi więc do tych zabiegów sceptycznie i odradza je ciężarnym kobietom. Jeśli bardzo chcesz zmienić kolor włosów, wybierz szampon koloryzujący przygotowany na bazie składników naturalnych, które tylko pokrywają włos, nie wnikając do jego rdzenia. Gdy mimo różnych ostrzeżeń decydujesz się farbować lub ondulować włosy, przynajmniej nie rób tego w pierwszym trymestrze ciąży. Nie zamartwiaj się jednak, jeśli - nie wiedząc że jesteś w ciąży - położyłaś farbę. Prawdopodobnie nie będzie to miało żadnego wpływu na rozwijające się maleństwo.

4. Zabiegi z użyciem prądu
Możesz poprosić kosmetyczkę o oczyszczenie skóry, ale przed zabiegiem powiedz, że spodziewasz się dziecka. Profesjonalistka będzie wiedziała, że do zamykania rozszerzonych porów nie może użyć galwanizatora (czyli prądu). Zastosuje odpowiednią maseczkę. Musisz też unikać elektrolizy, czyli depilowania za pomocą prądu. Zabieg polegający na niszczeniu mieszka włosowego igłą elektryczną może bowiem wywołać przebarwienia i ropne zapalenie mieszków.
Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!


5. Zabiegi wyszczuplające i drenujące
Drenaż limfatyczny, masaż odchudzający czy guam – to kosmetyczne kuracje, które podwyższają ciśnienie, a to w ciąży jest niebezpieczne. Nie powinnaś się jednak obawiać stosowania preparatów na cellulitis czy rozstępy, które można kupić w sklepach. Zawarte w nich kofeina i różne inne substancje poprawiają stan skóry, a jednocześnie nie mają szansy wniknąć do Twojego krwiobiegu.

6. Depilacja woskiem
Gorący wosk nałożony na nogi może spowodować problemy z krążeniem żylnym. W ciąży wysoki poziom estrogenów sprawia, że żyły tracą elastyczność. Wysoka temperatura wosku powoduje, że dochodzi do gwałtownego rozszerzania żył, krew ma trudności z odpłynięciem z nóg w kierunku serca i stoi gdzieś nieruchomo. To wszystko sprawia, że na nogach mogą pojawić się żylaki.

7. Algi
Zrezygnuj z nich ze względu na zapach, a także przenikanie ich do krwiobiegu. Co więcej, zawarty w kosmetykach z algami jod może zaszkodzić dziecku. Oczywiście nie jest tu mowa o powszechnie dostępnych preparatach, które mają w składzie te morskie specyfiki, ale o specjalistycznych maskach i okładach stosowanych w gabinetach.

8.Sauna
Fińscy i niemieccy lekarze uważają, że to dobra gimnastyka dla serca. Ciężarne Finki bez ograniczeń korzystają z tej pobudzającej i oczyszczającej organizm kuracji. Jednak trzeba pamiętać, że wysoka temperatura w saunie powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych, przyspieszenie pracy serca, spadek ciśnienia, kłopoty z krążeniem i powstawanie żylaków. Może nawet działać poronnie. Prosto z sauny wchodzi się przecież pod chłodny prysznic, pod którego wpływem ciśnienie gwałtownie wzrasta.
Jeżeli bardzo Ci zależy na skorzystaniu z dobrodziejstw gorącej kabiny, skonsultuj się ze swoim lekarzem. Być może pozwoli na wizytę w średnio gorącej saunie (poniżej 90°C), każąc unikać gwałtownych zmian temperatury (zamiast lodowatego prysznica – ciepły).

Anna Kiedis
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)