Jestem w ciąży!

Wpatrujesz się w kreseczki na teście i nie możesz uwierzyć własnym oczom: będziesz mamą! Co teraz powinnaś zrobić?

Gratulacje! Czeka cię naprawdę wspaniały okres. Ale i bardzo intensywny. Podpowiemy ci, jak zorganizować życie przez najbliższe miesiące.

Podziel się nowiną
Kiedy o ciąży powiedzieć przyszłemu tacie? Najlepiej zaraz! A co z rodzicami, przyjaciółmi? To zależy od ciebie: możesz nowinę przekazać od razu albo poczekać kilka tygodni.
Nasza rada: Nie martw się, jeśli twój partner zamiast wziąć cię z radości w ramiona, zrobi się blady jak ściana. Być może potrzebuje czasu, by ochłonąć – w końcu nie codziennie dostaje się wiadomość takiej wagi. To samo dotyczy innych bliskich, przede wszystkim przyszłych dziadków.

Wybierz lekarza
Zrób to jak najszybciej, choćby po to, by potwierdzić ciążę i ustalić termin porodu. Pierwsza wizyta powinna się odbyć nie później niż między 8. a 12. tygodniem ciąży. Lekarz wypisze ci skierowanie na badania (niektóre z nich, np. USG, trzeba wykonać w określonym terminie), założy kartę ciąży i ustali plan wizyt. Będziecie widywać się często, więc ważne, byś miała do niego zaufanie. Nie masz pojęcia, gdzie szukać dobrego ginekologa? Popytaj znajomych i znajomych znajomych.
Nasza rada: Poproś lekarza o numer komórki – świadomość, że w każdej chwili możesz do niego zadzwonić, da ci poczucie bezpieczeństwa.

Zwolnij tempo
Poprzez mdłości (a później zgagę czy ból kręgosłupa) twoje ciało domaga się dobrego traktowania. Słuchaj go. Więcej śpij, odpoczywaj, nie jedz byle czego i nie staraj się być mistrzynią na wszystkich frontach naraz. Jeśli nie będziesz o siebie dbać, dopadnie cię zmęczenie, a wtedy nawet drobne dolegliwości będą cię wyprowadzać z równowagi.
Nasza rada: Jeśli możesz sobie na to pozwolić, wyśpij się za wszystkie czasy. Później nie będzie to już takie proste.

Kup nowe ciuchy
Na początku będziesz musiała kupić większy biustonosz. Na pozostałe zakupy przyjdzie czas w drugim trymestrze.
Nasza rada: Nie kupuj góry ubrań, bo ciąża nie trwa wiecznie (wystarczą: spodnie, sukienka, dwa „rozwojowe” topy, wygodne buty na niewysokim obcasie). Nie oszczędzaj na biustonoszu – ma dobrze podtrzymywać biust, by nie stracił formy.

Gromadź wiedzę
Najlepiej zaprenumeruj „Mamo, to ja”. Czytaj poradniki, pytaj lekarza. Wtedy będziesz wiedziała, jak o siebie dbać, co jeść, czego unikać. I przede wszystkim nie będziesz panikować, gdy przytrafi ci się coś, co ciężarnym po prostu się zdarza (np. ścierpnie ci ręka).
Nasza rada: Daruj sobie podręczniki dla studentów medycyny. Niewiele skorzystasz, za to niepotrzebnie nafaszerujesz się wyrywkową wiedzą na temat różnych rzadko występujących powikłań. Szkoda nerwów.
Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących

Idź do dentysty
Jeśli masz jakieś ubytki, szybko zrób z nimi porządek. Zepsuta „szóstka” czy „ósemka” to kłopoty – może zacząć boleć w najmniej odpowiednim momencie, poza tym jest potencjalnym źródłem zakażenia.
Nasza rada: Nie zapomnij powiedzieć dentyście o tym, że spodziewasz się dziecka. Przyszłe mamy nie mogą np. prześwietlać zębów.

Porozmawiaj z innymi mamami
Nikt nie zrozumie cię tak dobrze jak one. Łzy podczas oglądania filmu o fokach, niesamowite sny o dziecku, tęsknota za czymś tak zwyczajnym jak możliwość spania na brzuchu... Czy takie rzeczy może pojąć ktoś, kto nigdy nie był w ciąży? Możliwość wygadania się jest bardzo ważna, jednak to, co słyszysz od innych mam, filtruj przez swój zdrowy rozsądek.
Na własnej skórze przekonałam się, że dobre rady trzeba traktować z dużym dystansem – mówi Monika, mama półrocznej Wiktorii. – Gdy na początku ciąży zaczęłam plamić, koleżanki uspokajały mnie, że wiele kobiet ma okres podczas pierwszych miesięcy ciąży: „Ja też tak miałam. I Danka, i koleżanka Kaśki”. W efekcie trafiłam do szpitala dosłownie w ostatniej chwili. Na szczęście cała historia skończyła się dobrze.
Nasza rada: Nie słuchaj mrożących krew w żyłach opowieści o komplikacjach i koszmarnych porodach! Gdy ktoś próbuje cię nimi uraczyć, powiedz po prostu: „Nie chcę tego słuchać. To mi nie pomoże”.

Zapisz się do szkoły rodzenia
Zajęcia trwają od kilku tygodni do trzech miesięcy, warto więc zgłosić się na nie na początku trzeciego trymestru. Wykłady, zajęcia praktyczne i ćwiczenia przygotują cię do porodu i macierzyństwa, a przy okazji poznasz mnóstwo osób.
– Ze znajomymi ze szkoły spotykamy się do dziś. Nasze dzieci są mniej więcej w tym samym wieku, więc świetnie się razem bawią – opowiada Ula, mama trzyletniej Karoliny.
Nasza rada: Jeśli nie mogłaś zrobić tego wcześniej, wybierz się na zajęcia nawet tuż przed rozwiązaniem – dowiesz się najważniejszych rzeczy.

Pomyśl, jak i gdzie chcesz rodzić
Na ogólnej sali porodowej czy w oddzielnym, po domowemu urządzonym pokoiku? Ze znieczuleniem czy bez? A może w wodzie? Zorientuj się, który szpital jest w stanie sprostać twoim oczekiwaniom. Lepiej nie czekać z tym do ostatniej chwili – gdy zaczynają się skurcze, nie ma czasu na miotanie się od porodówki do porodówki. Nie wiesz, który szpital jest najlepszy? Popytaj inne mamy, sprawdź rankingi porodówek (bazę danych o szpitalach położniczych znajdziesz na stronach fundacji „Rodzić po ludzku”: www.rodzicpoludzku.pl), przejrzyj listy dyskusyjne dotyczące ciąży i porodu. Choć na ogół ile osób, tyle zdań, powtarzające się opinie warto brać pod uwagę.
Nasza rada: Zadzwoń do szpitala i zapytaj o wszystko, co cię interesuje (w każdej placówce jest nieco inaczej). Czy w razie potrzeby możesz liczyć na znieczulenie? Jakiego typu? Co masz ze sobą zabrać? Czy po porodzie będziesz mogła być razem z maleństwem? Jeśli masz ochotę, możesz wybrać się na „zwiedzanie” porodówki.

Zapytaj męża o wspólny poród
To fantastyczne rozwiązanie, pod warunkiem, że oboje tego chcecie. Jeśli tak, sprawdź, czy w placówce, którą wybrałaś, jest sala porodów rodzinnych, czy za taki poród trzeba płacić i czy osoba, która będzie ci towarzyszyć, musi spełnić jakieś warunki, np. ukończyć szkołę rodzenia.
Nasza rada: Jeśli partner nie pali się do takiego porodu, nie naciskaj. Może sam dojrzeje do tej decyzji. A nawet jeśli nie, to nie znaczy, że będzie złym tatą!

Wybierz imię dla dziecka
Nie musisz się śpieszyć: decyzja w tej sprawie powinna zapaść do dwóch tygodni po dniu narodzin dziecka, bo wówczas upływa termin, w którym trzeba zarejestrować maluszka w Urzędzie Stanu Cywilnego. Gdy akt urodzenia jest już gotowy, a imię przestało ci się podobać, masz pół roku na jego zmianę.
Nasza rada: Zadbaj o to, by imię pasowało do nazwiska (unikaj „dowcipnych” zestawień typu Michał Anioł czy Marek Skwarek, a także łączenia wymyślnego imienia z pospolitym nazwiskiem: Arletta Beczka brzmi gorzej niż Katarzyna Beczka). Bądź ostrożna z ekscentrycznymi imionami bohaterów seriali czy gwiazd estrady.

Przygotuj mieszkanie
Zastanów się, co byś chciała zmienić. Zamierzasz pomalować wszystkie pokoje albo wyremontować całą łazienkę czy jedynie urządzić specjalny kącik dla dzidziusia? Z realizacją planów nie czekaj, bo duży brzuszek pod koniec ciąży znacznie ograniczy ci swobodę ruchu.
Nasza rada: Nie martw się, jeśli nie możesz zapewnić dziecku osobnego pokoju. Tak naprawdę jeszcze długo nie będzie go potrzebowało – będzie wolało być blisko ciebie.

Kup wyprawkę
Z tym także lepiej nie czekać do ostatniej chwili, bo bieganie po sklepach z ooogromnym brzuchem to sport ekstremalny. Nie daj się zwariować: choć sklepowe półki uginają się od najrozmaitszych akcesoriów, nie wszystko ci się przyda. Twój maluch od początku będzie potrzebował: łóżeczka, materaca, pościeli, ubranek, zapasu pieluch, podstawowych kosmetyków, wózka, ewentualnie fotelika samochodowego.
Nasza rada: Zanim zrobisz zakupy, porównaj ceny w różnych sklepach. Pamiętaj także, że wiele rzeczy można po prostu pożyczyć od znajomych.

Tekst Beata Turska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
PRZYSZŁA MAMA.../10 lat temu
DZIECKO TO NAJPIĘKNIEJSZY DAR JAKI OD LOSU MOŻNA DOSTAĆ, SAMA BARDZO CHCE BYC MAMĄ ALE NARAZIE JAKOS NIE WYCHODZI...ALE W MOJEJ RODZINIE JEST JUZ MAŁE CUDO DZIEKI KTÓREMU KAZDY DZIEN JEST INNY...RADOSNY I SZCZĘŚLIWY