Jak wybrać szpital do porodu?

Przed tobą jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu - narodziny dziecka. Jak zdecydować, w którym szpitalu to się stanie?

fot. Fotolia

Nie zostawiaj niczego na ostatnią chwilę. Musisz mieć trochę czasu, by odwiedzić kilka szpitali, porozmawiać z kilkoma położnymi. Powinnaś się tam czuć na tyle bezpiecznie i komfortowo, by skupić się tylko na rodzeniu. A potem spędzić kilka dni otoczona życzliwymi, pomocnymi osobami.


Czy odległość od miejsca zamieszkania do szpitala ma znaczenie?

Co zrobić, jeśli w mieście jest tylko jedna porodówka? Odpowiedź jest prosta: zrób rekonesans wśród szpitali w najbliższej okolicy! Może w sąsiedniej miejscowości jest placówka, o której rodzące mamy opowiadają z entuzjazmem? Warto nadłożyć nawet kilkanaście kilometrów, by dziecko przyszło na świat w przyjaznym miejscu. To jest ważniejsze niż odległość szpitala od domu!

Nasza rada: jeżeli szpital ma w nazwie słowo „kliniczny”, oznacza to, że jest placówką dydaktyczną. Musisz się liczyć z tym, że przy porodzie będzie student medycyny lub przyszła położna. Możesz oczywiście się na to nie zgodzić (powiedz o tym już w izbie przyjęć). Możesz też zaznaczyć, że zgadzasz się na obecność jednego ucznia. Bywa pomocną duszą.

Zanim wybierzesz, dopytaj o możliwość porodu rodzinnego

To ważne, byś w szpitalu nie była sama wśród obcych ludzi. To ma wpływ na samopoczucie i przekłada się na tempo porodu, efektywność skurczów, a nawet stopień odczuwania bólu. Niestety, w wielu szpitalach za porody rodzinne trzeba płacić. Być może w okolicy jest szpital, który nie pobiera za to opłat? Zapytaj też w sekretariacie szpitala, czy poród rodzinny jest płatny, jeśli odbywa się w sali ogólnej. W wielu placówkach jest on możliwy tylko w indywidualnym (a więc płatnym) pokoju porodowym.

Nasza rada: w niektórych szpitalach istnieje tzw. usługa akuszerska. Oznacza to, że możesz umówić się z wybraną położną, by to właśnie ona przez cały czas była przy tobie podczas porodu (nie będzie opiekowała się innymi kobietami). Niestety usługa ta kosztuje od 300 do 1500 zł.

Przed wybraniem szpitala na poród zobacz sale porodowe

Możesz urodzić we wspólnej sali lub w wynajętym pokoiku do porodu. W sali ogólnej nie będziesz sama. Zwykle rodzi tam jednocześnie kilka kobiet, a łóżka są od siebie oddzielone tylko parawanami. Ponieważ poród jest bardzo intymnym wydarzeniem, w takim miejscu możesz się czuć skrępowana. Lepszym rozwiązaniem jest oczywiście osobne pomieszczenie, tzw. pokój rodzinny. Obok ciebie będzie tylko mąż lub inna bliska osoba (na sali ogólnej inne rodzące muszą na to wyrazić zgodę). Jednak za ten luksus trzeba zapłacić – nawet do 1000 zł.

Nasza rada: koniecznie sprawdź warunki na sali porodowej: czy są piłki, wanna, drabinki, gdzie jest toaleta (czynna!) i prysznic. Upewnij się także, że nie będziesz musiała przechodzić do innej sali na czas II okresu porodu.

Dowiedz się więcej o porodzie:

Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących

Dowiedz się, jakimi sposobami odbywa się poród w szpitalu

Zanim wybierzesz się na rekonesans do szpitala przemyśl, jak chcesz urodzić. Zastanów się, czy chcesz być aktywna w trakcie porodu, czy będziesz korzystać z wanny lub masażu. Jeśli chciałabyś rodzić naturalnie sprawdź, czy tak samo jak ty rozumieją to pojęcie lekarze i położne. Nadal w wielu szpitalach rutynowo wykonuje się nacięcie krocza, stosuje się metody znieczulające.

Nasza rada: powinnaś precyzyjnie określić, na jakie środki się zgadzasz, w jakiej sytuacji można ci je podać. Jeszcze przed porodem przedyskutuj to z położną lub lekarzem. Jeżeli nie uda wam się w tej kwestii porozumieć nie ulegaj tylko szukaj szpitala, który spełni twoje oczekiwania.

Dopytaj w szpitalu, jak będzie po porodzie

Zastanów się, na czym ci najbardziej zależy: czy chciałabyś, by był przy tobie mąż lub inna bliska osoba (zwykle jest to możliwe tylko w indywidualnych salach poporodowych, które są płatne), czy w szpitalu jest nowoczesny oddział patologii noworodka, czy chcesz, by dziecko było ciągle przy tobie. Jeśli nowonarodzone maleństwo nie jest zabierane na badania do innego pokoju, to duży plus dla szpitala.

Nasza rada: upewnij się, czy w szpitalu jest poradnia laktacyjna, jeśli jest – sprawdź, jak często dyżurują konsultanci. Jeśli przyjmują tylko 2 razy w tygodniu, istnieje spore ryzyko, że się z nimi nie spotkasz... Zapytaj również, ile dni po urodzeniu dziecka będziesz musiała spędzić w szpitalu. Wówczas nic cię nie zaskoczy.

Nie bój się pytać!

Zadzwoń do szpitala i umów się na spotkanie z położną w dogodnym dla niej terminie. Aby o niczym nie zapomnieć, wydrukuj i zabierz ze sobą naszą listę pytań.

1. Czy możesz obejrzeć sale porodowe?
2. Czy w szpitalu zrezygnowano z lewatywy i golenia krocza?
3. Czy twój poród będzie prowadziła położna?
4. Czy w szpitalu stosuje się niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu (ciepła kąpiel, masaż, muzykoterapia)?
5. Czy środki przyspieszające poród podaje się tylko w uzasadnionych medycznie przypadkach, a nie rutynowo?
6. Czy będzie się tobą opiekować ta sama położna, nawet jeśli w trakcie porodu wypadnie zmiana dyżurów?
7. Czy personel zezwoli, byś chodziła, wybierała pozycję do porodu, jeśli poczujesz taką potrzebę?
8. Czy będzie ci wolno jeść i pić?
9. Czy możesz sama wybrać pozycję w czasie parcia?
10. Czy pediatra ocenia stan malca, nie zabierając go z brzucha mamy?
11. Czy narodzone maleństwo jest stale z mamą?
12. Czy mąż może cię odwiedzać bez ograniczeń (określone dni, godziny)?
13. Czy możesz nie zgodzić się na obecność studentów na sali porodowej?
14. Czy w szpitalu jest poradnia laktacyjna?

Uwaga! Im więcej odpowiedzi twierdzących, tym lepiej świadczy to o szpitalu. Aby mieć absolutną pewność, że to właśnie tu powinnaś urodzić, dopytaj także o warunki i koszty porodu rodzinnego.

Dowiedz się więcej o porodzie:

na podstawie tekstu autorstwa Bożeny Czerwińskiej
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
Kate/8 lat temu
No cóż, artykuł ma się obecnie nijak do rzeczywistości, ja obejrzałasm szpital, umówiłam się z położną, którą chcę wynająć, ale nic i nikt nie gwarantuje mi wolnego miejsca, prawdopodobnie wyląduje gdzieś w przypadkowej porodówce gdzie akurat będzie wolne miejsce, ale co się dziwić jak w obleganym szpitalu są np. 4 łóżka porodowe, nikt nie pomyślał o nadchodzącym babyboom, obhym była złym prorokiem, wszystko okaże się za 3 tygodnie bo wtedy na świat ma przyjść mój upragniony syn, mam nadzieję, że uda mi się znaleźć dla niego przyzwoite warunki.
gość/8 lat temu
tresc