Jak emocje wpływają na płodność?

Jeśli nie możesz zajść w ciążę, pomyśl, czy przyczyna nie tkwi w twoich emocjach.

Milena Oszczepalińska / 10 miesięcy temu
Jak emocje wpływają na płodność? fot. Fotolia

Od dłuższego czasu staracie się z mężem o dziecko, ale bez żadnych rezultatów? Ciągły brak ciąży zaczyna was stresować. Coraz częściej rodzą się w was negatywne emocje, dogadujecie się z mężem też gorzej niż dawniej i tylko czekacie, żeby wreszcie się udało. Wydaje wam się, że jak tylko zajdziesz w ciążę, wyluzujecie, gdy tymczasem... to właśnie wasze obecne emocje mogą blokować możliwość zapłodnienia.

Emocje bardzo silnie wpływają na naszą płodność. Jeśli nie udaje się wam od dłuższego czasu począć dziecka, a teoretycznie oboje jesteście płodni, zmieńcie nastawienie. Zamiast frustrować się, dbajcie o relaks i dobre samopoczucie... oraz o ciągle gorącą atmosferę w waszych relacjach intymnych.

Emocje a płodność

Kiedy codzienność zamienia się w nieustanne próby zajścia w ciążę, spontaniczność i czułość spychane są na bok, a seks zostaje podporządkowany cyklowi owulacyjnemu. Tymczasem stres i napięcie, które towarzyszą staraniom o dziecko, mają wpływ na obniżenie płodności. – Niestety wciąż mamy w Polsce niewielką świadomość tematu niepłodności. (...) Z medycznego punktu widzenia mówimy o niepłodności, jeśli para stara się o dziecko co najmniej od 12 miesięcy, regularnie w tym czasie współżyjąc (3-4 razy w tygodniu) – wyjaśnia dr n. med. Wojciech Kolawa, specjalista ginekolog-położnik zajmujący się leczeniem niepłodności w Centrum Medycznym Macierzyństwo.

Fotel ginekologiczny czy kozetka?

Umysł i ciało ściśle ze sobą współpracują. Nic więc dziwnego, że stres jest jedną z przyczyn niepłodności. Żyjemy w pędzie, stresuje nas praca i dojazd do niej zakorkowanymi ulicami, stresują choroby i problemy rodzinne. Samo staranie się o dziecko jest również stresujące – szczególnie, gdy się przedłuża. Zdarza się, że u par, które długo starają się o dziecko, u jednego lub obojga partnerów pojawia się nawet depresja.

Zobacz też:

Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!

Po pomoc psychologiczną osoby borykające się z problemem niepłodności sięgają jednak dość rzadko. – Jako lekarz nie mogę narzucać obowiązku wizyty u psychologa, zawsze jednak staram się zasugerować, że pomoc psychologiczna w trakcie leczenia jest wskazana. Oczywiście, jeśli trafia do mnie para, u której widoczny jest rozdźwięk między potrzebami kobiety, a mężczyzny i tylko jedno z partnerów pragnie dziecka, a drugie po prostu godzi się na leczenie, albo też para, u której dziecko ma być elementem ratowania związku - terapia psychologiczna staje się wręcz niezbędnym elementem leczenia – wyjaśnia ginekolog.

Konsekwencje psychologiczne braku ciąży

Leczenie niepłodności to często żmudny proces – u niektórych par nawet wieloletni. Po długim czasie bezowocnych starań osoby leczące niepłodność narażone są na obniżenie poczucia własnej wartości, a dotychczasowa hierarchia wartości może ulec zaburzeniu. Pary, które są na ten proces przygotowane psychicznie mogą poprzez wspólną drogę do macierzyństwa scementować związek. Niestety brak opieki psychologicznej, zmęczenie leczeniem, dostosowanie współżycia do cyklu owulacyjnego u niektórych par prowadzi do wzajemnych oskarżeń i bolesnych przeżyć. A to nie służy niczemu, ani relacjom w związku, ani ułatwieniu zajścia w ciążę.

Zobacz też:

Na podstawie materiałów prasowych Grupy Adweb
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)