Dlaczego święta Karolina Kozkówna jest patronką Ruchu Czystych Serc?

Karolina Kozkówna miała zaledwie 17 lat, gdy została zamordowana przez carskiego żołnierza. Dziś uznana za patronkę Ruchu Czystych Serc oraz Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, niegdyś niosła dobre słowo wśród ludu.

Święta Karolina przyszła na świat pod koniec XIX wieku, a dokładnie w 1898 roku, w małej wsi pod Tarnowem zwanej Wał-Ruda. Rodzice jej byli bardzo religijni, tak też starali się wychować swoje dzieci. Karolina wraz ze swoim dziesięciorgiem rodzeństwa regularnie uczestniczyła w mszy oraz codziennie odprawiała modlitwy. Jednak to właśnie ona najbardziej wyróżniała się spośród pozostałych dzieci, najchętniej czytała Biblię, ale i także pomagała rodzicom. Była czwartym dzieckiem, a mimo to tym, na którym mogli oni najbardziej się oprzeć.

Zobacz także: Kiedy obchodzić imieniny Grzegorza?

Największą rolę w jej życiu odegrał jednak jej wuj, Franciszek Bożęcki. Mężczyzna ten sam prowadził działalność charytatywną oraz był społecznikiem. Samodzielnie założył świetlicę, a następnie ją prowadził. Było to miejsce, w którym miejsce dla siebie mógł znaleźć każdy – zarówno dorośli jak i dzieci. Jak Karolina była już troszkę większa przyłączyła się do wuja i wspólnie z nim przeprowadzała katechezę dla przybyłych. W świetlicy także poznała tajniki wiary, którą następnie niosła do swoich znajomych, przyjaciół i rodziny.

Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących

Zobacz także: Patron

Karolina Kozkówna była osobą o bardzo wrażliwym sercu i dużej empatii. Pomagała biednym oraz potrzebującym, a także nauczała ich wiary w Pana Boga. W tamtych czasach, w czasach zaborów, było to o tyle ważne, że podnosiło ludzi na duchu, dawało wiarę, że uda się jeszcze odmienić ten smutny los, jaki spotkał Polskę i Polaków.

Mając zaledwie 17 lat Karolina została bestialsko zamordowana przez carskiego żołnierza. Zabił ją, gdyż nie chciała mu się oddać, uznając to za grzech. Żołnierz nie tylko ją zgwałcił i zabił, ale także zmasakrował jej ciało. Zostało ono znalezione dopiero kilka dni później. Pogrzeb dziewczyny stał się ostatecznie manifestacją społeczeństwa okolicznego. Już wówczas została ona uznana za męczennicę. W 1987 roku Jan Paweł II beatyfikował Karolinę, uroczystość dokonała się w Tarnowie.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (14)
~bea/2 lata temu
A gdyby jednak nie udało jej się obronić i została zgwałcona przed śmiercią - to nie byłaby błogosławiona, tylko zhańbiona. A przecież wtedy jej męczeństwo byłoby jeszcze większe. Broniła cnoty? Przede wszystkim broniła się przed przemocą, atakiem, okrutnym gwałtem. To jest chore, żeby uczynić ją patronką czystości przedmałżeńskiej. Miałoby to sens, gdyby się np. obroniła przed zalotami przystojnego dziedzica...
~masakra/2 lata temu
Ale nie miała zmasakrowanej twarzy itp., zjadło mi, przepraszam.
~masakra/2 lata temu
Artykuł zawiera błędy. Karolina została zamordowana bo broniła - i obroniła - swoją cnotę. A więc pierwszy błąd, nikt jej nie zgwałcił. Nikt nie zmasakrował też jej ciała - oczywiście zależy jak na to patrzeć, ale miała "zwykłe" rany zadane szablą plus prawdopodobnie odcięte palce. Być może miała też rany z kolby karabiny żołnierza. Ale nie miała. Kolejna gafa - jej ciało odnaleziono nie po paru dniach (dwóch czy trzech) ale po 2. tygodniach. Można wiele by pisać jeszcze, ten artykuł to bełkot niedouczonej i nieoczytanej osoby, wikipedia jest rzetelniejsza - przynajmniej nie myli tak istotnego faktu, że Karolina jest jeszcze błogosławioną. A jak ktoś chce poznać dokładny opis jej życia i śmierci zapraszam na stronę diecezji tarnowskiej.
POKAŻ KOMENTARZE (14)