Dieta na inteligencję

Kwasy tłuszczowe są potrzebne już nienarodzonemu dziecku. Które są najlepsze i gdzie je znaleźć – wyjaśnia Piotr Socha, gastroenterolog.

Pierwszy rok życia to okres, w którym maluszek z dnia na dzień staje się bardziej aktywny, z zapałem poznaje otaczający świat, zdobywa nowe umiejętności. Jest to możliwe, bo jego organizm szybko dojrzewa – widać to po zmieniającej się wadze maleństwa. Jednak w ciągu pierwszych paru miesięcy nie tylko trzykrotnie wzrasta masa ciała, z jaką maluch przychodzi na świat. Także mózg trzykrotnie zwiększa swoją masę, ponieważ z każdą minutą powstają nowe połączenia między komórkami nerwowymi. Aby tak szybki rozwój mógł przebiegać prawidłowo, malec musi mieć zapewnioną optymalną dietę. Codziennie jego organizm potrzebuje m.in. węglowodanów, białka, tłuszczów oraz witamin i soli mineralnych.
Spośród składników odżywczych szczególną rolę odgrywają tłuszcze. Często błędnie uważa się, że należy je wyeliminować z dziecięcego menu. Tymczasem niemowlę potrzebuje ich znacznie więcej niż dorosły, bo od niektórych z nich zależy rozwój mózgu!

Czy każdy tłuszcz w diecie jest równie dobry?
O jego wartości świadczy to, jakie kwasy tłuszczowe zawiera. Im więcej jest w jego składzie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, tym korzystniej wpływa na organizm. Nie mają ich tłuszcze nasycone (znajdują się w produktach zwierzęcych), a obfitują w nie tłuszcze nienasycone (są m.in. w olejach roślinnych, rybach morskich).

Które są najlepsze dla rozwoju malucha?
W początkowym okresie życia dziecko potrzebuje głównie tłuszczów nienasyconych (z cennymi wielonienasyconymi kwasami tłuszczowymi). Są one konieczne do prawidłowego rozwoju centralnego układu nerwowego – to podstawowy składnik tkanki mózgu i siatkówki oka. Biorą także udział w produkcji wielu hormonów, mają działanie przeciwzapalne, chronią dziecko przed alergią, są nośnikiem witamin A, D, E, K. Mają wpływ na ostrość widzenia, rozwój zdolności poznawczych, kojarzenia i zapamiętywania, a także na zdolności językowe.
Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących

Jednak w niemowlęcej diecie niezbędny jest też cholesterol (zawarty w tłuszczach nasyconych), który również sprzyja rozwojowi układu nerwowego. Znajduje się on w mleku mamy i niektórych mieszankach modyfikowanych, żółtku, maśle, mleku, twarożku.

Podobno w mleku mamy są wyjątkowe tłuszcze?
Kwasy tłuszczowe zawarte w pokarmie są rzeczywiście wyjątkowe. To tzw. kwasy LC-PUFA (występują też w oleju rybim). Maluch nie wykorzystuje ich, tak jak większość tłuszczów, jako źródła energii, ale jako szczególnie cenny budulec komórek i różnych tkanek, w tym układu nerwowego. Dzięki nim codziennie mogą powstawać nowe połączenia pomiędzy komórkami nerwowymi w bardzo szybko rozwijającym się mózgu malca.
Pokarm jest doskonałym źródłem wszystkich niezbędnych dla dziecka składników odżywczych w odpowiednich proporcjach, również tłuszczów – to z nich maluch czerpie aż 50 procent energii. Ale ten nocny różni się od dziennego. Zawiera aż trzy razy więcej tłuszczu! Karmiąc smyka w nocy, jeszcze bardziej przyczyniasz się więc do jego rozwoju.

Jak można zwiększać ich ilość w pokarmie?
Choć mleko każdej mamy ma indywidualną zawartość tłuszczu, zawsze są w nim zarówno tłuszcze nasycone (m.in. cholesterol), jak i cenne kwasy tłuszczowe. I to bez względu na dietę. Ale jeśli w twojej diecie jest dużo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (bo np. jesz dużo ryb i olejów roślinnych), będzie ich proporcjonalnie więcej w pokarmie. Jednocześnie karmiąc maleństwo, powinnaś unikać tłustych mięs i szczególnie niezdrowych wyrobów cukierniczych – zawarte w nich tłuszcze są nie tylko szkodliwe dla twojego zdrowia, ale także źle wpływają na skład pokarmu.

Jak podczas ciąży można dbać o rozwój układu nerwowego nienarodzonego dziecka?
Odpowiednia dieta ma tu ogromne znaczenie. Kiedy jesteś w ciąży, znacznie przybierasz na wadze, ponieważ twój organizm magazynuje dużo składników tłuszczowych. Zostaną one wykorzystane, gdy będziesz karmić piersią, potrzebujesz wtedy wiele energii. Tym samym w twoim mleku pojawią się nie tylko te kwasy tłuszczowe, które przed chwilą zjadłaś, ale również te, które zostały zmagazynowane nawet kilka miesięcy wcześniej. Dlatego dbanie o dietę dopiero w momencie rozpoczęcia karmienia nie wystarczy.
Gdy podczas ciąży odżywiałaś się niezdrowo, to zmagazynowane niezdrowe składniki tłuszczowe znajdą się później w twoim pokarmie. W trosce o prawidłowy rozwoju układu nerwowego swego malca, powinnaś zadbać, by twoja dieta już w chwili poczęcia była bogata w nienasycone kwasy tłuszczowe.

Jakie preparaty może przyjmować przyszła i karmiąca mama?
Ostatnio jest ich w sprzedaży barvdzo dużo. Zawierają kwasy omega-3, głównie LC-PUFA pochodzące z oleju ryb. Ale trzeba zwracać szczególną uwagę na to, ile mają tych kwasów tłuszczowych. Zawartość 50–100 miligramów w kapsułce, co często się spotyka, to zdecydowanie za mało na dzienną dawkę dla dorosłej osoby.

A czy dzieciom można podawać takie kwasy tłuszczowe?
Nie jest to konieczne. Wraz z pokarmem mamy maluch dostaje wystarczającą ich ilość do rozwoju. Gdy nie jest karmiony piersią, można mu podawać nowoczesne mieszanki, które są wzbogacone o kwasy zbliżone do tych, jakie występują w mleku mamy, czyli LCPUFA (taka informacja znajduje się na opakowaniu). Produkty te są jednak zdecydowanie droższe od tradycyjnego mleka modyfikowanego.
Jeśli chodzi o inne preparaty, to mogą mieć jedynie formę płynną. Małemu dziecku absolutnie nie można podawać kapsułek. Bardzo ostrożnie też należy stosować tran, gdyż z jednej strony zawiera on cenne nienasycone kwasy tłuszczowe, ale ma także witaminę D3. Zapotrzebowanie na nią jest określone i można ją łatwo przedawkować, co nie jest obojętne dla zdrowia dziecka. Podawanie preparatów, które ją zawierają, należy skonsultować z lekarzem. Ustali on, czy np. tran jest dziecku potrzebny i zaleci odpowiednią dawkę.

Julita Sołtysiak
Konsultacja: dr hab. Piotr Socha, pediatra gastroenterolog, Klinika Gastroenterologii, Hepatologii i Immunologii, Centrum Zdrowia Dziecka
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/10 lat temu
Jestem w 20 tygodniu ciąży i teraz bardzo zwracam uwagę na to co jem.Gdy zapytałam lekarza (nie jednego)czy mogę TEŻ przyjmować Omega-3 w czasie trwania ciąży, nikt nie powiedział TAK. Jedynie mówili, aby sobie wybrac jakieś witaminy dla kobiet w ciąży.Ciekawa jestem dlaczego???
/10 lat temu
jestem tchnologiem zywienia zajmuje sie dietami od paru lat teraz sama spodziewam sie dzidziusia i to co dla niego naprawde najlepsze to dobra dieta a co za tym idzie madra suplementacja polecam bardzo wszystkim mamcia znakomity produkt zawierajacy wlasnie te potrzebne tluszcze ktore wplywaja znakomicie na rozwuj dziciatka a przy okazji dbaja o nasze cialo ktore naolowiamy od srodka a wpływa to bardzo dobrze na zapobieganie roztepom!