Dawne i współczesne przesądy oraz zwyczaje dotyczące ciąży

Kobieta ciężarna nie powinna nosić korali, patrzeć na brzydkie rzeczy, wyglądać przez dziurkę od klucza, siadać na progu, konewce lub klocku do rąbania drewna, ubijać kapustę czy robić prania – sprawdź, jakie jeszcze przesądy wiążą się z ciążą!

Ciąża jako dar od bogów

Opieka nad kobietą ciężarną w Polsce w czasach pogańskich i później po przyjęciu chrześcijaństwa opierała się przede wszystkim na medycynie ludowej powstałej z połączenia mistycyzmu, wierzeń pogańskich, religii chrześcijańskiej i prostej empirii. Dobrzy bogowie obdarzali kobietę ciążą i zezwalali na urodzenie dziecka. Wszelkie powikłania wiązano więc z gniewem bogów i karą za złe uczynki. Dobrych bogów zjednywano sobie modlitwami i ofiarami, przed złymi chroniły amulety, gusła, zamawiania i ofiary.

Większość zjawisk związanych z ciążą i porodem była niezrozumiała. Dodatkowo panował pogląd, że ciężarna, szczególnie narażona na działanie złych mocy, może na siebie i innych ściągnąć nieszczęście. Dlatego też zarówno ją samą, jak i osoby z otoczenia obowiązywała obszerna lista nakazów i zakazów chroniących przed złymi mocami.

Część z nakazów miała racjonalne uzasadnienie, część jednak była zwykłym przesądem. Prawdopodobnie ich zadaniem było przede wszystkim wywołanie poczucia bezpieczeństwa i kontroli nad własnym losem w niezrozumiałym świecie.

Uważaj na to, czego dotykasz!

Jednym z najbardziej znanych przesądów wspominanych jeszcze niedawno przez nasze babcie była przestroga przed tym, by ciężarna nie dotykała odkrytych części ciała w momencie przestraszenia się jakiegoś zwierzęcia, np. myszy czy żaby. Mogłoby to bowiem spowodować powstanie u dziecka znamienia w kształcie tego, czego wystraszyła się kobieta.

Nie patrz na pożar, lisa i brzydkie rzeczy!

Podobnie brzemienna nie powinna patrzeć na pożar, który mógłby wywołać „płomień” na twarzy czy innej części ciała dziecka (naevus maternus) lub rudy kolor jego włosów. Z tego też powodu nie powinna patrzeć na lisa. Powszechnie uważało się, że ciężarne nie powinny się przyglądać rzeczom brzydkim, kalekim czy pociętym zwierzętom, ponieważ mogłoby to spowodować urodzenie potworka, a naśladowanie jakiejkolwiek ułomności, np. jąkania się czy utykania na nogę, przeniosłoby się na potomka.

Do dziś mówi się, że brzemienna powinna się otaczać wyłącznie pięknymi rzeczami, słuchać nastrojowej muzyki, chodzić do teatru, filharmonii.

Nie noś wisiorków!

Znany jest również przesąd, że noszenie pasków, apaszek, wisiorków, korali lub nici przerzuconych przez szyję powoduje okręcenie szyi dziecka pępowiną, a ważenie się kobiety w czasie ciąży – ważenie się losów dziecka.

Nie patrz przez dziurkę od klucza!

Powszechnie sądzono również, że jeżeli ciężarna uderzy nogą jakieś zwierzę, to dziecko porośnie sierścią, zaglądanie przez dziurkę od klucza spowoduje zeza, a wylewanie wody przez próg wywoła u dziecka wymioty. Przestrzegano też ciężarną przed zakładaniem nogi na nogę oraz jedzeniem odgrzewanych potraw, ponieważ dziecko mogłoby się wówczas urodzić z krzywymi nogami. Wprawdzie uzasadnienie nie jest może najtrafniejsze, jednak zważywszy na to, że ówcześni raczej nie mieli możliwości prawidłowego przechowywania przygotowanych już potraw, niewątpliwie chroniło to brzemienną i jej dziecko przed zatruciem.

Tego też nie rób!

Przejście nad siekierą miało wróżyć zajęczą wargę u dziecka, a przekroczenie drąga do noszenia wiader z wodą – zarzucanie głowy do tyłu. Przejście przez sznury czy powrozy wróżyło nieszczęśliwy poród. Kobiecie nie wolno było siadać na progu, konewce lub klocku do rąbania drew. Zabraniano jej ubijania kapusty w beczce, przędzenia, a nawet dojenia krów i prania.

Zapobieganie nieszczęściom

Większość z zaleceń ograniczających pracę fizyczną była jednak niewykonalna zwłaszcza na polskich wsiach. Dlatego też zwyczaje dotyczyły również tego, jak powinna zachować się kobieta w momencie wystąpienia zagrożenia ciąży. I tak na przykład po dużym utrudzeniu się pracą kobiety piły ususzoną marzannę z wódką, a na bóle macicy pomagało kobyle mleko. Kiedy natomiast kobieta przestraszyła się kogoś lub czegoś, w celu zapobieżenia poronieniu natychmiast musiała oddać mocz i wypić napar z bożego drzewka przygotowany najlepiej ze święconej wody.

Podobnie kiedy brzemienna obawiała się poronienia, powinna udać się pod krzyż podróżny, objąć go wokół i odmówić trzy razy „Zdrowaś Mario...” i trzy razy „Wierzę w Boga Ojca...”. Przykłady te wyraźnie pokazują, jak ludowe przesądy powoli mieszały się z wiarą chrześcijańską.

Zobacz też: Bezpłatne badania prenatalne - wykaz placówek medycznych

Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!

Gdy kobieta poroniła...

Jeśli mimo wszystko kobieta poroniła, to należało dać jej do wypicia okowity ze srebrem naskrobanym ze złotówki lub łyżki srebrnej oraz proszku drzewnego naskrobanego z czterech rogów stołu. Martwy płód należało zakopać pod progiem, a kobieta nie powinna już nigdy brać udziału czy nawet obserwować ratowania czyjegoś życia, np. topielca, ponieważ w jej obecności na pewno uratować się go nie da.

Specjalne względy dla ciężarnej

Jednym z dawnych zwyczajów, a trwającym do dzisiaj, było spełnianie wszystkich zachcianek ciężarnej. Uważano bowiem, że sprzeciwianie się im przynosi szkodę dziecku, a osoba, która odmówi ciężarnej, straci swój dobytek. Zwykło się nawet mawiać, że „zjedzą go myszy”. Choć to tylko przesąd, ma on swoje racjonalne uzasadnienie. W czasach kiedy panowała bieda, przesąd ten zapewniał kobiecie dostatek pożywienia umożliwiającego rozwój jej dziecku i utrzymanie jej zdrowia w dobrym stanie. Obecnie kiedy mówimy o tym, że organizm sam informuje nas o swoich potrzebach właśnie poprzez zachcianki smakowe, możemy stwierdzić, że w ten sposób kobieta dostarcza organizmowi najpotrzebniejszych składników.

Nie przygotowuj wyprawki przed porodem!

Innym przesądem trwającym po dziś dzień jest przekonanie, że nie powinno się szykować wyprawki (ubranek) dla dziecka przed jego urodzeniem.

Przed narodzinami...

Kolejny przesąd, który przetrwał po dziś dzień, ale jest coraz rzadziej respektowany, to zakaz chodzenia ciężarnej na wesela i chrzciny. Chroni ciężarną od kontaktu z dużą liczbą osób, które mogły ją zarazić różnymi chorobami oraz od hucznych zabaw, mogących spowodować poronienie. Zakaz obejmujący zarówno ciężarną, jak i jej męża, dotyczył również trzymania w tym czasie dziecka do chrztu. Miało to bowiem powodować śmierć jednego z dzieci – chrzczonego lub nienarodzonego. Ten element przesądu, choć niezrozumiały, jest nadal mocno przestrzegany.

Niektóre z dawnych przesądów są przestrzegane do dzisiaj i choć współczesne kobiety w czasie ciąży są co miesiąc ważone, noszą na szyi wisiorki i korale, jedzą odgrzewane potrawy, chodzą na wesela i chrzciny, przygotowują choćby podstawową wyprawkę dla dziecka, to jednak nadal chętnie spełniamy prośby ciężarnej czy to z powodu dobrego wychowania i wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka, czy z obawy przed ową „myszą”.

Zobacz też: Ciąża urojona - objawy i przyczyny

Fragment pochodzi z książki "Ciąża zagadnieniem biomedycznym i psychopedagogicznym" autorstwa Emilii Lichtenberg-Kokoszki (wydawnictwo Impuls). Publikacja za zgodą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)