Co cię czeka na porodówce

Przeraża cię myśl o porodzie w zupełnie obcym, nieprzyjaźnie wyglądającym miejscu? Pomożemy Ci je oswoić.

Jeśli teraz odwiedzisz salę porodową, łatwiej pokonasz lęk, gdy nadejdzie czas rozwiązania. Personel większości szpitali nie ma nic przeciwko takim wizytom. Zanim wybierzesz się na oględziny miejsca, w którym malec się urodzi, podpowiemy, co możesz tam zobaczyć.

Boksy
Jeśli na sali jest kilka stanowisk, oddziela się je od siebie niskimi ściankami. Dzięki temu, kobiety nie muszą oglądać nawzajem swoich porodów.

Łóżko porodowe
Jest wysokie, by położna i lekarz mogli bez trudu kontrolować przebieg akcji porodowej. I raczej wąskie, aby personel medyczny miał do rodzącej dostęp. Zdarza się, że na łóżku porodowym leży się nie tylko podczas ostatniego etapu. Możesz zostać na nie zaproszona również we wcześniejszych fazach, na przykład wtedy, gdy trzeba monitorować stan płodu. Jeśli jesteś zmęczona albo podczas skurczów wolisz leżeć, możesz na nie "zaprosić się" sama.

Lampa ogniskowa
Nad łóżkiem zobaczysz dużą, okrągłą lampę. Daje bardzo jasne światło i dobrze oświetla całe stanowisko. Będzie tam także druga – bakteriobójcza, ale ona nie zostanie przy tobie włączona – jej promieniowanie jest szkodliwe dla oczu i skóry. Służy do odkażania sali po porodzie.

Aparat do KTG
Czyli kardiotokograf. To niewielkie urządzenie ma kształt skrzynki i stoi przy łóżku porodowym. Ma dwie głowice. Jedna z nich rejestruje pracę serca dziecka, druga – czynność skurczową macicy. Dzięki nim można ocenić stan nienarodzonego jeszcze malucha, a także stopień zaawansowania porodu.

Pompa infuzyjna
Pozwala na precyzyjne dawkowanie leków. Ta na sali porodowej przeznaczona jest do podawania oksytocyny (na przyspieszenie skurczów) lub fenoterolu (na zahamowanie ich).

Kącik grzewczy
Czyli stanowisko intensywnej opieki nad noworodkiem. Choć nazwa brzmi trochę groźnie, trafia tu na chwilę każdy noworodek. To właśnie w tym miejscu pediatra po raz pierwszy bada malca i odśluzowuje go za pomocą ssaka, to znaczy oczyszcza jego drogi oddechowe z resztek wód płodowych. Tu zakłada się maluchowi na rączkę opaskę identyfikacyjną, zakrapla mu oczy azotanem srebra, waży, mierzy. Dziecko nie marznie, bo temperatura w kąciku jest wysoka – wynosi ok. 37 C. Umieszczone nad łóżeczkiem pokrętła pozwalają ją regulować. W pobliżu kącika jest także ujęcie tlenu, który można podać maluszkowi, jeśli trzeba mu pomóc w oddychaniu.

Tekst: Beata Turska
Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/9 lat temu
dziewczyny...wiem,ze stres przed porodem to reakcja naturalna ale to boli choc nie zawsze musi mocno...nie słuchajcie kolezanek które was strasza...kazda kobieta inaczej przechodza poród...pa
/9 lat temu
którego nie chce doświadczyć-zapłace aby mieć cesarke po co się męczyć.w życiu jest wystarczająco dużo bólu trzeba go minimalizować.
/9 lat temu
Piszesz koszmar, podejrzewam że to Twój pierwszy poród. Skąd masz pewnoeść, że ten koszmar dotknie i Ciebie??? Poza tym jesli chodzi o poród trzeba się skupić nie na własnym bólu a na opiece nad własnym dzieckiem. Zamiast lamentować nad własnym losem trzeba postarać się nie zrobić krzywdy dziecku. Chyba nie dorosłaś do tego aby być matką.
POKAŻ KOMENTARZE (2)