Ciążowe strachy

Kiedy lęk bierze górę nad radością, najlepiej przyjrzeć mu się z bliska. Być może okaże się, że tak naprawdę nie ma się czego bać. O tym, co najczęściej budzi obawy kobiet w ciąży, opowiadają specjaliści.

Ciążowe strachy
Pamiętasz, co czułaś, gdy zobaczyłaś dwie kreski na teście? Euforię i radość? A może raczej to była... niepewność? Bez względu na to, czy planowałaś ciążę, czy nie, podczas dziewięciu miesięcy oczekiwania na dziecko twój strach rośnie razem z ciążowym brzuszkiem.

W dodatku, od kiedy podzieliłaś się radosną nowiną ze znajomymi, wszystkie koleżanki czują się w obowiązku opowiedzieć ci historię własnej ciąży i porodu (zwłaszcza te najbardziej drastyczne szczegóły). A każda taka opowieść budzi kolejne uśpione obawy. Nic dziwnego, że głowa pęka ci od czarnych myśli. Zobacz, czy rzeczywiście masz powody do zmartwień.

Strach nr 1: Dziecko urodzi się chore
Im bliżej porodu, tym więcej myślę o moim maleństwie. Choć wszystkie badania wyszły dobrze, nie mogę opędzić się od strasznych myśli, że moje dziecko urodzi się z jakąś wadą. Monika, 33. tydzień

Odpowiada Anna Borowiecka, specjalista chorób dziecięcych:
Trudno powiedzieć, że lęki o zdrowie dziecka nigdy nie są uzasadnione. Ale jeśli przyszła mama jest zdrowa, chodzi do lekarza i regularnie robi badania, raczej nie musi się bać o swoje dziecko. Podczas ciąży wykonuje się szereg badań, które mogą wiele powiedzieć o kondycji maluszka. Już na pierwszym USG, w 11.–12. tygodniu ciąży, lekarz bada szerokość fałdu karkowego płodu, dzięki czemu może wykluczyć wiele chorób genetycznych. Innym badaniem na obecność wad genetycznych jest tzw. test potrójny (z krwi), zazwyczaj między 14. a 16. tygodniem (w zdrowej ciąży powinien wyjść ujemny). Drugie USG (ok. 20. tygodnia) pozwala lekarzowi stwierdzić, czy dziecko jest prawidłowo zbudowane, ma zdrowe serduszko, nerki. Wtedy przyszła mama może mieć niemal całkowitą pewność, że malec urodzi się zdrowy. Czasami lęk skłania kobietę do wykonania badań prenatalnych. Jednak lekarze zazwyczaj zalecają je tylko, kiedy są do tego przesłanki (np. wiek przyszłej mamy powyżej 35 lat, choroby genetyczne w rodzinie), bo te badania mogą zaburzyć przebieg ciąży. Kobiety boją się też, że np. wypiły lampkę wina, nim dowiedziały się, że są w ciąży. Pamiętajmy jednak, że płód jest dobrze chroniony przez macicę, łożysko i takie sporadyczne wypadki nie powinny mieć wpływu na stan dziecka. Dlatego lepiej uspokoić się, dbać o siebie i cieszyć dzieckiem. Zapewniam: zdecydowana większość rodzi się zdrowa!

Strach nr 2: Boję się, że poronię
Na początku drugiego trymestru zaczął boleć mnie brzuch i lekarz kazał mi dużo wypoczywać. Więc leżę i... boję się coraz bardziej! Aneta, 27. tydzień

Odpowiada Grzegorz Południewski, ginekolog położnik:
Zwykle poronienia zdarzają się na samym początku ciąży – najczęściej zanim kobieta zorientuje się, że spodziewa się dziecka – i są często związane z nieprawidłowym rozwojem płodu. Po 12. tygodniu poronień jest już o wiele mniej, a nawet jeśli pojawi się takie niebezpieczeństwo, często udaje się wyleczyć nieprawidłowości i utrzymać ciążę. Niepokojące objawy, które muszą kobietę skłonić do pójścia do lekarza, to każde, nawet minimalne krwawienie i ból w podbrzuszu. Nie wolno w takiej sytuacji bagatelizować nawet najmniejszych skurczów, tłumacząc je: „Dziś za dużo chodziłam”, „To pewnie przez stres”, „Moja przyjaciółka też tak miała i nic się nie działo”. Kiedy pojawi się ból albo skurcze, trzeba jak najszybciej się położyć, wziąć No-Spę. Relaks to jeden z lepszych leków w położnictwie. Czasem poronienia świadczą o niewydolności szyjki macicy – wtedy trzeba przeprowadzić badania i wyleczyć schorzenie.

Strach nr 3: Stracę pracę
Tuż po tym, jak dostałam swoją pierwszą umowę o pracę, okazało się, że jestem w ciąży. Teraz boję się, że mój szef pomyśli, że go wcześniej oszukałam, i mnie zwolni. Iwona, 11. tydzień

Odpowiada Anna Szul-Szywała, prawnik, prowadzi portal Kobieta i Prawo:
Lęk o stratę pracy – choć częsty, zwłaszcza na początku ciąży – na szczęście jest mało uzasadniony. Jeśli przyszła mama ma umowę o pracę, pracodawca nie może jej zwolnić nie tylko w czasie ciąży, ale też do końca urlopu macierzyńskiego. Nie ma prawa też przenieść jej na gorzej płatne stanowisko. Tak naprawdę prawie każda umowa (nawet na okres próbny), jeśli kończy się po upływie trzeciego miesiąca ciąży, musi zostać automatycznie przedłużona do dnia porodu. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy kobieta została zatrudniona na okres próbny krótszy niż miesiąc – wtedy rzeczywiście szef nie musi czekać do dnia porodu, aby wypowiedzieć jej pracę. Może to zrobić także wtedy, jeśli przyszła mama rażąco nie dopełniła swoich obowiązków (np. bez wyjaśnienia przestała przychodzić do biura) albo w wypadku, kiedy firma ogłosi upadłość czy likwidację. I jeszcze jedno: podczas rozmowy kwalifikacyjnej pracodawca nie ma prawa pytać, czy kobieta jest w ciąży ani czy ją planuje.
Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!
Strach nr 4: Moje życie już nie będzie takie jak dawniej
Boję się, że po porodzie nie będę miała czasu dla siebie. W dodatku im bliżej porodu, tym częściej kłócę się z mężem. Justyna, 35. tydzień

Odpowiada Izabela Jung-Wolska, psycholog:
Kto nie boi się zmian? A przecież ciąża (planowana czy nie) wiąże się z tak olbrzymią zmianą, że jesteśmy tym przerażeni. Do tego często czujemy, że musimy zrezygnować z wielu naszych pragnień. Pierwszą rzeczą, jaka może nam pomóc w oswojeniu strachu, jest akceptacja stanu, w jakim jesteśmy. To wydaje się banalne, ale jest najważniejsze. Spokojne przyjęcie tego, że jestem w innym momencie życiowym, niż byłam do tej pory – to najlepsze lekarstwo na strach. Pamiętajmy, że ciąża to okres wyjątkowy, ale wkrótce minie. Po pewnym czasie będziemy mieć szansę wrócić do życia, jakie wiedliśmy przed ciążą. Przecież dziecko nie zawsze będzie nieporadnym bobaskiem uwieszonym non stop u piersi. Mama odzyskuje swoją niezależność zwykle, kiedy maluszek idzie do przedszkola. Kobiety boją się też, że zmieni się ich związek z partnerem, kiedy już dzidziuś pojawi się na świecie. Spójrzmy na to tak: teraz dzieje się coś ważnego i pięknego, co da nam szansę spojrzeć na siebie i przyszłego tatę z nowej perspektywy. Ciąża rzuca mocne światło i wiele rzeczy widzimy dużo wyraźniej. Ja uważam, że to bardzo dobrze.

Strach nr 5: Nie poradzę sobie w czasie porodu
Słyszałam, że czasem podczas porodu kobieta nie ma siły wypchnąć swojego dziecka. Cały czas wydaje mi się, że właśnie mnie to spotka. Przecież nigdy wcześniej tego nie robiłam! Sylwia, 27. tydzień

Odpowiada Anna Malinowska, położna ze szpitala św. Zofii w Warszawie:
Kobieta nie musi się uczyć porodu, tak samo jak nie musi się uczyć oddychania. Poród jest zupełnie naturalną rzeczą i od tysięcy lat przebiega tak samo. Aby zmniejszyć swój strach, przyszła mama może ćwiczyć oddech, wzmacniać mięśnie (np. na basenie) albo masować palcem i lekko rozciągać okolice krocza. Ale tak naprawdę swój poród kobieta nosi w głowie i pozytywne nastawienie do tego zadania może przesądzić o jego powodzeniu. Najlepszym sposobem, aby nie czuć strachu, jest pójście do szkoły rodzenia albo rozmowa z położną. Kiedy przyszła mama wcześniej pozna jego etapy i dowie się, jak hormony wpływają na jej zachowanie na sali porodowej, łatwiej poradzi sobie z bólem i zmęczeniem podczas tego wielkiego wydarzenia. Już w szpitalu warto zapytać położną o sposób oddychania przeponą, bardzo pomocny podczas parcia. Trudno powiedzieć przyszłej mamie: „Słuchaj, rodzi się tak i tak”, bo każdy poród jest zupełnie inny. Dlatego nie warto sugerować się tym, co na sali porodowej przydarzyło się przyjaciółce: ją mogło bardzo boleć, ciebie nie musi, ona mogła nie mieć sił, dla ciebie poród może być łatwiejszy, niż myślisz. Jeżeli jednak mimo wszystko przyszła mama nadal się boi, dobrze, aby pamiętała, że lekarz ma tak wiele możliwości – z cesarskim cięciem włącznie – aby jej pomóc. I jeszcze jedno: pamiętajmy, że prawie wszystkie porody przebiegają bez komplikacji. Mimo strachu.

Zbrzydnę i utyję?

Chyba nie ma kobiety, która nie obawiałaby się, że ciąża wpłynie niekorzystnie na jej wygląd. By do tego nie doszło:
* Zadbaj o zdrową dietę. Nie jedz za dwoje.
* Stosuj ciążowe kosmetyki. Zapobiegną rozstępom.
* Idź do dentysty. W ciąży trzeba szczególnie dbać o zęby.

Hormonalna huśtawka

Oto sposoby, które pozwolą ci przegnać lęk i zły nastrój.
* Zaakceptuj swój stan. Wahania hormonów, które mogą odbijać się na twoim humorze, są całkowicie prawidłową reakcją organizmu na ciążę. Pamiętaj, że już wkrótce poczujesz się lepiej.
* Szukaj wsparcia. Powiedz bliskiej osobie o tym, co czujesz. Spróbuj dokładnie opisać swoje emocje. Rozmowa pozwoli ci spojrzeć na wszystko z dystansem i bardziej realnie.
* Rozmawiaj z maleństwem. Dzięki USG i słuchaniu, jak bije serduszko maluszka, twoje dziecko stanie się dla ciebie trochę bardziej... realne. Łatwiej ci będzie wtedy bez żalu zrezygnować z nocnego wejścia do klubu, i być może uda ci się nie wpaść w złość na widok niedopinających się spodni.
* Bądź dobra dla siebie. Poszukaj odprężenia. Zafunduj sobie wieczór piękności, wypad do kina albo słodkie lenistwo. Takie przyjemnostki teraz ci się po prostu należą!
* Dowiedz się wszystkiego. Czytaj pisma i książki dla rodziców, zapisz się do szkoły rodzenia. Podczas najbliższej wizyty u lekarza, porozmawiaj z nim na gnębiące cię tematy. W ten sposób przygotujesz się do porodu i nauczysz pielęgnować noworodka.
* Zapisz się na gimnastykę. Jeśli nie ma ku temu przeciwwskazań (zapytaj o to ginekologa), możesz ćwiczyć np. jogę lub chodzić na basen. Podczas ćwiczeń wydzielają się endorfiny, hormony poprawiające nastrój.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/3 miesiące temu
,, Stosuj ciążowe kosmetyki. Zapobiegną rozstępom,, i nie jedz za dwoje. Ja w czasie ciąży wręcz schudłam z powodu wymiotów, smarowałam brzuszek bio oilem, poźniej kosmetykami z serii Bielenda ale dostałam parę rozstępów dość brzydkich jednak dopiero podczas bardzo ciężkiego, długiego porodu dopiero oszpeciło mi brzuch. Mimo smarowania po ciąży, dbania moja brzuch wygląda jak z horroru, od pachwin prawie do żeber grubości palca dorosłego mężczyzny... :( ginekolog stwierdziła, że mając tak wiele pacjentek zawsze powtarza iż rozstępy to skłonność dziedziczna a moje da się usunąć już tylko laserowo jak wygram w totka. Można dbać o siebie a i tak nie zawsze to daje efekty. Po ciąży bardzo często kobietom wypadają włosy a rozstępy w porównaniu z tym to mały pikuś.
/8 miesięcy temu
jestem w 27 tyg.ciąży,2 tyg temu stwierdzono u mnie cukrzyce ciążową jestem na diecie i próbuje unormować cukier ale zdarza się że jeszcze czasem mam za wysoki(przeważnie po śniadaniu) chociaż staram się przestrzegać diety.Najbardziej boję się o maleństwo,dodam że jest to moja pierwsza ciąża i bardzo proszę o poradę ,Sylwia
/rok temu
Gdy byłam w ciąży z pierwszym dzieckiem (nie wiem, czy tylko ja tak miałam) to też panikowałam. Bałam się o zdrowie dziecka, że poronię, przestrzegałam diety (aż chyba za bardzo nawet). Zrobiłam badania prenatalne w laboratorium Rh +, aby mieć pewność, że wszystko jest ok. Teraz jestem matką trójki dzieci, zdrowych dzieci i te moje początkowe obawy wydają mi się po prostu śmieszne, jak ja sobie przypomnę, co ja wtedy gadałam itp. Nawet mój mąż czasami to wspomina i się śmieje, że miałam jakąś obsesję. Nawet jakiś czas temu stwierdził, że dobrze, że udało mi się pokonać te lęki.