Ciąża solo

Nie jest łatwo oczekiwać na dziecko bez partnera. Jednak skoro mleko już się rozlało, pozostaje wszystko tak zorganizować, by przeżyć te ważne dziewięć miesięcy możliwe jak najlepiej.

Pewnie nie tak chciałaś przeżywać swoją ciążę. Skoro jednak wyszło inaczej, spróbuj spędzić ten czas najlepiej jak to możliwe.

Ze wszystkim zostałam sama...
Pamiętaj, że nie jesteś sama, bo jest jeszcze ono – twoje dziecko. Radość i szczęście, jakie za jego sprawą będziesz przeżywać, mogą przyćmić wszystkie wątpliwości i ból. Pewnie będziesz do tego dochodzić powoli. Jednak twój organizm również będzie służył ci pomocą. Hormony, które powstają podczas ciąży, wielu przyszłym mamom poprawiają samopoczucie, ale mogą również powodować, że poczujesz teraz większą potrzebę bliskości... Nie stroń od ludzi! Przecież nie jesteś sama na świecie – babcia, rodzice, wujostwo, kuzyni, rodzeństwo, przyjaciółki, znajomi to osoby, u których powinnaś i możesz szukać wsparcia.

Dlaczego to mnie spotkało...
Nie duś w sobie emocji. Jeśli chcesz płakać, wypłacz się, ale staraj się nie roztrząsać cały czas tego, co się stało. Rozpamiętywanie, dlaczego właśnie ciebie to spotkało, nic nie zmieni, a twój nastrój, dobry nastrój – jest potrzebny dziecku.

Z kim pójdę do szkoły rodzenia...
Na zajęcia nie musisz chodzić z ojcem dziecka. Nie ma takiego wymogu. Niektóre kobiety zabierają tam ze sobą siostrę, przyjaciółkę albo mamę, bo to z nimi wolą rodzić – taki kobiecy porodowy sojusz często lepiej zdaje egzamin. Bez przeszkód możesz tam chodzić sama. Ważniejsze od osoby towarzyszącej jest to, byś jak najlepiej przygotowała się do porodu. W szkole rodzenia dowiesz się, co cię czeka po urodzeniu dziecka, jak je pielęgnować, karmić, przewijać, usypiać. Jako samotna mama musisz się przecież lepiej zorganizować.

Jak sobie radzić w takiej sytuacji? Porozmawiaj z innymi na ciazaporod.pl

Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!

Boję się samotnego porodu...
Nawet jeśli sama chodziłaś do szkoły rodzenia i będziesz rodzić w pojedynkę, podczas porodu będzie ci towarzyszyć lekarz i położna. Najlepiej jeśli są to osoby, z którymi miałaś kontakt już wcześniej, np. lekarz, który prowadził twoją ciążę. Weź pod uwagę, że są kobiety, które świadomie nie zapraszają ojca dziecka na salę porodową. Są też położne, które otwarcie mówią , że najlepsze wsparcie, jakie może dostać rodząca, pochodzi od innej kobiety – nie jesteś więc w najgorszej sytuacji. Warto wcześniej poznać położną, która będzie przy tobie cały czas. Od niedawna można też rodzić z doulą, czyli specjalistką od pomagania kobietom podczas porodu i pierwszych dni po narodzinach dziecka (douli poszukaj przez internet). Jeśli poród przebiega bez komplikacji i dziecko rodzi się w dobrej formie, pobyt w szpitalu trwa zaledwie dwie doby. Tyle się wtedy dzieje, że czas płynie szybko.

Co będzie potem...
Gdy dziecko pojawi się na świecie, szybko zapomnisz o nieudanym związku, bo obecność maleństwa dodaje energii i siły na przyszłość. Staje się najlepszą motywacją do tego, by wziąć się za siebie i coś dalej zrobić z własnym życiem, by starać się także dla niego. Jeśli przerażają cię sprawy organizacyjne, pamiętaj o zasadzie, że młoda mama nie powinna się wstydzić prosić o pomoc. Powiedz swojej mamie lub cioci, że chciałabyś, by z tobą zamieszkała przez tydzień, dwa po porodzie. Spytaj sąsiadkę, czy mogłaby w awaryjnych sytuacjach zrobić ci drobne zakupy. Może któraś z przyjaciółek znajdzie czas, aby odciążyć cię w opiece nad dzieckiem. Gdy zaczniesz wychodzić z maleństwem na spacery, szukaj miejsc, w których pojawiają się inne mamy z wózkami, kontakt z nimi również może być dla ciebie bardzo pomocny.

Pamiętaj: Myśl pozytywnie!
Choćbyś bardzo się starała, przykrych przeżyć nie da się wyeliminować z życia. Ale można zmienić nastawienie do wielu spraw. Łatwiej o to, kiedy masz świadomość, jakie mogą być skutki stresu w ciąży. Kiedy czymś się mocno przejmujesz, rośnie poziom hormonów stresu w organizmie, a to może źle wpływać na dziecko. Hormony odpowiedzialne za stres dostają się z krwią pępowinową do łożyska. Kiedy ty się denerwujesz, dziecko również przeżywa stres. Naczynia krwionośne się kurczą. A to utrudnia przepływ krwi w twoim organizmie i może powodować, że do dziecka dotrze mniej tlenu i substancji odżywczych, które są mu potrzebne do rozwoju. Stres powodują nie tylko przeciwności losu, ale również głód, zmęczenie i chłód. Dbaj teraz o siebie szczególnie.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)