Choroba sieroca, jak się objawia, jak sobie z nią poradzić?

Choroba sieroca nie bez przyczyny nazywana jest chorobą braku miłości. Spowodowana jest brakiem mocnej więzi z osobami najbliższymi. Jak objawia się choroba sieroca i jak sobie z nią poradzić?

W pierwszych dniach pobytu w nowej rodzinie dziecko nie zawsze spełnia oczekiwania rodziców. Najczęściej wszystkiemu winna jest choroba sieroca.

choroba sieroca

Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących

Fot. Fotolia

Przyczyny choroby sierocej

Choroba sieroca (zwana także nieograniczonym zespołem opóźnienia rozwoju lub hospitalizmem) spowodowana  jest brakiem więzi z osobami najbliższymi. Dlatego też nazywana jest chorobą z braku miłości – kochania i bycia kochanym. Choroba sieroca może dotyczyć nie tylko dzieci, które zostały pozbawione rodzin, ale także tych żyjących w biologicznych rodzinach, w których występuje deficyt prawidłowych relacji dzieci z rodzicami.

Z całą pewnością można stwierdzić, że choroba sieroca zaburza rozwój człowieka od pierwszych chwil aż do końca jego życia.

Najczęstszą przyczyną tej choroby jest długotrwały brak kontaktu z matką lub też zerwanie z nią więzi.

Należy jednak pamiętać, że nie musi tu koniecznie chodzić o rodzicielkę, ale osobę, która sprawuje bezpośrednią opiekę nad dzieckiem w pierwszych miesiącach lub latach jego życia.

Wyjątkowa więź, która jest między matką a dzieckiem, jest fundamentem uczuciowego, dobrego i społecznego rozwoju dziecka w kolejnych latach jego życia. Należy pamiętać, że ryzyko wystąpienia poważnej traumy spowodowanej zerwaniem takiej więzi dotyczy dzieci w wieku 3-4 lat. Konsekwencje zniszczenia tej ważnej więzi mogą być niekiedy trudno odwracalne, bądź też w ogóle nieodwracalne.

Polecamy: Jak przezwyciężyć lęk u dziecka?

Choroba sieroca dotyczy nie tylko porzuconych dzieci

Choroba sieroca dotyczy nie tylko wychowanków domów dziecka, ale także pacjentów  zakładów opiekuńczo-wychowawczych, szpitali. Może także wystąpić wśród dzieci, które wychowują się w pełnych lub niepełnych rodzinach, w których żadne z rodziców nie stara się nawiązać kontaktu emocjonalnego z dzieckiem  poprzez rozmowę, dotyk, przytulenie czy uśmiech.

Do choroby sierocej może doprowadzić okazywanie przez rodziców agresji wobec dziecka, częste kłótnie, wywyższanie się rodziców, poniżanie swoich pociech.

Problem choroby sierocej często występuje w rodzinach, w których ma miejsce problem z alkoholem, narkotykami, biedą, zaburzeniami osobowości u rodziców lub jednego rodzica, a także zbyt wysokich ambicji w stosunku do dziecka.

Niekiedy choroba sieroca może być spowodowana przyczynami losowymi, niezawinionymi przez rodziców, na przykład śmiercią jednego lub obojga rodziców, oddaniem dziecka do ośrodka opieki z powodu przyczyn życiowych (ubóstwo rodziców, emigracja zarobkowa), a także zbyt małą ilością czasu poświęconego dziecku (intensywna praca rodziców).

Polecamy: Klaps - porażka dorosłego

Jak się objawia choroba sieroca?

Choroba sieroca dzieli się na trzy fazy.

1. Faza protestu

W pierwszej fazie, która nazywana jest protestem, dziecko płaczem domaga się kontaktu z matką. U starszych dzieci faza protestu przybiera formę agresji słownej, fizycznej, a niekiedy także zamknięcia się w sobie. U maluchów mogą wystąpić zaburzenia snu, nadpobudliwość, utrata łaknienia, płacz i niepokój.

2.   Faza rozpaczy

Gdy rozłąka matki z dzieckiem trwa dłuższy czas, pojawia się kolejna, druga faza rozpaczy, która objawia się płaczem, smutkiem. Dziecko  w dalszym ciągu odczuwa lęk i zagrożenie. Pojawiają się także objawy ze strony układu nerwowego, na przykład ślinienie się, drżenie ciała, zaburzenia snu, moczenie nocne.  W drugiej fazie można zaobserwować także różne formy samo zaspakajania potrzeb kontaktu społecznego, na przykład ssanie godzinami palca, ściskanie kurczowo zabawki, kiwanie się jednostajnym ruchem w przód i w tył, niekiedy także masturbacja, autoagresja, agresja w stosunku do innych, a także „klejenie się” do innych, przywieranie, „wymuszanie dotyku”.

3. Faza  wyobcowania (zobojętnienia)

Ostatnia trzecia faza choroby sierocej nie objawia się żadnymi burzliwymi objawami. Dziecko po ostatnich dwóch burzliwych fazach pozornie się uspokaja, już nie płacze, nie protestuje, wydaje się być pogodzone ze swym losem – śpi, chętnie spożywa posiłki, interesuje się zabawkami. Taki stan przyczynia się do tego, że dziecko staje się bierne, apatyczne. Dziecko może zaczynać unikać kontaktów społecznych z obawy przed kolejnym cierpieniem.  Mogą pojawić się u niego objawy zahamowania rozwoju umysłowego i emocjonalnego.

Warto aby rodzice adopcyjni pamiętali, że w każdej z trzech faz potrzeba miłości jest wręcz ogromna. 

Skutki choroby sierocej są niekiedy długotrwałe. Dziecko  nie potrafi okazywać empatii, zrozumienia i nie wykazuje dojrzałości emocjonalnej. Zdarzają się wahania nastroju, liczne lęki.

Uważna obserwacja tych na pierwszy rzut oka zamkniętych w sobie, oziębłych uczuciowo dzieci, pozwala dostrzec, że w głębi serca są one bardzo spragnione miłości, lecz nie potrafią jej okazywać, ani brać.

Polecamy: Czy mówić dziecku, że jest adoptowane?

Jak poradzić sobie z chorobą sierocą?

Należy pamiętać, że zaburzenia, które spowodowane zostały przez chorobę sierocą utrzymują się przez całe życie. Trudno jest się ich całkowicie pozbyć, ale częściowo są odwracalne. Dziecko, u którego występuje choroba sieroca, powinno być pod opieką psychologa, z którym przejdzie indywidualna terapię. Efekty takiej terapii są zależne przede wszystkim od długości jej trwania, częstotliwości i ilości zajęć kompensacyjnych.

Rola rodziców adopcyjnych

Zadanie, które czeka rodziców adopcyjnych,  z pewnością nie należy do najłatwiejszych. Nowi opiekunowie muszą przekonać dziecko, że dla nich jest ono jedyne, wymarzone, wyczekane i najważniejsze. Muszą zapewnić dziecku poczucie miłości i bezpieczeństwa, które do tej pory było zupełnie dla niego obce. Należy pamiętać, że to wszystko wymaga dużo czasu i różni się w zależności od wieku dziecka, które zdecydowaliśmy się adoptować.

Dzieci, które z chwilą adopcji nie przekroczyły pierwszego roku życia, z dużo większą łatwością adaptują się w nowej rodzinie i w nowej rzeczywistości.

Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja z adopcją dzieci kilkuletnich, gdzie problemy adaptacyjne są bardzo częste. Dziecko, które adoptowane jest po ukończeniu drugiego roku życia, będzie nie tylko opóźnione intelektualnie, ale także nie będzie przystosowane emocjonalnie do normalnego, rodzinnego życia. Bardzo często zdarza się, że zachowanie takiego dziecka budzi niepokój i przerażenie w oczach rodziców adopcyjnych.

Młodzież dotknięta chorobą sierocą cechuje się problemami z wyobraźnią, koncentracją uwagi, logicznym rozumowaniem czy też abstrakcyjnym myśleniem. Może pojawić się u nich także silna potrzeba więzi emocjonalnych z silnym strachem przed bliskością (osobowość borderline), a także egocentryzm, wyuczona bezradność. Często takie osoby znajdują się na ulicy, a większość młodych ludzi wchodzi w konflikt z prawem, niekiedy popełniając zbrodnie bez wyrzutów sumienia.

Takie sytuacje wymagają wiele pracy i czasu spędzonego na indywidualnej terapii. Dopiero po kilku miesiącach życia razem zaczyna nawiązywać się nić porozumienia emocjonalnego między matką a dzieckiem. Po dojściu do równowagi emocjonalnej i przywróceniu poczucia bezpieczeństwa, dziecko zmienia swoje zachowanie i przywiązuje się do obojga adopcyjnych rodziców.

Droga do normalności może być naprawdę długa i wyczerpująca, ale warto przez nią przejść, by w końcu usłyszeć od dziecka „Kocham was!”

Zobacz także: Kiedy powiedzieć dziecku, że jest adoptowane i jak to najlepiej zrobić?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)