Borowanie z brzuszkiem

Jedna ciąża więcej, jeden ząb mniej? Niekoniecznie. Podpowiemy Ci, jak dbać o zęby, by nie zaszkodzić ani sobie, ani maleństwu.

 
Najlepiej by było, gdybyś wyleczyła ubytki jeszcze przed ciążą. Jeśli tego nie zrobiłaś, wybierz się do dentysty jak najprędzej.

Trzeba leczyć
Zepsutej „czwórki” czy „trójki” nie wolno lekceważyć: w każdej chwili chory ząb może stać się ogniskiem zapalnym, rozsiewającym bakterie po całym organizmie. A takie panoszące się bakterie to zagrożenie i dla przyszłej mamy, i dla dziecka, zwłaszcza że z uwagi na ciążę ilość leków, którymi można z nimi walczyć, jest ograniczona. Mogą spowodować nawracające stany zapalne w odległych od zębów rejonach, a przy obniżeniu ogólnej odporności organizmu – poważne komplikacje, z sepsą (na szczęście bardzo rzadką) włącznie.
Czy to oznacza, że każda, nawet najmniejsza dziurka może być niebezpieczna? Nie, w każdym razie nie od razu. Nie zaniedbuj jednak nawet niewielkich ubytków, choćby dlatego, że po urodzeniu dziecka nie będziesz miała czasu, by się nimi zająć. Intensywny, pulsujący ból oznacza natomiast, że miazgę ogarnął stan zapalny. Trzeba działać natychmiast.

Prześwietlenie – nie
Nim usiądziesz na fotelu dentystycznym, powiedz lekarzowi, że spodziewasz się dziecka. Nie każdy zabieg jest dla Ciebie wskazany. Zwłaszcza w pierwszym trymestrze ciąży, kiedy tworzą się tkanki organizmu maluszka. Promieniowanie jonizujące mogłoby ten proces zakłócić i doprowadzić do powstania wad.
Są jednak sytuacje, kiedy mimo ryzyka zdjęcie trzeba zrobić. Dzieje się tak np. w przypadku ostrego bólu, którego nie można zdiagnozować inaczej. Podczas prześwietlenia ciężarna powinna leżeć (w ten sposób wiązka promieniowania nie jest kierowana na brzuch), a jej tułów przykrywa się ciężkim, ołowianym fartuchem. Na szczęście dawka promieniowania potrzebnego do prześwietlenia zębów jest niewielka – 60 takich zdjęć odpowiada jednemu przeglądowemu zdjęciu płuc.

Znieczulenie – tak
Jest mniejszym złem niż stres i ból. Adrenalina krążąca w żyłach roztrzęsionej i obolałej przyszłej mamy ma większy wpływ na dziecko niż niewielka ilość leku używanego w znieczuleniu miejscowym. Najlepiej, jeśli jest to znieczulenie chirurgiczne nowej generacji, np. artokaina (raczej nie wywołuje uczuleń) z małą ilością środka zwężającego naczynia.
Warto poszukać stomatologa, który zamiast typowych zastrzyków stosuje znieczulenia śródwięzadłowe. Podaje się je strzykawką wytwarzającą duże ciśnienie, dzięki czemu 1/10 zwykłej dawki daje taki sam efekt, jak znieczulenie tradycyjne.
Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących

Leczenie kanałowe – tak
Lepiej leczyć ząb kanałowo, niż chodzić z bólu po ścianach i łykać garściami środki przeciwbólowe (nawet tych dozwolonych w ciąży nie należy brać w dużych dawkach). W związku z tym, że podczas ciąży nie można robić zdjęć rentgenowskich, nie ma stuprocentowej pewności, że kanały zostały oczyszczone i wypełnione do końca. Urządzenie o nazwie endometr, służące do pomiaru długości korzenia, minimalizuje ryzyko. Gdy już maluch przyjdzie na świat, warto zrobić rentgen.

Usuwanie – tak, ale...
Wyrwanie zęba to ostateczność, jednak jeśli nie ma innego wyjścia (np. przy dużym stanie zapalnym), trzeba zrobić to także w ciąży. Nie powinno się natomiast usuwać zębów, gdy nie jest to absolutnie konieczne (np. z przyczyn ortodontycznych).

Czyszczenie – tak
Czyszczenie zębów nie jest groźne dla dziecka, a więc można to robić w ciąży. Usunięcie kamienia zabezpiecza przed próchnicą i chorobami dziąseł.

Wybielanie – nie
Preparaty, których się używa podczas zabiegu, nie zostały zbadane na tyle, by mieć pewność, że nie zaszkodzą malcowi.

Wymioty i żelazo
Ciąża nie jest okresem, który jakoś szczególnie źle wpływa na zęby. Zaszkodzić mogą natomiast wymioty (kwasy cofane z żołądka nadtrawiają szkliwo zębów, tak jak u bulimiczek) i żelazo, które trzeba czasem przyjmować z powodu anemii. W pierwszym przypadku wystarczy mycie zębów i płukanie ust lub nawet żucie gumy. W drugim sprawa jest trudniejsza: żelazo zaburza uzupełnianie ubytków szkliwa związkami mineralnymi ze śliny. Jeśli musisz je przyjmować, odwiedzaj swojego dentystę szczególnie często.

Beata Turska
Konsultacja: lek. stom. Magda Dąbrowska-Michałowska, gabinet „Transdent” weWrocławiu
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)