9 miesięcy przyjemności

Spodziewasz się dziecka? Gratulacje! Nigdy wcześniej bycie przyszłą mamą nie było tak łatwe i... trendy jak teraz.

Przyszłe mamy wprawdzie nie mogą za bardzo liczyć na wsparcie państwa, za to nieustannie są dopieszczane przez przeróżnych specjalistów: od naukowców i lekarzy, przez projektantów mody, po fachowców od urody i zdrowego stylu życia. Tysiące ludzi na świecie dwoi się i troi, by te dziewięć miesięcy nie tylko zakończyło się szczęśliwym finałem, ale też było dla Ciebie czasem niczym niezmąconej harmonii.

Lektura z brzuszkiem
Można pić kawę i chodzić na basen czy lepiej wystrzegać się kofeiny i jak ognia unikać wysiłku? Nasze matki (nie wspominając o babciach), nosząc pod sercem dziecko, musiały w takich sprawach często ufać jedynie intuicji. Potrzeba było niezłej odwagi, by obalić przekazywane z pokolenia na pokolenie przesądy. Teraz wystarczy wejść do pierwszej lepszej księgarni. Półki aż uginają się od albumów, podręczników, poradników i czasopism, w których przyszłe mamy znajdą odpowiedzi na chyba wszystkie dręczące je pytania. Wiadomo, co jeść, czego się wystrzegać, jak się poruszać i oddychać.
Dostęp do wiedzy na temat ciąży jest praktycznie nieograniczony – w końcu XXI wiek obwołano wiekiem informacji. Nawet w środku nocy, kiedy nie ma akurat pod ręką dobrego podręcznika, a dzieciate przyjaciółki śpią, można przecież wejść do Internetu i jeszcze przed świtem rozwiać poważne dylematy. Sieć to dziś dla ciężarnych dziewczyn prawdziwe błogosławieństwo (choć każdą znalezioną tam rewelację warto potwierdzić w innym źródle).

Wirtualne wsparcie
Nie ruszając się z domu, przyszłe mamy mogą uzyskać krótką konsultację u lekarza z drugiego końca Polski albo umówić się na wizytę u specjalisty. Niezłą skarbnicą wiedzy są portale dla przyszłych i młodych rodziców oraz fora dyskusyjne, na których można wymieniać się doświadczeniami z internautkami, które będą rodzić w tym samym czasie. Wystarczy rzucić dramatyczny apel: „Pomóżcie!” i odzew w ciągu kilkunastu minut gwarantowany. Bywa, że w dyskusji o najlepszych sposobach na zapobieganie porannym mdłościom bierze udział kilkanaście przyszłych mam z całego świata. Czy istnieje lepsza grupa wsparcia?

Ciepło i po ludzku
Jeśli pierwsze USG jeszcze przed Tobą, przygotuj się na silne emocje. Usłyszysz bicie małego serduszka i zobaczysz, jak dzidziuś beztrosko fika sobie w brzuchu koziołki. Na pamiątkę dostaniesz od lekarza zdjęcie, a podczas następnych wizyt będziesz mogła nagrać cały „spektakl” na kasetę wideo lub płytę CD (a potem rozesłać fotki e-mailem
do przyjaciół). Jeszcze kilkanaście lat temu przyszła mama mogła jedynie marzyć o takich „atrakcjach”. Dziś USG to standardowe badanie, które oprócz funkcji diagnostycznej zapewnia też niesamowite wrażenia. Nie tylko możesz poznać płeć swojego maluszka, ale też zobaczyć, jak ziewa, ssie kciuk, a dzięki trójwymiarowym zdjęciom jeszcze przed narodzinami orzec, do kogo jest podobny!
Postęp, który dokonał się w medycynie w ostatnim czasie, jest zawrotny. Ale zmieniło się także nastawienie lekarzy. Wielu położników udostępnia pacjentkom numery telefonów komórkowych, żeby można było się z nimi skontaktować o każdej porze dnia i nocy. Mają dostęp do najnowszych badań i sprzętu, lecz również czas i cierpliwość. Dziewczyna w ciąży to często także klientka. Zabiegają o nią szkoły rodzenia, a w szpitalu nie jest już traktowana jak zło konieczne.

Zakupowe szaleństwo
Kobieta w ciąży nadal jest... kobietą. Chce się podobać i stroić. Przyszłe mamy nie muszą rezygnować ze swojego stylu, bo coraz więcej firm wprowadza do swoich kolekcji linie przeznaczone właśnie dla nich. Nie jesteś już skazana na nieśmiertelne ogrodniczki i sukienki z karczkiem. W sklepach dostaniesz bojówki, biurowe kostiumy, a nawet wieczorowe kreacje zaprojektowane specjalnie z myślą o ciężarnych. Od zwykłych ubrań różnią się jedynie wyprofilowaniem miejsca na brzuch. Jest też bielizna i rajstopy, które „rosną” razem z nim. Wszystko wygodne, a jednocześnie modne.

Marianna Frydrych
SKOMENTUJ (0)
Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących
KOMENTARZE (0)