POLECAMY
Redaktorki Polki.pl

Jesteśmy różne, ale łączy nas wiele. I o tym będziemy tu pisać. Możecie się do nas przyłączyć, bo przecież na pewno czasami… TEŻ TAK MACIE!

Chcemy dzielić się z Wami naszymi doświadczeniami obserwacjami, historiami. Będzie i wesoło, i poważnie. Będziemy radzić Wam i radzić się Was. Zapraszamy!
Zapraszamy też do współtworzenia tej rubryki.
Piszcie do nas na adres: waszehistorie@polki.pl
Na autorki opublikowanych tekstów czekają miłe upominki :)

„Tak wyglądałam, gdy weszłam do swojego mieszkania po dwóch latach wynajmowania go”
„Tak wyglądałam, gdy weszłam do swojego mieszkania po dwóch latach wynajmowania go”
Trwa właśnie gorący okres wynajmowania mieszkań. Nerwowe czasy dla wracających na uczelnie studentów i teoretycznie czas żniw dla posiadających mieszkań na wynajem właścicieli. Ale… czy aby na pewno? Historie o tym, co lokatorzy potrafią zrobić z mieszkaniem to opowieści rodem z horroru science fiction. Tak, tak, z tą różnicą, że napisało je życie, a zdewastowane lokale i wszyscy pokazani bohaterowie są niestety prawdziwi. Czytaj więcej
Dlaczego jest tyle fajnych samotnych kobiet i tak mało równie fajnych samotnych facetów?
Dlaczego jest tyle fajnych samotnych kobiet i tak mało równie fajnych samotnych facetów?
„Mam rodzinę, syna, mamę, mam przyjaciół, psa, kota, ugruntowaną pozycję zawodową, ale brakuje mi zadeklarowanej, codziennej miłości. Nie ma obok mnie człowieka, na którym mogłabym polegać. Od czasu do czasu z kimś się spotykam, ale to mi nie daje wewnętrznego spokoju ani poczucia bezpieczeństwa. A tego bardzo mi brakuje. Mam cudownych przyjaciół, chociaż oni nie są w stanie zastąpić tego wyjątkowego rodzaju relacji z drugim człowiekiem, tej bliskości, jaką daje związek między kochankami. Pod tymi przejmującymi słowami Kayah podpisuje się wiele kobiet, wiele moich koleżanek, którym rozpadły się związki, a szans na nową miłość brak… Czytaj więcej
„Dziś się śmieję, wtedy chciałam zapaść się pod ziemię”. Największe wtopy, jakie można zaliczyć w życiu
„Dziś się śmieję, wtedy chciałam zapaść się pod ziemię”. Największe wtopy, jakie można zaliczyć w życiu
Flirtowałam online z miłym panem z Norwegii. Bystry, zabawny, samotny. Polak, który wyjechał z Polski za pracą. Z wykształcenia filozof. Dzwonił do mnie regularnie, w planach były odwiedziny - wszystko wskazywało na to, że jest zainteresowany. Tymczasem pewnego pięknego dnia dostałam od niego maila z info w stylu „co słychać” i na końcu, że randkuje z jakąś kobitą i co mu radzę - żeby kupił jej na urodziny. Mnie zatkało i nie odpisałam, za to przesłałam tego maila do mojej najlepszej przyjaciółki z komentarzem „No patrz, co za ku***. Ze mną flirtuje, a ma jakąś dupę na stanie”. Niestety zamiast „prześlij dalej” zrobiłam „odpowiedz”… Czytaj więcej
„I po co ci kolejna para butów?”. „Bo jest tańsza niż wizyty u psychoterapeuty”. Wy też tak macie?
„I po co ci kolejna para butów?”. „Bo jest tańsza niż wizyty u psychoterapeuty”. Wy też tak macie?
Uspokaja mnie przeglądanie butów w sklepach internetowych. Nie wiem, dlaczego, ale działa to na mnie odstresowująco. Oglądam te wszystkie sandałki, espadryle, melisski, kozaki, baleriny, pantofelki, trampki, adidasy, na klocku, na szpilce, płaskie, skórzane, płócienne, z eko skóry i… odpływa cała złość, pretensja, zdenerwowanie, zmęczenie życiem. Czuję się jak w innej krainie, a po godzince jestem nowym człowiekiem. To lepsze niż jogging i joga! Ale jest minus - raz na trzy relaksacyjne seanse w internetowych sklepach z butami pojawia się imperatyw - KUPUJ! I wtedy choćby karta kredytowa wydojona do zera, a na koncie debet, kombinuję, co zrobić, żeby mieć TE BUTY… Czytaj więcej
Dlaczego, jedząc śniadanie z dziećmi lepiej wyłączyć radio i telewizję?
Dlaczego, jedząc śniadanie z dziećmi lepiej wyłączyć radio i telewizję?
Dzień powszedni, koło 7.30 rano. Jemy śniadanie całą rodziną. W tle radio/telewizja. Nagle między gryzem kanapki z serem, a łyczkiem kawy z mlekiem dociera do mnie zaniepokojony głosik z reklamy: „Wiele kobiet skarży się na swędzenie, upławy, pieczenie. To objawy zakażenia pochwy”. MNIAAAM! To teraz kęs jajka na miękko, tymczasem w radiu bardzo obrazowo pewna pani opowiada, jakie miała straszne zatwardzenie i co jej pomogło. Połykam jajko z trudem. Przy reklamie środka na hemoroidy przełączam stację. Na niewiele się to zdało. Znowu trafiam na środek dopochwowy. Dziecko pyta „A co to upławy?”. Mąż umiera ze śmiechu, a ja dostaję szału. Czytaj więcej
Goło i niewesoło. Polacy lubią się rozbierać latem. Nawet jeśli nie powinni
Goło i niewesoło. Polacy lubią się rozbierać latem. Nawet jeśli nie powinni
W moim mieście w upały zdarza mi się mijać golasa w środku miasta, a traktowanie parków i skwerów jak plażę nad Bałtykiem zaczynam powoli uznawać za letnią normę. Ale gdy niedawno natknęłam się na, na oko, 50-letniego pana w samych gaciach jadącego na rowerze ścieżką przy dużej ulicy w centrum, to mnie jednak zatkało. Koszulkę i spodnie miał przymocowane do bagażnika, widać, że zdjął je spontanicznie po to, by się przy okazji poopalać. I został tylko w bieliźnianych gaciach. Czytaj więcej
Czy zniszczysz samochód przyjezdnego, bo zaparkował pod twoim sklepem?
Czy zniszczysz samochód przyjezdnego, bo zaparkował pod twoim sklepem?
Polska dla Polaków. Ziemia dla ziemniaków. Gratulacje dla buraków. Właśnie w jednej z dzielnic Warszawy trwają poszukiwania autorów ksenofobicznej akcji, którzy niszczą auta osób przejezdnych, ośmielających się zaparkować w tej dzielnicy. Zareagował nawet Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Ludzie są zirytowani, burza w szklance wody trwa, a sprawcy ciągle bezkarni. Czytaj więcej
Jak przetrwać dwa tygodnie bez dezodorantu i nie wyskoczyć przez okno?
Jak przetrwać dwa tygodnie bez dezodorantu i nie wyskoczyć przez okno?
Do tego ciekawego eksperymentu zmusiło mnie życie. Potraktowałam to jak wyzwanie - 2 tygodnie bez antyperspirantów, pot-blokerów i innych kosmetyków pod pachami. Nie było łatwo, ale - jak się okazało - można przetrwać. I przy okazji odkryć parę prawd o sobie. Czytaj więcej
Tak łatwo odebrać komuś życie. Apel rowerzystki do kierowców
Tak łatwo odebrać komuś życie. Apel rowerzystki do kierowców
Jadąc rano tramwajem do pracy widziałam coś, czego tej pory nie mogę pozbyć się spod powiek. Samochód potrącił rowerzystę, którego wyrzuciło w powietrze, przekoziołkował i upadł na innego rowerzystę. Leżeli obaj na drodze i się nie ruszali przez długie sekundy. Tramwaj odjeżdżał, a oni leżeli bez ruchu. W końcu straciłam ich z oczu… Czytaj więcej
Towar niezgodny z zamówieniem? Reklamuj i nie odpuszczaj!
Towar niezgodny z zamówieniem? Reklamuj i nie odpuszczaj!
Zamówiłam niedawno w restauracji sushi z dowozem do domu. Zapłaciłam niemało. Nie dość, że przyjechało po trzech godzinach i było ciepłe i wymemłane, to dodatkowo brakowało w każdym zestawie po 6 kawałków. Towar jak nic niezgodny z zamówieniem. Złożyłam reklamację. I… zostałam kompletnie zlekceważona. Aż do czasu… Czytaj więcej