szukaj

Wyskoki małolata kto za nie odpowiada?

Edipresse Polska S.A.

Twoje dziecko wyrządziło komuś szkodę? To, czy będziesz za nie odpowiadać, zależy od tego, co zrobiło i ile ma lat. Czasem samo musi ponieść przed sądem konsekwencje swoich czynów.

Dziecko, jak to dziecko, psocenie ma chyba w genach. Czasem jednak niepoprawne uczynki przeradzają się w poważny wybryk, który przynosi szkodę innym. W większości wypadków za to, co zrobiło dziecko, odpowiadają jego rodzice. Oczywiście tylko w sytuacji, gdy jest niepełnoletnie, a jego czyn nie ma charakteru występku lub przestępstwa. Wówczas dziecko przestaje być traktowane jak dziecko i zaczyna być traktowane jak dorosły. I to ze wszystkimi tego konsekwencjami. Kiedy i za co odpowiadają rodzice, a kiedy dziecko musi samo zmierzyć się z prawem?  

Dziura w oknie, spray na ścianie
Zgodnie z prawem, dziecko pozostaje pod opieką rodziców do pełnoletności i to oni są odpowiedzialni za zachowanie swojej pociechy. Jeśli nie ukończyło trzynastu lat, za to co zrobiło nie ponosi żadnej odpowiedzialności. To nie znaczy, że osoba poszkodowana wyczynami „małolata” nie ma żadnej możliwości domagania się naprawienia wyrządzonej szkody. Zgodnie z przepisami prawa to ty jako rodzic masz obowiązek za to zapłacić. Jeżeli zatem twoja pociecha zniszczy coś, co należy do drugiej osoby, nie pozostaje ci nic innego, jak porozumieć się z poszkodowanym i ustalić kwotę, która byłaby dla niego satysfakcjonująca. Gdy tego nie zrobisz, ten, któremu twoje dziecko napsociło, może wystąpić do sądu rejonowego z żądaniem naprawienia szkody.

Oto typowe zdarzenia, z jakimi możesz się spotkać
Twój dziesięcioletni syn, udając Zinadine Zidana, mocno kopnął piłkę, która zamiast do prowizorycznej bramki trafiła w okno sąsiada? Nie ma rady, ty zapłacisz za wstawienie nowej szyby. Powinnaś to zrobić zaraz potem, jak sąsiad pokaże ci rachunek od szklarza.  
Twoja pociecha pomalowała sprayem fronton budynku? Możesz być obciążona kosztami wykonania nowej elewacji, jeśli nie da się zmyć graffiti. Wtedy zapłacisz za farby i malowanie.
Twoje ośmioletnie dziecko jechało autobusem bez ważnego biletu i zostało na tym przyłapane? Ty zapłacisz karę i to jak za dorosłego gapowicza. Kara wynosi pięćdziesięciokrotność normalnego biletu jednorazowego (w Warszawie to 2,40 zł). Pamiętaj, że jeśli dziecko ma mniej niż 7 lat, nie może jeździć bez opieki. Jeśli kontroler je spotka, dodatkowo zapłacisz grzywnę.

Rozbity nos, wybite zęby
Może się zdarzyć, że twoja latorośl wyrządzi komuś krzywdę fizyczną. Na przykład podczas bójki uszkodzi koledze nos lub złamie rękę. Będzie to tzw. szkoda niemajątkowa. Za nią również ponosisz odpowiedzialność. Rodzice poszkodowanego dziecka mają prawo żądać zadośćuczynienia finansowego. Mogą domagać się pieniędzy na pokrycie kosztów leczenia (np. za konsultacje lekarskie). Swoje wydatki muszą oczywiście udokumentować rachunkami.
Najlepiej, jeśli ty i rodzice „ofiary” porozumiecie się w kwestii wysokości zadośćuczynienia. Gdyby do tego nie doszło, należną kwotę ustali sąd, biorąc pod uwagę m.in. jak długo trwało leczenie, czy dziecko musiało być w szpitalu itp.
Uwaga! W pewnych wypadkach do sprawowania nadzoru nad dzieckiem są upoważnieni nauczyciele lub wychowawcy na koloniach i obozach. Jeśli dziecko zrobi drugiemu krzywdę, to nauczyciel będzie odpowiedzialny, chyba że udowodni, iż szkoda powstałaby mimo jego nadzoru. Gdy powodem wypadku był brak opieki z jego strony, osoba poszkodowana może dochodzić odszkodowania od Skarbu Państwa. Zgodnie bowiem ze stanowiskiem Sądu Najwyższego Skarb Państwa odpowiada za szkody spowodowane z winy funkcjonariuszy państwowych, a do takich zalicza się również nauczycieli.

Chuligan w krótkich spodenkach
Bywa, że dziecko dopuści się  czynu o charakterze chuligańskim, czyli popełni wykroczenie. Ma to miejsce wówczas, gdy np. używa słów obelżywych, zakłóca spokój, dewastuje mienie publiczne, ukradnie drugiemu dziecku przedmiot wartości do 250 zł (gdy ta wartość jest wyższa, mamy do czynienia z przestępstwem). Za wykroczenie dziecko może trafić przed sąd. To, jaka będzie jego odpowiedzialność, zależy od wieku. Jeżeli nie ma 13 lat, na rozprawę zostaną wezwani rodzice. Zasadą jest stosowanie wobec dziecka środków wychowawczych. Sąd może udzielić upomnienia czy ustanowić tzw. nadzór odpowiedzialny rodziców, który polega na tym, że musisz zgłaszać do sądu i zdawać sprawozdanie z tego, jak zachowuje się twoja pociecha. Gdy dziecko jest w wieku 13–17 lat, może samo zostać przesłuchane. Sąd może wobec niego zastosować dozór kuratora, a nawet umieścić je placówce resocjalizacyjnej.

Krata dla małolata
Zdarza się, że młody człowiek popełnia przestępstwo. Prawo przewiduje, że może on ponieść odpowiedzialność karną tylko wtedy, gdy w chwili popełnienia czynu miał ukończone 17 lat. Od tej zasady są wyjątki. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego (art. 10) przed sądem karnym może stanąć osoba, która ukończyła 15 lat, gdy m.in.:

  • popełniła zabójstwo,
  • umyślnie spowodowała tzw. ciężki uszczerbek na zdrowiu,
  • brała udział w gwałcie zbiorowym lub ze szczególnym okrucieństwem,
  • dopuściła się rozboju.
Może ona jednak odpowiadać karnie tylko wtedy, gdy przemawiają za tym okoliczności sprawy (np. pobicie było bardzo brutalne) oraz osobowość sprawcy (np. jest wyjątkowo agresywny i ma już na swoim koncie kilka przestępstw).
Obecnie trwają prace nad projektem nowego kodeksu karnego. Przewiduje on rozszerzenie odpowiedzialności karnej osób, które ukończyły 15, a nie skończyły 17. roku życia. Mają one odpowiadać jak dorośli za wszystkie zbrodnie i główne występki. Ponadto ci, którzy już raz zostali skazani, będą już zawsze odpowiadać jak dorośli.Zgodnie z proponowanymi zmianami w zakładach poprawczych przebywaliby skazani tylko do ukończenia 18. roku życia, a nie jak teraz – do 21.

Alicja Hass



oceń artykuł ocena
głosów (0)

W numerze