POLECAMY

Jesteś ofiarą przemocy domowej? Poznaj 5 rad, jak się uwolnić od prześladowcy

Jeśli nie chcesz dalej być ofiara przemocy, musisz zrobić wszystko, by uwolnić się od prześladowcy. Dowiedz się, czego możesz się domagać!

/ 11 miesięcy temu
Jesteś ofiarą przemocy domowej? Poznaj 5 rad, jak się uwolnić od prześladowcy fot. Fotolia

Wiele z nas nie chce powiadamiać o domowych ekscesach policji czy prokuratora, licząc, że brutalne zachowanie sprawcy było incydentalne, albo bojąc się jego eskalacją. To nie jest sposób na zatrzymanie przemocy. Przeciwnie – sprawca musi wiedzieć, że nie jest bezkarny.

Jak uwolnić się od prześladowcy?

1. Powiadom prokuratora

Złóż zawiadomienie o przestępstwie w prokuraturze najbliższej twojego miejsca zamieszkania. Możesz to zrobić osobiście, lub poprosić kogoś z rodziny, by zgłosił to za ciebie. Prokurator ma 6 tygodni na powiadomienie, czy wszczyna postępowanie przeciwko sprawcy. W razie odmowy, masz prawo złożyć zażalenie.

Uwaga! Jeśli sprawca ci grozi i boisz się, że zrealizuje to, o czym mówi, zgłoś ten fakt prokuratorowi. Tak zwana groźba karalna jest podstawą zastosowania wobec sprawcy aresztu tymczasowego.

Warto wiedzieć! Jeżeli osoba, która zamiast ciebie zgłosiła przestępstwo przemocy, boi się zemsty sprawcy, może, powołując się na art. 184 § 1 kodeksu postępowania karnego, poprosić prokuratora o utajnienie danych osobowych.

Gdy prokuratura skieruje sprawę do sądu, masz prawo na pierwszej rozprawie zgłosić wniosek, że chcesz być tzw. oskarżycielem posiłkowym. Jeśli nim zostaniesz, będziesz mogła zadawać pytania oskarżonemu i świadkom, zgłaszać repliki, składać wnioski dowodowe (w czasie rozprawy np. o przesłuchanie dodatkowych osób, przeglądać akta sprawy, czy zażądać uzasadnienia wyroku.

Uwaga! Jako osoba bliska sprawcy masz prawo odmówić składania zeznań.

2. Wystąp o eksmisję

Jeśli jesteś dotknięta przemocą domową, masz prawo żądać, aby sąd zobowiązał sprawcę do opuszczenia mieszkania. Koszt wniosku to 40 zł. Sąd nie musi czekać na orzeczenie rozwodowej lub zakończenie sprawy karnej. Wydaje postanowienie po przeprowadzeniu rozprawy, która powinna odbyć się w terminie miesiąca od dnia wpłynięcia wniosku. Postanowienie staje się wykonalne z chwilą ogłoszenia. W sprawie eksmisji mogą też pomóc policjanci, kierując do prokuratora wniosek o eksmisję sprawcy przemocy (zwłaszcza gdy jest on agresywny). Powinni to zrobić w ciągu 24 godzin od zatrzymania sprawcy. Nakaz opuszczenia lokalu stosuje się maksymalnie przez 3 miesiące.

Możesz też złożyć pozew o eksmisję na podstawie ustawy o ochronie lokatorów. Tytuł prawny do lokalu nie ma znaczenia. Składając pozew, musisz zapłacić wpis w wysokości 200 zł.

Uwaga! Sprawca musi z tobą mieszkać w dniu złożenia pozwu.

3. Domagaj się zakazu zbliżania

Sąd może też orzec zakaz zbliżania się do ciebie, określając, jaka odległość jest dopuszczalna. Gdy sprawca go złamie, sąd może orzec zakaz na zawsze. Za niestosowanie się niego grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

4. Żądaj odszkodowania

Masz prawo domagać się odszkodowania i zadość uczynienia za krzywdę, jeśli w wyniku przemocy poniosłaś szkodę majątkową (np. w następstwie pobicia przebywałaś na zwolnieniu lekarskim i dostałaś niższe wynagrodzenie, albo sprawca zniszczył jakieś rzeczy). Pozew w tej sprawie (tzw. powództwo adhezyjne) można złożyć w procesie karnym najpóźniej do rozpoczęcia sprawy w pierwszej instancji. Termin ten może być nieznacznie przekroczony w uzasadnionych np. stanem zdrowia przypadkach.

Jeżeli rozprawa karna już jest w toku, pozew o odszkodowanie trzeba będzie złożyć w wydziale cywilnym sądu rejonowego (okręgowego – gdy wartość żądania przekracza 75 tys. zł). Wnosząc pozew, musisz uiścić opłatę, tzw. wpis stosunkowy, w wysokości 5 proc. kwoty, jakiej się domagasz.

Alicja Hass, autorka jest redaktorem Przyjaciółki i Pani Domu

Przeczytaj również:

Stalking – co to jest i jakie formy przybiera?
Mój szef mnie prześladuje, czyli mobbing w pracy

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 miesięcy temu
Wspaniale, że pojawiają się takie artykuły. Podejrzewam jednak, że napisać "5 sposobów..." jest łatwo, a wprowadzenie ich w prawdziwe życie może już nie być aż tak proste.