Obwarzanek, precel, bajgiel – galicyjskie pieczywo

Obwarzanek to tradycyjny krakowski wypiek, bez którego trudno wyobrazić sobie kulinarną podróż po Krakowie. Jest to także przedmiot kontrowersji – nawet wśród rodowitych Krakowian nazewnictwo dotyczące obwarzanka nie jest kwestią oczywistą…  Dla jednych obwarzanek to precel, inni z kolei precle mylą z bajglem. Prawdą jest jednak, że obwarzanek, precel i bajgiel to trzy, zupełne różne produkty, których nazw używało się niegdyś wymiennie.

fot. Nieznane

Obwarzanek

Nazwa „obwarzanek” wzięła swój początek od sposobu przygotowywania. Obwarzanek, czyli pierścień spleciony z ciasta, kształtem przypominający wianek, przed pieczeniem obwarza się (tzn. obgotowuje) w odpowiednio doprawionej wodzie. Taka technika produkcji obwarzanka wykorzystywana jest wśród krakowskich piekarzy od wieków i do dzisiaj, z powodzeniem, jest kultywowana. 

Historia obwarzanka sięga średniowiecza. Wzmianki o nim znaleźć można już w dokumencie lokacyjnym Krakowa (z 1257 r.). W średniowieczu wyłączne prawo do produkcji i sprzedaży obwarzanków mieli piekarze krakowscy. Dzisiaj to – bez wątpienia zaszczytne – grono zasilają także piekarze powiatu krakowskiego i wielickiego.
Krakowskie obwarzanki kupić można na ulicy – od sprzedawcy z obwoźnym wózkiem. Tradycyjne obwarzanki to te posypane makiem, sezamem lub solą. Kupić można także – nowość na rynku! – obwarzanki posypane żółtym serem. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe – wtedy ich aromat jest najbardziej intensywny, są odpowiednio chrupkie na zewnątrz i miękkie w środku. 

Obwarzanki uznaje się za krakowski Fast Food – można je szybko kupić na rogu większości ulic wokół Rynku. Cieszą się powodzeniem wśród zabieganych Krakowian, zwłaszcza uczniów i studentów, do których – oprócz smaku – przemawia także niska cena. 

Obwoźne wózki mają swoją specyfikę. Do niedawna jeszcze dało się słyszeć, prawie że legendarne, historie o sprzedawcach – tych z Rynku, których – z widzenia – znał cały Kraków. Krakowski Rynek bez wózków z obwarzankami nie byłby taki sam.

Precle

Obwarzanki nazywano preclami w regionie zaboru pruskiego („Precel” to spolszczona nazwa niemieckiego „Prezel” ). Precle różnią się znacznie od obwarzanków: są mniejsze i – chociaż także są owalne – splecione w ósemkę, podczas gdy obwarzankom brakuje wewnętrznego splotu. Są przy tym twardsze, bardziej kruche i zdecydowanie lżejsze.

Precle, w przeciwieństwie do obwarzanków, mają długi termin przydatności i – jeśli wykonane są z produktów odpowiedniej jakości i odpowiednio przechowywane – zachowują pierwotne walory smakowe nawet przez kilkanaście miesięcy. Już Władysław Jagiełło na wojnę z Krzyżakami zabrał kilka wozów krakowskich precelków!
Fakt, że precel i obwarzanek to nie to samo, w żaden sposób nie wykreśla precelków z listy tradycyjnych wypieków krakowskich piekarzy. Precelki pieczono w Krakowie już w XIII w., co więcej: ich istotność i tradycja znalazły odzwierciedlenie w herbie krakowskich piekarzy.

Bajgiel

W Galicji na określenie obwarzanków używano nazwy bajgiel, przez co do dzisiaj myli się ze sobą oba produkty, angażując w ten etymologiczny konflikt także precelki. Nieporozumienia związane z myleniem nazw krakowskich piekarzy, ubiegających się uznanie obwarzanków za tradycyjny polski (krakowski) produkt przez Komisję UE, kosztowały sporo nerwów.

Bajgle nie są plecione. To raczej bułki z dziurką w środku, obgotowywane przed pieczeniem – podobnie jak obwarzanki. Posypuje się je czarnuszką, kminkiem, makiem, solą lub posypką ziołową. Często smak bajgli wzbogaca się serem lub cebulą.

Wywodzą się z żydowskiej tradycji piekarskiej i znane są w wielu krajach. Szczególną popularnością cieszą się nowojorskie bajgle. Do Krakowa zawitały z Kazimierza – żydowskiej Gminy nad Wisłą, niegdyś pod Krakowem, dzisiaj w sercu miasta.

Archiwalne dokumenty podają, że w 1610 r. w Gminie Żydowskiej z Kazimierza zarządzono obowiązek wydawania darmowych bajgli każdej kobiecie, która powiła dziecko. Ich kształt miał symbolizować cykl ludzkiego życia.

SKOMENTUJ (6)
Jak zrobić omlet - Kasia gotuje z Polki.pl
KOMENTARZE (6)
~olga/3 lata temu
krakowskie bajgle sprzedawane na Kazimierzu w latach 50. były z tego samego ciasta co obwarzanki, ale były proste i lekko skręcone (jak śruba), posypane były solą lub kminkiem
~Dana/4 lata temu
To gdzie ten przepis na obwarzanki?Nie wiem czy mnie zaslepilo juz doszczetnie czy nie ma go wogole.
~marek/4 lata temu
Szukam producenta,ewent.wspólnika itd. do współpracy w zakresie dostawy i handlu preclami i innymi wyrobami z tego zakresu z Krakowa na terenie woj.podlaskiego.ewent. wstępny kontakt na e-mail : makjerzy@onet.pl
POKAŻ KOMENTARZE (6)