POLECAMY

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Po zabieganym, codziennym dniu wchodzę do kuchni, zakładam fartuch zrzucając jednocześnie stres z całego dnia i staram się tworzyć rzeczy wyjątkowe. Wierzę, że wszystko cokolwiek tworzone jest z pasją takie właśnie się staje.

Gotowanie i pieczenie odkąd pamiętam sprawiało mi niesamowitą przyjemność. Myślę, że mogę powiedzieć, że jestem uzależnioną od pieczenia i gotowania żoną i mamą dwójki cudownych dzieci. Po zabieganym, codziennym dniu wchodzę do kuchni, zakładam fartuch zrzucając jednocześnie stres z całego dnia i staram się tworzyć rzeczy wyjątkowe. Wierzę, że wszystko cokolwiek tworzone jest z pasją takie właśnie się staje. To dla swojej Rodziny i Przyjaciół tworzę wszystko to, czym od blisko 3 lat dzielę się na blogu.

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasjeKulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasjeKulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

 

Smaczne propozycje kulinarne z bloga "Moje pasje"

Fettuccine "Rustico"

Czasami bywa i tak, że nie mamy czasu na przygotowanie skomplikowanego i pracochłonnego obiadu. Nie oznacza to jednak, że  nie można wtedy zjeść czegoś pysznego. Zapraszam Was dzisiaj na obłędny makaron. Jego przygotowanie zajmie zaledwie 10-15 minut. Idealnie sprawdzi się w awaryjnych sytuacjach.... mało tego.... Myślę, że zachwyci także waszych gości ;)

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 250 g makaronu fettuccine lub tagliatelle dobrej jakości
  • 5 dużych plastrów boczku
  • 1 duża czerwona cebula
  • sól morska, świeżo mielony pieprz
  • 50 g masła
  • oliwa
  • 2 łyżki drobno posiekanej pietruszki
  • parmezan do posypania

Makaron ugotować al dente w lekko osolonej wodzie z dodatkiem odrobiny oliwy.  W tym czasie cebulę obrać i pokroić w plastry. Boczek pokroić w kosteczkę i wysmażyć. Odłożyć na bok, a na wytopionym tłuszczu podsmażyć krążki cebuli, następnie dodać pokrojony w kosteczkę boczek i smażyć jeszcze chwilkę. Dodać masło i podgrzewać do rozpuszczenia. Na patelnię wrzucić posiekaną natkę oraz odcedzony makaron. Wymieszać dokładnie i doprawić solą i pieprzem (w tym momencie możemy dodać kilka kropli octu balsamicznego dobrej jakości, ale jeśli go nie mamy można ten etap pominąć). Nałożyć na talerze. Wierzch posypać parmezanem i udekorować listkiem pietruszki. Smacznego :)

Sałatka Caprese nieco inaczej

W zasadzie tradycyjna sałatka caprese to mozarella, pomidory, bazylia i oliwa. Tutaj wzbogacona dodatkowo o czarne oliwki oraz bardziej wyrazisty dresing. Pyszna, leciutka idealna. Polecam  baaaaaaardzo!

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasjeKulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 200 g sera mozarella (2 kulki)
  • 3 pomidory
  • świeże liście bazylii
  • garść czarnych oliwek

Składniki na dresing:

  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 5 łyżek oliwy
  • 1/3 łyżeczki musztardy 
  • 1 mały ząbek czosnku przeciśnięty
  • sól, pieprz
  • cukier (ok. 1/2 łyżeczki)

Pomidory i mozarelle pokroić w plastry. Ułożyć na talerzu naprzemiennie. Wierzch posypać oliwkami i poszarpanymi listkami bazylii. Składniki dresingu wymieszać dokładnie rogalką lub rózgą. Doprawić do smaku i polać sałatkę. Podawać od razu. Smacznego :)

Babeczki czekoladowe z nutellą , kajmakiem i czekoladą

Warstwa  kruchego ciasteczka, nutella, czekolada, kajmak i orzeszek.... Pyszności :) Polecam baaaaardzo :)

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasjeKulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 2 szkl mąki pszennej tortowej (odejmujemy 3 łyżki i w to miejsce dajemy 3 łyżki kakao)
  • 200 g masła
  • 1/3 szkl. cukru pudru
  • 2 żółtka

ponadto:

  • 1 puszka masy kajmakowej
  • tabliczka czekolady mlecznej lub gorzkiej
  • ok 20 szt orzechów włoskich lub migdałów
  • kilka łyżek nutelli

Wszystkie składniki bardzo dokładnie posiekać. Najlepiej zrobić to malakserem. Z ciasta ulepić kulę i wstawić do lodówki na min 30 minut. Po tym czasie ciastem wylepić natłuszczone i wysypane kaszą manną foremki (ok. 20 szt). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 200 stopni ok 13-15 min. Wystudzić.

Do każdej babeczki nałożyć ok. 1/2 łyżeczki nutelli, wsadzić migdała lub orzecha włoskiego i przykryć masą kajmakową. Wierzch babeczek polać roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą (połamać ją na kawałeczki i podgrzewać z odrobinką śmietanki w kąpieli wodnej). Wierzch można dodatkowo udekorować płatkami migdałów lub białej czekolady. Smacznego :)

Bagietka rustykalna

Kolejny pyszny wypiek :) Jeśli lubicie bagietki, ten przepis powinien Wam przypaść do gustu. Fantastycznie chrupiąca skórka i miękki środek. Idealna do sałatki, z oliwą lub z samym tylko masłem. Polecam :)

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasjeKulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 400 ml wody
  • 550 g maki pszennej typ 650
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 kopiata łyżka drożdży suszonych

Wieczorem mieszamy dokładnie mąkę z wodą i olejem. Ciasto przekładamy do naoliwionej miski i odstawiamy na noc pod ściereczką. Rano dodajemy sól i drożdże i wyrabiamy dokładnie ciasto. Ponownie odstawiamy pod przykryciem do momentu aż podwoi objętość (ok 2 godz). Po tym czasie ciasto bardzo delikatnie wyjmujemy na mocno oprószoną mąką stolnicę. Posypujemy je z wierzchu mąką i ostrym nożem kroimy na trzy pasy. Każdy z nich delikatnie przekładamy na pas papieru do pieczenia i układamy na blaszce. Odstawiamy na 20-30 minut do napuszenia a w tym czasie nagrzewamy piekarnik do 230 stopni. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 25 minut na złoto. (upieczona bagietka postukania od spodu wydaje głuchy dźwięk). Studzić na kratce. Smacznego :)

Pasztet domowy mojej mamy

Kocham pasztety, ale tylko te domowe mam odwagę jeść. Mam wówczas 100% pewność co jest w środku. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami przepisem, jaki lata temu dostałam od mojej mamy. Pasztet wychodzi idealny, cudowny w smaku. W zależności od upodobań możemy go wzbogacić o większą ilość grzybów lub np dodać żurawiny. Ja najbardziej lubię go w takiej klasycznej wersji. Polecam Wam baaardzo!

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasjeKulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 2 kg mięsa (wieprzowego i cielęcego w proporcjach pół na pół lub dowolnie najlepiej różne, łopatka, karczek)
  • 1/2 kg surowego boczku
  • 1/2 kg wątróbki drobiowej
  • 200 g słoniny
  • 3 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 3-4 suszone grzybki
  • 1-2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/2 małego selera
  • 3 ziela angielskie
  • 2 liście laurowe
  • 5 ziarenek jałowca
  • sól, pieprz
  • ok. 3/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • ok 1/2 łyżeczki imbiru
  • 2 bułki namoczone w mleku i odciśnięte 
  • 4 jajka

ponadto:

  • smalec do smażenia i smarowania blaszek
  • ok 100g słoniny w plastrach do wyłożenia blaszek
  • bułka tarta do wysypania
  • mleko do namoczenia bułek i wątróbki

Mięsa, boczek i słoninę pokroić w kostkę i podsmażyć chwilkę na smalcu. Cebule pokroić w piórka, czosnek przecisnąć i także podsmażyć. Do dużego garnka włożyć mięso, obrane marchewki, pietruszkę, selera, grzyby suszone, ziela angielskie, liści laurowe, liście jałowca. Całość zalać ok 1 litrem wody i gotować ok 3 godz. (początkowo pod przykryciem a przez ostatnią godzinę bez przykrycia celem zredukowania wywaru). Ugotowane mięso wystudzić, wyjąć ziela angielskie, liście i kulki jałowca oraz marchewkę, pietruszkę i seler. Odstawić na noc do lodówki (w tym wywarze całość).

Następnego dnia wyjmujemy mięso. Całość powinna być mocno stężała. Odkładamy na blat by leciutko się ociepliło (łatwiej będzie się wyjmowało). Wątróbkę moczymy ok 30 minut w mleku, a następnie obsmażamy krótko na smalcu. Mięso i wątróbkę mielimy dokładnie 3x w maszynce na średnich oczkach, dodając namoczone w mleku i odciśnięte bułki pszenne. Na koniec dodajemy żółtka i ubite na sztywno białka. Całość dokładnie mieszamy doprawiając solą, pieprzem, imbirem i gałką (można dodać więcej od podanych proporcji jeśli lubimy.

Dwie blaszki keksówki (12x30) natłuszczamy smalcem, dno wykładamy cieniutkimi plasterkami słoniny. Boki posypujemy bułka tartą. Masę mięsną dzielimy równo pomiędzy dwie blaszki. Lekko dociskamy pozbywając się pęcherzy i wyrównujemy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 60-70 minut w temp. 200 stopni. Po upieczeniu studzimy w blaszce, a następnie w lodówce przez noc. Następnego dnia wyjmujemy z blaszki (odwracamy do góry dnem na desce i leciutko wrzątkiem polewamy spód blaszki. Pasztet powinien pięknie wyskoczyć). Z podanych proporcji wychodzi ok. 3400g przepysznego pasztetu. Smacznego :)

Chleb cukiniowy z orzechami włoskimi

Dzisiaj proponuję Wam wypiek z cukinią.  Z jej dodatkiem chleb wychodzi mięciuteńki i wilgotny.  Polecam Wam baaardzo :)

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasjeKulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 500 g mąki typ 850 (lub 450 g typ 650+50 g otrąb pszennych)
  • 42 g drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 250 ml letniej wody
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 jajko
  • 250 g cukinii (starta na grubej tarce i odciśnięta)
  • 75 g posiekanych orzechów włoskich

ponadto:

  • 3 łyżki mleka do posmarowania
  • 25 g  posiekanych orzechów włoskich do posypania

Mąkę przesiać, wkruszyć drożdże, zasypać cukrem i zalać 50 ml letniej wody. Wierzch przysypać mąką z boków i odczekać 10 minut. Po tym czasie dodać sól, jajko i 200ml wody. Dobrze wyrobić. Na koniec dodać cukinię i orzechy wyrabiając jeszcze chwilę. Ciasto odłożyć w naoliwionej misce na 40 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie wyłożyć na wyspaną mąką stolnicę, wyrobić krótko i przełożyć do natłuszczonej i wysypanej otrębami podłużnej blaszki (12x30). Wierzch wyrównać i odstawić znów na 40 minut. Po tym czasie posmarować wierzch mlekiem i posypać orzechami włoskimi. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 60 minut do suchego patyczka w temp. 200 stopni. Upieczony chleb postukany od spodu wydaje głuchy dźwięk. Studzić na kratce. Smacznego :)

Babka z musem jabłkowym bez jajek

Błyskawiczna i pyszna babka. Wilgotna i mięciuteńka z cudownym aromatem przyprawy do piernika. W smaku trochę go przypomina.... To takie pomieszanie piernika z murzynkiem. Polecam baaardzo :)

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 1,5 szklanki przecieru jabłkowego*
  • 125g masła
  • 3/4 szkl cukru
  • 2 szkl mąki pszennej
  • 1 łyżka kakao
  • 20g przyprawy do piernika
  • 2 łyżeczki sody

*ja użyłam domowego. Prażone jabłka z cynamonem i cukrem. Ilość cukru w babce należy  dostosować do słodyczy musu jabłkowego.

Masło stopić, dodać przecier jabłkowy, cukier i mąkę z sodą, kakao i przyprawę do piernika. Ciasto dokładnie zmiksować. Formę z kominem o średnicy 24 cm natłuścić i wysypać kaszą manną. Wylać ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 180 stopni ok. 45-50 minut do suchego patyczka. Wystudzić. Gotowe oprószyć cukrem pudrem lub polać polewą. Doskonale smakuje z kleksem bitej śmietany i konfiturą wiśniową. Smacznego :)

Cantucci

Cantucci, cantuccini, biscotti  to jedna i ta sama nazwa dla włoskich ciasteczek pochodzących z Toskanii. Zawierają dużo migdałów, a dzięki podwójnemu procesowi pieczenia są super chrupiące. Z reguły o aromacie pomarańczowym lub waniliowym - u mnie rumowym. Włosi najczęściej jedzą je maczając w słodkim winie deserowym Vin Santo lub kawie... Są na prawdę przepyszne. Polecam baaaaardzo.

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 350 g mąki pszennej
  • 3/4 szkl trzcinowego cukru
  • 1 szczypta soli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 duże jajka lub 3 mniejsze
  • 1 żółtko
  • mała szczypta anyżu
  • 20 ml rumu
  • 200 g całych migdałów ze skórką

Wszystkie składniki bardzo dokładnie wyrobić najlepiej przy pomocy malaksera. Na koniec dodać migdały i wyrobić raz jeszcze. 

Ciasto podzielić na dwie części. Uformować dwie bagietki o długości ok 30 cm i ułożyć je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 30 minut w temp. 180 stopni. Po tym czasie wyjąc i pokroić na ukośne kromeczki o szerokości ok 1 cm (ciasto będzie miękkie). Ułożyć je na płasko na blaszce i wstawić do tej samej temperatury na kolejne 10-15 minut. Wystudzić. Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Smacznego :)

Ciasto buraczkowe z kardamonowym kremem

Do tej pory eksperymentowałam jedynie z ciastami marchewkowymi. Ciasto z dodatkiem buraków to była nowość. Bardzo byłam ciekawa jego smaku i powiem Wam, że mnie oczarowało.... Cudownie miękkie pachnące cynamonem z chrupiącymi orzechami z delikatnym leciutko słonawym kremem. Pyszności. Polecam Wam baaardzo :)

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki na ciasto:

  • 100 g suszonej żurawiny
  • 60 ml soku jabłkowego
  • 3 duże jajka
  • 175 ml oleju lub rozpuszczonej margaryny
  • 200 g brązowego cukru
  • 1,5 łyżki cynamonu
  • 225 g mąki pszennej
  • 1 kopiata łyżka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka sody oczyszczonej
  • 50 g zmielonych migdałów
  • 60 g orzechów włoskich posiekanych
  • 150 g surowego buraka startego na tarce o drobnych oczkach
  • 50 g gotowanego buraka startego na tarce o drobnych oczkach

W rondelku zagotować sok jabłkowy razem z żurawiną i gotować do momentu gdy się wchłonie. Zdjąć z ognia i wystudzić.

Jaja, olej i cukier ubić na jasną masę. Mąkę wymieszać z sodą, proszkiem do pieczenia i cynamonem. Wymieszać z żurawiną, dodać zmielone migdały i dodać do ciasta dokładnie mieszając. Dodać buraki i posiekane orzechy. Dno tortownicy 22-24cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i pie ok. 45 minut w temp. 170-180 stopni do momentu suchego patyczka. Upieczone ciasto wystudzić na kratce.

Składniki na polewę:

  • 360-400 g serka homogenizowanego naturalnego lub serka philadelphia
  • 60 g cukru pudru
  • 60 g wody
  • 3 rozgniecione nasiona kardamonu lub dwie szczypty mielonego

ponadto:

  • posiekane orzechy włoskie do dekoracji
  • płatki migdałów
  • karmelizowane orzechy

Cukier z kardamonem i wodą gotować ok 4 minuty do momentu uzyskania syropu. Po tym czasie przestudzić i wyjąc ziarna (zmielony kardamon pozostawić). Serek ubić na puszysta masę dodając pod koniec miksowania wystudzony syrop. W razie konieczności ewentualnie dosłodzić cukrem pudrem.

Kremem posmarować wierzch i boki ciasta. Udekorować posiekanymi orzechami, płatkami migdałów i karmelizowanymi orzechami. Smacznego :)

Burrito

Jedno z ulubionych dań moich dzieci :) Nie robię go zbyt często, bo jedliby bez umiaru :) Pyszne, proste i sycące. Lubicie kuchnię meksykańską? Jeśli tak to polecam baaardzo :)

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasjeKulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 500 g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
  • 2 łyżki oleju
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 duża cebula
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 mały przecier pomidorowy
  • 150 ml białego wina
  • 2 kostki gorzkiej 70% czekolady
  • 1 posiekana papryczka chili
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

przyprawy:

  • sól
  • 1-2 łyżeczki papryki słodkiej
  • szczypta chili
  • 1/4 łyżeczki mielonego kminku, 
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1/4 łyżeczki kolendry
  • szczypta cynamonu
  • szczypta mielonych goździków
  • lub przyprawa meksykańska

ponadto:

  • 4 placki tortilla
  • żółty ser do posypania
  • pomidorki koktajlowe i sałata do dekoracji
  • surówka colesław jako dodatek 

Wszystkie przyprawy mieszamy. Na rozgrzany olej wrzucamy posiekany czosnek i cebulę i podsmażamy. Dodajemy mięso i smażymy do momentu, aż się zrobią grudki. Dodajemy wino, wymieszane przyprawy i pozostałe składniki. Smażymy na wolnym ogniu ok 30 minut. Mąkę ziemniaczaną rozpuszczamy z minimalną ilością wody i wlewamy do mięsa. Mieszamy do zgęstnienia.

Tortille podgrzewamy na patelni z dwóch stron wcześniej je zraszając wodą. Wykładamy ją na półmisek, nakładamy farsz mięsny i składamy na pół lub na trzy części. Wierzch posypujemy startym żółtym serem i ćwiartkami pomidorka. Podajemy z surówką colesław. Smacznego :)

Kremowa zupa z tortellini, groszkiem, orzechami i parmezanem

Pożywna, pyszna  i sycąca. Błyskawiczna i prosta w wykonaniu a przy tym bardzo elegancka. Z cudownym parmezanem i chrupiącymi orzechami. Polecam Wam baaardzo :)

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasjeKulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 3 łyżki oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 średnia cebula
  • 1litr bulionu drobiowego
  • ok. 120 g tortellini serowego (można zastąpić uszkami z mięsem)
  • 225 g zielonego mrożonego groszku
  • 2 płaski łyżki mąki kukurydzianej
  • 150 ml kwaśnej śmietany 12-18%
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  •  ok 60 g tartego parmezanu
  • ok 30 g uprażonych posiekanych orzechów laskowych lub włoskich
  • świeżo zmielony pieprz, sól

Cebulę drobniutko posiekać, czosnek przecisnąć przez praskę. Na rozgrzanej oliwie podsmażać kilka minut. Wlać bulion i zagotować. Dodać tortellini i gotować 10 minut.
Wsypać mrożony groszek i gotować 5 min.
Kwaśną śmietanę ubić z mąką (można dokładnie roztrzepać rózgą), dodać do zupy i wymieszać. Wsypać pietruszkę, doprawić solą i pieprzem. Na wolnym ogniu gotować jeszcze 2 min.
Podawać w kokilkach posypaną prażonymi orzechami i tartym parmezanem.
Zupę należy podawać od razu. Nie wskazane jest jej odgrzewanie lub np zostawianie na drugi dzień z uwagi na pierożki, które jeżeli zbyt długo będą leżały w zupie po prostu zanadto rozmiękną.
Smacznego :)

Buraczki zasmażane do obiadu

Pyszne, klasyczne takie jakie lubię najbardziej. Czysta pochwała prostoty. Polecam Wam baaardzo :)

Kulinarna sztuka według autorki bloga Moje pasje

Składniki:

  • 1 kg buraczków
  • sól, pieprz
  • cukier (opcjonalnie)*
  • 1/2 łyżki octu winnego
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany 18%
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka mąki

Buraki umyć (nie obierać) i ugotować w lekko osolonej wodzie do miękkości (ok 40 min). Odcedzić i wystudzić. Następnie obrać ze skóry i zetrzeć na tarce. Jeśli lubicie wyczuwalne wiórki to na grubszej. Ja ścieram je na tej najdrobniejszej na "papkę". Masło rozpuścić na patelni, a na rozgrzane wsypać mąkę i podsmażyć. Wrzucić buraczki, wymieszać i podsmażać chwilę. Dodać śmietanę, doprawić solą i pieprzem oraz odrobiną octu. Podawać na gorąco jako dodatek do obiadu. Smacznego :)

*dodatek cukru nie jest konieczny. Daję się go wówczas jak buraczki nie są wystarczająco słodkie lub są stare. Do młodych buraczków cukru nie dodaję nigdy.

 

Wywiad z Elizą Styczyńską, autorką bloga kulinarnego "Moje pasje"

Od jak dawna Pani bloguje i skąd pomysł na blogowanie?

Moja przygoda z kulinarnymi wpisami w internecie rozpoczęła się jeszcze w 2004 roku na portalu gotowanie.onet.pl Nie był to blog, ale już wtedy próbowałam swoich sił w wirtualnym kulinarnym świecie. Moje wpisy zdobyły wówczas wyróżnienie, a ja zostałam nagrodzona. Potem nastąpiła długa przerwa, podczas której dojrzewałam do decyzji założenia własnego internetowego kącika i tak w kwietniu 2011 roku na stronie mojepasjekrakow.blogspot.com powstał mój blog.
Początkowo miał on być udokumentowaniem tego, co dzieje się w mojej kuchni. Zależało mi też na skatalogowaniu swoich ulubionych przepisów i opatrzeniu ich zdjęciami. W moich szafkach są setki karteczek i karteluszek, na których mam spisane różne przepisy, czasami jeszcze ręką mojej mamy lub babci. Pewnego dnia stwierdziłam po prostu, że tak nie może dłużej być i pora to uporządkować. Od tamtej pory przepisy te trafiają właśnie na mój blog. Taka jego forma wydała mi się najodpowiedniejsza. Jest to mój maleńki wkład w tworzenie kulinarnej blogosfery.

Skąd czerpie Pani kuchenne inspiracje? Czy korzysta Pani z przepisów innych, ogląda programy kulinarne, ma swoje kulinarne guru?

Nie będę tutaj oryginalna w żadnym calu. Zapiski rodzinne, czasopisma, książki, książki i jeszcze raz książki... i Internet.
W domu mam sterty książek, które powoli przestają się mieścić na półkach. Mąż już nawet nie komentuje kolejnych zakupów, nie walczy… – poddał się w tym temacie ;) poza tym Internet – to potężna skarbnica wiedzy i ogromne niewyczerpane źródło inspiracji. Naszych rodzimych blogów kulinarnych jest cała masa, a jeśli dodamy do tego jeszcze zagraniczne źródła - to już jest potęga. Szkoda tylko, że nie jestem w stanie tego wszystkiego obejrzeć. Z racji ciągłego braku czasu niestety nie biorę udziału w warsztatach kulinarnych ani spotkaniach czy szkoleniach, nad czym również ogromnie boleję. Jeśli chodzi o telewizję to od czasu do czasu lubię obejrzeć programy kulinarne, ale nie śledzę ich na bieżąco. Wstyd się przyznać, ale nie znam nawet dokładnych godzin emisji tego typu programów. Jak jest i akurat na niego „wpadnę” to oglądnę ;) Telewizji jakoś nigdy szczególnie nie ukochałam, choć przyznać muszę, że to właśnie dzięki niej usłyszałam pierwszy raz o Nigelli Lawson, której przepisy bardzo lubię i cenię. Gordon Ramsay i Jamie Oliver to także nazwiska, które poznałam za pośrednictwem telewizji właśnie. A moje guru – jednoznacznie nie potrafię powiedzieć…. Z każdego bym wzięła po troszkę i tak by powstał ideał ;)

Jaką kuchnię Pani preferuje? Gotować i konsumować?

Przede wszystkim smaczną. Staram się, by potrawy trafiały w gust nasz i gości. Eksperymentuję jednak zawsze do pewnego tylko stopnia – nigdy ekstremalnie. W prostocie tkwi tak naprawdę potężna siła i czasem łatwo jest „przedobrzyć”. Jadałam potrawy z różnych kuchni świata i nie potrafię powiedzieć jednoznacznie, która smakuje mi najbardziej. Jedne lubię bardziej inne mniej, ale z każdej coś wybieram dla siebie… coś co mi smakuje. Kocham gotowanie. Szczególnie ukochałam wypieki. To mnie odpręża i tak właśnie regeneruję siły do innych prac. Czy konsumować? Oczywiście że tak, Najlepiej w cudownym towarzystwie. Nasz dom jest domem otwartym , pełnym gości i szalenie cenię sobie ten fakt. Ciągle przyjmujemy znajomych i nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Takim spotkaniom zawsze towarzyszy smakowanie nowych dań i deserów. Celebrujemy te chwile i pielęgnujemy tradycje naszych „piątkowych” spotkań.

Co znajdziemy na Pani blogu? Ma Pani jeszcze jakieś inne pasje?

Blog jest głównie kulinarny, ale jak nazwa sugeruje - pasji mam więcej i nimi także choć w mniejszym stopniu się dzielę. Kiedyś bardzo dużo haftowałam – krzyżykami i gobelinem. To konik, którym zaraziła mnie jeszcze w szkole podstawowej moja mama. Zaczynałam od maleńkich serwetek, igielników, by z czasem podjąć się haftowania gobelinów i reprodukcji malarskich. Dziś większość z moich prac została rozdana po rodzinie i znajomych a te nieliczne, które zostały - dołączyły do potężnych zasobów mojej mamy i jeżdżą z nią na wystawy i wernisaże ;) Miałam też krótką przygodę z decoupage. Przestałam jednak malować jak byłam w ciąży. Zabawa ze śmierdzącymi farbami i lakierami nie jest raczej wtedy wskazana, a potem już brakło czasu. W szafie jednak nadal mam pudła z setkami kolorowych serwetek ;) Zafascynował mnie również scrapbooking. Samodzielnie staram się robić kartki okolicznościowe i świąteczne. Zrobiłam też zaproszenia na I Komunię mojego synka i Jego Księgę Pamiątkową, z której jestem bardzo dumna :) Niedługo pojawią się też wpisy jak zrobić coś z niczego. Dzielę się wszystkim co robię i co może pomóc innym i ich zainspirować ;)

Japońskie przysłowie mówi: „Pasja jest przewodnikiem do największych tajemnic”. Zdecydowanie mam pasje… i cały czas staram się zgłębiać tajemnice :)
 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)