POLECAMY

Jak bez doświadczenia znaleźć pracę w swoim zawodzie?

Otrzymałaś dyplom ukończenia studiów. Posiadasz kwalifikacje do wykonywania zawodu. Wiesz, że to jest to, co chcesz robić. Zaczynasz szukać poważnej pracy i wszędzie wymagane jest doświadczenie. Martwi cię to, a nie powinno. Przecież każdy kiedyś zaczynał. Uwierz w siebie i do dzieła! Pozwól, że pomogę ci stawić czoła temu wyzwaniu.

Fot. Fotolia

Jak zjeść słonia w całości, czyli jak znaleźć pracę marzeń?

Nawet, jeśli będziesz zmuszona znaleźć dorywczą pracę, na jakiś czas, to nie oznacza, że masz nie walczyć o tą upragnioną.  Nie poddawaj się. Opowiem Ci o mojej metodzie na zdobywanie gwiazd. Sięganie gwiazd wymaga systematyczności i wiary w siebie. Dlatego zaproponuję Ci tasiemkę lub ChouChou, w które wpiszesz swój cel. To ono, oplatając Twój nadgarstek, będzie Ci codziennie przypominać o tym, co masz zrobić.

Gdy zwątpisz w siebie, wystarczy, że na nie spojrzysz, a ono przypomni Ci hasło powiedziane przez Walta Disneya: „Jeśli możesz o tym marzyć, to możesz to mieć”. Kochana, zabierz się do roboty. Samo nic się nie stanie. Powiem Ci szczerze, że aby dostać pracę we Francji, w moim zawodzie, przez miesiąc wysyłałam około 500 e-maili dziennie. I w końcu odezwał się człowiek, który zaproponował mi spotkanie, po którym znalazłam się tam, gdzie marzyłam.

ETAP PIERWSZY – CV, które otworzy ci każde drzwi

Takie CV, które przedstawi cię tak, że czytający je pomyśli: „To jest osoba, której potrzebuję”. CV musi być czyste, konkretne i przede wszystkim bez błędów. Musi mieć w sobie coś z twojej osobowości. Dodaj tam coś takiego „twojego”. Bardzo ważne jest, abyś trzymała się formatu A4. Nie pisz epopei, bo pokaże to, że nie jesteś konkretna.

Polecamy: Jak znaleźć pracę w wyuczonym zawodzie?

Czy jesteś na tyle zdeterminowana, że sama zajmiesz się napisaniem takiego CV, czy też potrzebujesz wsparcia? Oczywiste jest, że masz tysiąc ważnych spraw do załatwienia i każdego dnia praca nad CV może być przekładana na następny dzień. Co gorsze, możesz zwątpić, że ci się uda i w ogóle go nie pisać. Dlatego tu zdradzę ci metodę mojej coach, która to wiązała mi na nadgarstku wstążeczkę-przypominajkę. Ile razy spojrzałam na tę wstążeczkę, tyle razy natychmiast przypominałam sobie, że jest coś, co muszę zrobić.

Ustal zatem, ile czasu potrzebujesz na napisanie CV, które „powala na kolana”. Następnie wpisz w ChouChou hasło np. „W miesiąc napisać MOJE TOP CV”. Zawiąż ją na nadgarstku i do dzieła. Za każdym razem gdy będziesz się zabierała za pisanie sms do przyjaciółki, wstążeczka swoją obecnością zapyta: „A nad CV dziś pracowałaś?”. Sama zobaczysz, jak zamiast sms, zaczniesz pisać to, co dla Ciebie jest ważne. Spoglądaj na nadgarstek.  W jakim stanie jest Twoja tasiemka? Czy twoje CV jest równie zaawansowane co jej proces dematerializacji? Bo tak jak ona się dematerializuje, tak ty masz zbliżać się do zakończenia etapu pisania. Uwierz mi.

Dobrze napisane CV to połowa sukcesu w dostaniu się na rozmowę kwalifikacyjną.

ETAP DRUGI - lista firm, do których będziesz wysyłać aplikacje

Czy CV jest już gotowe? Teraz czas na kolejny etap. Przygotuj sobie listę firm, do których chcesz wysłać swoją aplikacje. Pisząc e-mail lub list, umieść choć jedno zdanie, które pokaże, że chcesz pracować w tej firmie a nie innej. Nie rób „kopiuj – wklej”, bo to widać. Przemyśl dokładnie, ile CV jesteś wstanie dziennie wysłać. Wpisz tę liczbę na tasiemkę z marzeniem i do dzieła. Tasiemka będzie Ci przypominać, że masz działać... Gdy skończy ci się lista firm do wysyłania CV,  powinnaś poszukać nowych miejsc. Musisz też sprawdzić, czy nie dostałaś odpowiedzi z miejsc, do których już je wysłałaś. Jeśli nie, spróbuj skontaktować się z nimi ponownie. Jeżeli będziesz mieć chwile zwątpienia, spójrz na tasiemkę i zobacz jak napis na tasiemce wyglądał. Już się gdzieniegdzie przetarł, co oznaczą nic innego jak to, co ty już osiągnęłaś. Masz super CV, obdzwoniłaś tyle i tyle miejsc, może już nawet byłaś na spotkaniach. Nie poddawaj się! Czy wiesz, ile razy Ernest Hemingway pisał  „Starego człowieka i morze”? Dwieście. Zatem nie dziw się, że masz jeszcze trochę pracy przed sobą.

Polecamy: Jak napisać CV nie mając doświadczenia w wyuczonym zawodzie?

Jeśli znajdziesz firmę, w której chcesz pracować, a która aktualnie nie prowadzi rekrutacji, napisz do nich, bo nigdy nic nie wiadomo. Złota zasada: „kto pyta, nie błądzi”. Może akurat ich zainteresujesz i znajdzie się dla ciebie miejsce? Walcz o siebie. Twoim marzeniem jest znaleźć tą pracę, dlatego nie możesz się poddać po setce wysłanych aplikacji. Wyślij sto pierwszą, sto dwudziestą. Spoglądaj często na swój nadgarstek i mów głośno i wyraźnie, na którym etapie dążenia do celu jesteś. To bardzo pomaga, bo pokazuje Ci, jak dzielna jesteś i ile już osiągnęłaś.

Tak jak tasiemka się dematerializuje, tak ty zbliżasz się do swojego celu. Minęło dużo czasu. Nie dostałaś żadnej odpowiedzi. Czy to spowodowało chwilę zwątpienia? Spójrz na tasiemkę. Jak ona wygląda? Po jej wyglądzie będziesz wiedziała, jak wiele już osiągnęłaś. Nie poddawaj się. Jeśli zrobiłaś już tyle, to zrobisz więcej i zdobędziesz to, czego chcesz. Dasz radę. Może to jest moment, w którym czas coś zmienić, przeorganizować? Przemyśl swoje priorytety. Zamiast na zakupy, przejdź się po biurach ze swoją aplikacją. Pamiętaj o tym, od czego zaczęła się ta przygoda.

Zapytaj o radę kogoś bardziej doświadczonego od siebie. Być może ta osoba była w takiej samej sytuacji i podzieli się z tobą cennymi uwagami, zaproponuje różne wyjścia. Nie bój się pytać. Działaj

ETAP TRZECI - pokaż się z jak najlepszej strony

Twój cel został już prawie zrealizowany. Prawie się udało. Oddzwonili. Zostałaś zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną. Pierwsze wrażenie to podstawa. Przyjdź przygotowana, zapoznaj się z informacjami o firmie, do której aplikujesz. Na pytania odpowiadaj rzeczowo i zwięźle, nie powtarzaj tego, co umieściłaś w CV. I nie zapomnij o uśmiechu! Jeżeli się stresujesz, spójrz na tasiemkę na swoim nadgarstku i przypomnij sobie, jak długą drogę przeszłaś i jak bliska jesteś spełnienia swojego marzenia. Nawet, jeżeli nie dostaniesz tej pracy, nie możesz się poddawać. Bądź zmotywowana i gotowa do działania, a na pewno w końcu ci się uda. I wiesz co? Nie pozbywaj się swojej przypominajki - niech będzie z tobą do samego końca.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/7 miesięcy temu
Stek bzur napisanych przez "ekspertkę " i chamski placement tasiemki ... Litości ...
/2 lata temu
Najgorzej, jak czyjś wyuczony zawód to... bezrobotny: ciekawostkihistoryczne.pl/2011/12/05/zawodowy-bezrobotny-krolewicz-na-rynku-pracy/
/2 lata temu
Innymi słowy: nie mam pomysłu jak Ci pomóc, więc CI powiem, żebyś się postarała, dodam kilka frazesów o wierze w siebie i to na pewno pomoże. To jest genialny biznes, bycie coachem. Słucha się problemó innych, a potem się im mówi: dasz radę!. I za to bierze się grubą kasę. A jak się ktoś zapyta jak to usłyszy: musisz odnaleźć swoją drogę, nie mogę tego zrobić za Ciebie. I ludzie to kupują. To się dopiero nazywa wykreowanie popytu! Coach to wcale nie jest osoba, która pomaga innym. COach pomaga jedynie sobie i stanowi swojego konta. Działa to na zasadzie wróżki, która sadzi takie ogólniki, że każdy może sobie to dopasować do swoich życiowych sytuacji, a potem twierdzić, że mu się sprawdziło. Równie dobrze mogłabym płacić za stwierdzenie: "jutro będzie padać, albo nie". Wartość dodana będzie taka sama, jak coaching, który skupi się na tym, że "muszę uwierzyć w swoje możliwości".
POKAŻ KOMENTARZE (1)