POLECAMY

Kontrowersyjne zmiany. Od maja 2017 ciężarne mają pracować... więcej?!

Maksymalny czas pracy ciężarnych właśnie został wydłużony. Co myślicie o tej zmianie?

Weronika Kwaśniak / 5 miesięcy temu
Kontrowersyjne zmiany. Od maja 2017 ciężarne mają pracować... więcej?! fot. Fotolia

Prawo pracy od zawsze szczególnie chroni ciężarne - choćby poprzez zakaz ich zwalniania, zapewnianie przerwy od obowiązków służbowych na czas zleconych badań lekarskich, dawanie prawa do niezgadzania się na wyjazdy pracownicze, a także zakaz wykonywania szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia obowiązków. Do tej pory do przywilejów każdej przyszłej mamy można było zaliczyć również skrócony czas pracy przy komputerze - ciężarna mogła spędzać przed monitorem 4 godziny dziennie, przez pozostałe wykonując inne obowiązki służbowe. Od maja 2017 weszły jednak w życie szczególne zmiany...

Praca przy komputerze ciężarnych od maja 2017

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 3 kwietnia 2017 w sprawie wykazu prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet w ciąży sprawiło, że rozgorzała gorąca dyskusja. Do tej pory maksymalny czas pracy ciężarnych przed monitorem komputera wynosił 4 godziny dziennie, teraz został wydłużony do 8 godzin.

Warto zauważyć, że zgodnie z nowym rozporządzeniem, po każdych 50 minutach spędzonych na stanowisku, ciężarnej przysługuje bezwzględnie co najmniej 10-minutowa przerwa.

Decyzja Rady Ministrów podparta jest szeregiem opinii eksperckich. Częste przerwy mają być korzystniejsze dla zdrowia przyszłej mamy, niż skrócenie realnego czasu pracy. Dodatkowo, poprzednie przepisy postrzegano jako przestarzałe - współczesne monitory nie emitują szkodliwego promieniowania, które mogłoby mieć negatywny wpływ na rozwój płodu.

Promieniowanie promieniowaniem, ale co z wymuszoną pozycją, którą przyjmujemy, siedząc za biurkiem?

Z jakimi reakcjami spotkały się te istotne zmiany?

- Obecnie jestem w trzeciej ciąży. Bardzo podoba mi się nowy pomysł. Od zawsze pracuję "przy biurku". Wcześniej pracodawca zawsze miał ze mną kłopot. Jakie obowiązki powinnam wykonywać po przepisowych 4 godzinach, spędzonych przed monitorem? Innych zadań nie było, więc teoretycznie powinnam iść do domu. Ale czułam się dobrze, chciałam pracować! W praktyce sprowadzało się to więc do tego, że porządkowałam papiery. Lub siadałam ukradkiem przed ekran komputera... - mówi Iwona B. z Warszawy, matka 4-letniego Kamila i 2-letniej Zosi.

Nie brakuje też jednak negatywnych głosów.

- Polityka prorodzinna i zachęcanie kobiet do rodzenia dzieci, a w rezultacie tak negatywna zmiana?! Już w czwartym miesiącu ciąży kręgosłup mocno dawał mi się we znaki, nie wyobrażam więc sobie wymuszonej pozycji przy komputerze w kolejnych tygodniach. 4 godziny były akceptowalne, ale wyrabianie normalnego etatu przed monitorem?! Rezultat prawdopodobnie będzie taki, że wszystkie ciężarne będą momentalnie szły na L4, aby nie tkwić przez 8 godzin przed ekranem... - mówi Natalia P. z Płocka, mama 6-miesięcznej Lenki.

A co wy sądzicie na temat nowego rozporządzenia? Czy to zmiana na lepsze? A może jednak utrudnienie dla przyszłych mam?

Czytaj więcej na temat pracy

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)