Co zrobić, gdy...ojciec nie płaci na dziecko

Twój mąż lub partner nie chce płacić na dziecko albo daje „co łaska” od przypadku do przypadku. Sama nie jesteś w stanie podołać codziennym wydatkom. Jakie kroki możesz podjąć, by otrzymać należne dziecku pieniądze?

fot. Fotolia
Sama ledwo wiążesz koniec z końcem, a ojciec nie chce wywiązywać się z obowiązku łożenia na utrzymanie dziecka? Sprawdź co robić, gdy mąż nie płaci alimentów!

Złóż pozew, gdy mąż nie płaci alimentów

Jeśli twoje prośby o pieniądze nic nie dają – idź do sądu. Pozew możesz napisać sama – w uzasadnieniu określ swoje warunki oraz sytuację materialną ojca dziecka. Pismo (w dwóch egzemplarzach) złóż w sądzie rejonowym, w którego okręgu mieszkasz (wydział rodzinny i nieletnich).

Idź do komornika

Gdy mimo wyroku mąż nadal nie płaci alimentów, zwróć się do komornika, najlepiej do tego, który jest najbliżej twojego miejsca zamieszkania (jego adres dostaniesz w sądzie). Weź ze sobą wyrok alimentacyjny. Musisz też napisać wniosek o wszczęcie egzekucji alimentów (formularz dostaniesz w kancelarii komorniczej lub znajdziesz w Internecie, np. na www.komornik.waw.pl). Komornik ustali majątek dłużnika i będzie z niego egzekwował należne dziecku alimenty.

Skorzystaj z funduszu alimentacyjnego

Może się okazać, że komornik nie ma z czego ściągnąć alimentów, bo np. ojciec dziecka nie pracuje. Jeśli bezskuteczna egzekucja trwa dłużej niż 2 miesiące, złóż w gminie wniosek o wypłatę świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Dołącz wyrok zasądzający alimenty, zaświadczenie od komornika i zaświadczenie z urzędu skarbowego o dochodach za 2008 r.
Alimenty z funduszu przysługują, jeśli dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 725 zł netto. Otrzymasz kwotę, jaka widnieje na wyroku, ale nie więcej niż 500 zł.

Artykuł z "Przyjaciółki"

Sprawdź inne porady:

SKOMENTUJ (69)
Sernik krakowski - Kasia gotuje z Polki.pl
KOMENTARZE (69)
M.tychy/3 dni temu
Ludzie piszecie takie bzdory,chyba co nie ktozy podaja sie za kobiety.Musza miec obowiazek placenia alimentow.Moja sytuacja bylismy ze soba 7 lat dziecko sie urodzilo skonczylo rok,zaczely sie awantory alkochol narkotyki nie wracanie do domu,bicie nie zwracal wogole uwagi na dziecko wolal sobie piwo kupic niz mleko dziecku.Bylo ciezko i byl problem szukalam pracy to znowu nie bylo komu dziecka zostawic nie mielismy pomocy ani poparcia sami sobie radzilismy znalazlam prace na nocna zmiane bylo dobrze.ale zaczely sie nazekania bo nie wyspany itd...nic mu nie odpowiadalo i zaczelo sie pieklo dziecko zaczelo 2 rok zycia nic go nie interesowalo czy ma dziecko co jesc ubrac itd.awantory alkohol podnoszenie renki wiele kobiet przez to przeszlo.Stalo sie zdradzil mnie zostawil nas jak smieci,bez dachu nad glowa bez zadnych srodkow do zycia i nie interesowalo go nic a dziecko kompletnie tym bardziej ze wiedzial ze nie mam rodzicow i sama stawalam na nogi robilam wszystko zeby dziecko mialo dach nad glowa mialo co jesc zeby mialo wszystko i zeby mi go nie zabrali radze sobie sama bez zadnej pomocy i laski nie chodzilam nie prosialm jakos sobie radzimy jest dla mnie wszystkim zyjemy sobie same i jest dobrze ale ojciec ma tez obowiazek z ktorego sie nie wywiazuje smoli reszte wazne ze lalke sobie ma na weekend i jest ok.A dziecko nie bawil sie z nim nie bral na spacery nie potrafil przebrac nie interesowalo go nic.Po tym wszystkim odeszlam dla dobra dziecka i jak mi panstwo i on odpalca za cala moja krwawice ja utrzymoje dziecko opiekuje sie nim 24h. Ojciec dostal ustalony termin sadownie o widzenia i odezwal sie wielki tatus nie ma i nie da na jej potrzeby alimentow nie zaplaci bo po co tylko sie klocic potrafi a nie dba o to ze dziecko ma potrzeby i ze za kazdym razem jak wraca to chore glodne i nie wyspane.Obecnie pracuje ale do ojaca tez nalezy jakis obowiazek,on nie zapyta sie jak dziecko czy zdrowe czy czegos nie potrzebuje on ja tylko zabiera jak jakoms zabawke a wogole jej nie zna ciagle mnie o cos oskarza bzydko sie odnosi nie da sie nic z nim normalnie dogadac. Jest wiele sytuacji jedne kobiety walcza dla dobra dziecka inne to wykorzystuja nie osadzajcie.
etc/miesiąc temu
Renia, ja znam takich facetów. Mam 2 kolegów, jeden z nich zam wychowuje 3 dzieci i alimenty zasądzone pozostają tylko na papierze. Drugi powiedział że nie będzie brał alimentów, więcej, podpisuje w zeszycie matce że dostaje od niej alimenty na 2 córeczki a nie dostał ani złotówki. Tego drugiego chłopaka teściowie czasami pomagają i od czasu do czasu zabierają córeczki na weekend. To wg mamusi wystarcza. W obu przypadkach matki znalazły sobie kolejnych facetów i mają z nimi dzieci. Wolności się wam K... zachciewa a państwo pomaga w skrajnej głupocie pocieszając i wspomagając, 500+, zasiłek, alimenty, ulgi, pierwszeństwo w żłobkach i przedszkolach.. Państwo pomaga, wręcz namawia do podjęcia decyzji o odejściu. Zamiast raz w życiu ubrać protki, usiąść ze swoim facetem i ustalić coś mądrego to szukają kolejnego księcia.
liza/4 miesiące temu
Po rozwodzie sad przyznal alimenty ex jednak nie płaci,obecnie nie pracuje moje dochody przekraczaja 500 na osobe czyli z mopsu nici,wiedz co robic?
POKAŻ KOMENTARZE (69)