POLECAMY

Sprawdź firmę, zanim podpiszesz umowę

Nie daj się oszukać przez nieuczciwą firmę pożyczkową.

Sprawdź firmę, zanim podpiszesz umowę fot. Fotolia

Mówią o nich „chwilówki”. Z reklam dowiesz się, że szybko rozwiążą twoje finansowe problemy. Ale o tym, że ich negatywne skutki możesz odczuwać długo – już nie.

Przybywa firm, które oferują pożyczki na nieuczciwych warunkach. Jeśli nie chcesz paść ich ofiarą, odwiedź www.zanim-podpiszesz.pl. Dowiesz się m.in., jak bezpiecznie pożyczać i jak samodzielnie
obliczyć koszty pożyczki.

W  banku będzie trzeba załatwić wiele formalności i czekać na rozpatrzenie wniosku. W dodatku mogą go odrzucić. Może więc lepiej od razu skorzystać z usług firmy pożyczkowej? Przecież obiecuje pieniądze „od ręki” i bez zaświadczeń – myślisz.

Nie tylko ty masz takie wątpliwości. Dla wielu osób pokusa skorzystania z takich usług bywa jeszcze silniejsza, gdy są w poważnym finansowym dołku. Niestety, choć firmy pożyczkowe reklamują się jako tanie, rzeczywistość bywa inna. Biorąc chwilówkę, trzeba się liczyć z tym, że w pakiecie są jakieś haczyki. Zwróć uwagę na wyrazy „jeśli”, „może”, „powinien” – dają możliwość interpretacji umowy na twoją niekorzyść. Może się potem okazać, że masz zwrócić kilka razy więcej, niż pożyczyłaś. Jeśli już zdecydujesz się pożyczyć pieniądze, skorzystaj z rad ekspertów od finansów.

Sprawdź firmę

Przed podpisaniem umowy zweryfikuj pożyczkodawcę – możesz to zrobić choćby w internecie, gdzie na podstawie wpisów dotychczasowych klientów można odrzucić podmioty, które mają negatywne opinie. Na stronie www.knf.gov.pl sprawdzisz, czy dana instytucja objęta jest nadzorem finansowym. Warto też zajrzeć na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego – jest tam wykaz firm podejrzanych o prowadzenie nielegalnej działalności bankowej. Z nimi lepiej nie rozpoczynać współpracy.

Policz wszystkie koszty

Masz prawo wiedzieć, ile wynosi całkowita kwota do zapłaty. Firma udzielająca pożyczki ma zaś obowiązek poinformować cię, z jakimi dodatkowymi kosztami musisz się liczyć. Te nieuczciwe chwalą się często niskim, a nawet zerowym oprocentowaniem. Ale rekompensują to sobie rozmaitymi, dodatkowymi opłatami, którymi obciążają swoich klientów. Dlatego pytaj, a najlepiej żądaj podania szczegółowej informacji o wszystkich kosztach związanych z pożyczką i o tzw. rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania (RRSO) obrazującej całkowity koszt kredytu w ujęciu procentowym. Obok oprocentowania, w skład kosztów pożyczki zwykle wchodzą: prowizja przygotowawcza, opłata administracyjna, ubezpieczenie, koszty obsługi domowej, a także odsetki i opłaty naliczane w przypadku zaległości: za wysłanie wezwania do zapłaty, za monit telefoniczny, czy wizytę windykatorów. Każda z tych czynności może kosztować cię kilkadziesiąt złotych.

Dokładnie przeczytaj umowę

Tłumaczenie, że nie przeczytałaś jej dokładnie lub nie zrozumiałaś, nie zwolni cię z obowiązku spłacenia pożyczki. Argumenty takie nie będą działały na twoją korzyść nawet w sądzie. Dlatego czytając umowę, zwróć przede wszystkim uwagę na: oprocentowanie (obecnie nie może być wyższe niż 10%), wysokość innych opłat, RRSO, wymagane zabezpieczenie, koszt jego ustanowienia i inne zapisy, zwłaszcza te „drobnym druczkiem”. Projekt umowy weź do domu – jeśli agent cię pospiesza, zrezygnuj. To nie on będzie spłacał raty, tylko ty!

Nie rozumiesz? Nie podpisuj!

Na spotkanie z przedstawicielem firmy pożyczkowej nie idź sama. Co dwie głowy, to nie jedna. Jeśli firma, od której pożyczasz, nie potrafi lub nie chce wyjaśnić ci usług, które oferuje, nie powierzaj jej zaufania, a tym bardziej pieniędzy! Nie poddawaj się presji. Oczywiście  pożyczki nie da się wziąć bez podpisania umowy, ale decyzję o tym podejmujesz dobrowolnie. Jeżeli potrzebujesz więcej czasu na zastanowienie – wykorzystaj go. Czujesz, że warto poradzić się kogoś lepiej zorientowanego (np. prawnika, księgowej) – zrób to! Wrócisz do podpisania umowy, gdy nie będziesz miała żadnych wątpliwości. Możesz też zadać sobie dwa pytania: czy te pieniądze są mi teraz  bardzo potrzebne i czy nie mogę zakupu odłożyć, by sfinansować go z oszczędności? Na pewno wyjdzie taniej.

Tekst: Joanna Kochańska

Projekt realizowany z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej
www.nbportal.pl
www.NBP.pl

Tagi: NBPpożyczki
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)