Polędwica wołowa po balijsku razy dwa!

Często mówi się, że jeśli Raj miałby istnieć na ziemi, to mogłaby nim być tylko Wyspa Bali. W tym wyjątkowym miejscu spotykają się fascynujące wpływy z najrozmaitszych zakątków Azji. Podobna jest tutejsza kuchnia, pełna orientalnych smaków, aromatów oraz zaskakujących połączeń.
/ 21.05.2009 07:33

Często mówi się, że jeśli Raj miałby istnieć na ziemi, to mogłaby nim być tylko Wyspa Bali. W tym wyjątkowym miejscu spotykają się fascynujące wpływy z najrozmaitszych zakątków Azji. Podobna jest tutejsza kuchnia, pełna orientalnych smaków, aromatów oraz zaskakujących połączeń.

Na balijskich stołach królują wyborne dania z ryb i owoców morza oraz dania z marynowanych mięs. Dania te swój wyjątkowy charakter zawdzięczają przede wszystkim unikatowym przyprawom, które balijscy kucharze łączą z niespotykaną fantazją, tworząc smakowite kompozycje. Wielu spośród tych przypraw trudno szukać w Polsce, jednak specjalnie dla nas kulinarni mistrzowie z warszawskiej restauracji „Galeria Bali & Budda Club”, jedynej balijskiej restauracji w Europie, przygotowali dwa przepisy, które z powodzeniem możemy przyrządzić także w domu.

Polędwica wołowa w sosie imbirowo-pomarańczowymPolędwica wołowa po balijsku razy dwa!

Składniki na 2 osoby :

  • polędwica wołowa 300 g
  • marchewka 100 g
  • świeży imbir 75 g
  • 2 soczyste pomarańcze
  • czerwona azjatycka papryczka chili
  • gałka muszkatołowa
  • ryż 200 g

Jest to popularne w Azji Płd-Wsch danie fussion.

Czas przygotowania: 10-15 minut

Przygotowanie:
1. Dobrej jakości polędwicę wołową kroimy w drobne paseczki długości około 10 cm.
2. Marchewkę kroimy w paseczki (słupki) długości również około 10 cm.
3. Następnie polędwicę i marchewkę marynujemy przez mniej więcej 2h (choć najlepiej pozwolić jej poleżeć w lodówce przez 6h) w świeżo wyciśniętym soku jednej z pomarańczy, do którego dodajemy imbir pokrojony w drobną kosteczkę oraz odrobinę gałki muszkatołowej.
4. Kiedy całość już się zamarynuje, rozgrzewamy wok na bardzo silnym ogniu i wkładamy polędwicę z marchewką, które smażymy przez mniej więcej 2 minuty (marchewka musi pozostać pół chrupka).
5. Pod koniec smażenia potrawę zalewamy sokiem z drugiej pomarańczy i ponownie dodajemy łyżeczkę świeżego, startego imbiru, pokrojoną papryczkę chili oraz odrobinę mąki ryżowej (ewentualnie ziemniaczanej). Na koniec doprowadzamy do wrzenia i natychmiast serwujemy z białym ryżem.

Danie możemy podawać samodzielne lub jako składnik kilkudaniowej kolacji azjatyckiej, podczas której uczestnicy dzielą się kilkoma potrawami serwowanymi na środku stołu.

Polędwica wołowa po indonezyjsku z grzybami shitakePolędwica wołowa po balijsku razy dwa!

Składniki na 2 osoby :

  • polędwica wołowa 300 g
  • grzyby shitake 100 g (do kupienia w hipermarketach)
  • świeży imbir 25 g
  • świeży galangal ok. 3 cm (do kupienia w sklepach orientalnych)
  • czosnek - 1 ząbek
  • czerwona cebula 1 szt.
  • czerwona azjatycka papryczka chili (do kupienia w sklepach orientalnych)
  • sos ostrygowy 50 ml (do kupienia w sklepach orientalnych i supermarketach)
  • sos rybny 25 ml (do kupienia w sklepach orientalnych i supermarketach)
  • sos sojowy ciemny 25 ml
  • ryż 200g

Czas przygotowania: 10-15 minut

Przygotowanie :
1. Dobrej jakości polędwicę wołową kroimy w drobne paseczki długości około 10 cm.
2. Imbir i galangal ścieramy na tarce tak, aby powstała aromatyczna papka. 
3. Na bardzo silnie rozgrzany wok wrzucamy pokrojoną cebulę, szczypior, papkę z galangalu i imbiru. Połączone składniki smażymy przez mniej więcej 2 minuty.
4. Następnie wlewamy sos ostrygowy i sojowy. Dodajemy polędwicę oraz pokrojane grzyby shitake. Całość smażymy przez około 3 minuty, intensywnie mieszając i dodając sos rybny i czosnek.

Pamiętajmy tutaj, że grzyby shitake to najdelikatniejsze grzyby świata. Są gotowe do spożycia już po 30-60 sekundach obróbki termicznej.
 

Redakcja poleca

REKLAMA