POLECAMY

Słowo „niemożliwe" nie występuje w jej słowniku. Tak samo jak pojęcie męskiego zawodu

Pani Dorota codziennie radzi sobie z niestandardowymi sytuacjami, stresem i emocjami. W swojej pracy jest nieoceniona, a pasażerowie, którzy mieli okazję ją poznać, nie mogą wyjść z podziwu!

Małgorzata Górecka / 3 tygodnie temu
Pani Dorota Kornaszewska z branżą lotniczą związana od prawie 20 lat, z LOTem od 5. W LOT zaczynała jako Specjalista d.s Standardów i Procedur w Biurze Obsługi Naziemnej. Jednak szybko zatęskniła za kontaktem z pasażerami, pracą operacyjną i widokiem samolotów więc wróciła do pracy na lotnisku

Sprawdź, jak pokonać lęk wysokości

Dorota Kornaszewska pracuje teraz na stanowisku kierownika zmiany HUB-u. Jej praca polega na nadzorowaniu operacji naziemnych wykonywanych przez personel lotniskowy LSAS, w tym odprawy pasażerskiej, płynnego boardingu (wejścia na pokład), sprawnego transferu pasażerów przesiadających się na dalsze połączenia w Warszawie.

Sprawdź co zrobić, gdy odwołają twój lot

Pani Dorota jest w ciągłym kontakcie z Centrum Operacyjnym, z którym wspólnie dba o to, by podróż była jak najbardziej komfortowa i bez zakłóceń. Do jej obowiązków i zadań należy również podejmowanie decyzji i działań w przypadku nieregularności, np. przy opóźnionym lub odwołanym rejsie. Koncentruje się wtedy na niesieniu pomocy pasażerom, począwszy od zmiany rezerwacji, przez zapewnienie posiłków, a jeśli sytuacja tego wymaga, również noclegów. Często ma kontakt z trudnym sytuacjami – z pasażerem agresywnym, pod wpływem alkoholu, lub z ponadwymiarowym bagażem, podróżującym ze zwierzęciem z nieprzepisową klatką, bez właściwego dokumentu podróży, czy po prostu spóźnionego na rejs. Tego typu sytuacje i ich różnorodność powodują, że pani Dorota czuje satysfakcję z wykonywanej pracy.

Na lotnisku zdarza się wiele sytuacji stresogennych. Często samolot jest opóźniony z przyczyn technicznych, a podróżujący czekają i denerwują się. Muszę się wtedy nimi zająć i uspokoić, bo przecież bezpieczeństwo jest najważniejsze. 
Zdarza się też mnóstwo sytuacji nietypowych. Niedawno pasażer chciał przewieźć psa w klatce dla ptaków. Inna pani zapomniała paszportu na godzinę przed odlotem. Szybko pojechała do domu. Gdy wróciła na lotnisko była cała roztrzęsiona. Jej mąż był już na pokładzie, a rękaw samolotu był już zaciągnięty.  Robiłam wszystko, co w mojej mocy, by udało się jej wsiąść do samolotu. No i się udało. Pani wraz z mężem cała i zdrowa doleciała do USA na czas. 
- Dorota Kornaszewska

Jeśli chcesz poznać dalsze perypetie zawodowe pani Doroty, to koniecznie oglądaj program "Operacja LOT" na Discovery Channel. Emisja programu w każdą środę o 22.00!

Tagi: pracazawódkobietalotniskoLOTTLC
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)