"To najbardziej mistyczne miejsce na ziemi" - Varanasi nad Gangesem oczami Beaty Pawlikowskiej

Zobacz, dlaczego warto pojechać do Indii i zobaczyć to niezwykłe miejsce!

Agata Bernaciak / 2 miesiące temu

Zdaniem znanej podróżniczki Varanasi nad Gangesem jest jednym z najpiękniejszych miejsc na naszym globie. Dlaczego uznaje go za cud świata? Posłuchajcie i zobaczcie zdjęcia z niezwykłej podróży Beaty Pawlikowskiej!

Varanasi nad Gangesem (Indie)

Varanasi Nad Gangesem to miasto położone w północno-wschodnich Indiach. Beata Pawlikowska trafiła tam zupełnie przez przypadek, bowiem w ogóle nie wybierała się do Indii! Wszystko było spowodowane problemem z uzyskaniem wizy do Bangladeszu. Traf chciał, że miesiąc oczekiwania na dokumenty, Beata Pawlikowska postanowiła spędzić właśnie w tym kraju.

Varanasi leży nad świętą rzeką Ganges. Dlaczego świętą? Hindusi wierzą, że jej wody obmywają ludzi z wszelkiego zła i grzechów, które popełnili w swoim doczesnym życiu. Właśnie z tego powodu wiele osób przybywa do tego świętego miasta, by w pobliżu rzeki przeżyć swoje ostatnie dni.

Jak opowiada Beata Pawlikowska, to jedno z najbardziej mistycznych miejsc, jakie kiedykolwiek odwiedziła.

Ghaty w Varanasi

Ghatami nazywane są kamienne schody, ciągnące się przez kilka kilometrów wzdłuż rzeki Varanasi. To właśnie w tym miejscu można spotkać handlarzy i ludzi, którzy w sąsiedztwie świętej wody medytują, śpią lub po prostu czekają na kres swojego życia.

 

Popołudniem nad rzeką Ganges w Varanasi...

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Beata Pawlikowska (@beata.pawlikowska)

W okolicach Ghat w Varanasi każdego dnia - zgodnie z kulturą indyjską - płoną ludzkie szczątki. I choć samo miasto stanowi symbol przejścia do świata umarłych, jest niezwykle przepełnione życiem. To po prostu trzeba zobaczyć...

Beata Pawlikowska o ciemnych stronach podróżowania

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/miesiąc temu
uwielbiam panią mogłabym słuchać godzinami pani opowiadań
/2 miesiące temu
Odradzam wyjazdy do Indii. Mozna nabawic sie chorob, pierwotniakow i jeszcze zostac stratowanym przez byka. Znajoma wlasnie kuruje sie po bliskim spotkaniu z bykiem, ktory rozloszczony wzial ja na rogi, rozharatal nogi, uszkodzil organy wewnetrzne. Cud, ze uszla z zyciem. Nie ma czym sie zachwycac