POLECAMY

6 krajów w 5 dni za 1000 złotych. Oczywiście, że się da

Sprawdź, co zobaczyć podczas wycieczki do Słowenii!

6 krajów w 5 dni za 1000 złotych. Oczywiście, że się da fot. Fotolia

Oczywiście podróże wiążą się ze sporym kosztem, który zazwyczaj nas przeraża... więc rezygnujemy z nich w ogóle. Jednak naprawdę można zorganizować fantastyczną wycieczkę za niewielkie pieniądze. Mi udało się w ciągu 5 dni zobaczyć 6 krajów i wydać na to wszystko ok. 1000 złotych. Jak widać - da się :)

Celem wycieczki była Słowenia. Czemu? Bo jest to przepiękny kraj, który rzadko trafia na listę miejsc do zobaczenia. Zazwyczaj stawiamy na bardziej ograne, sprawdzone kierunki. Jednak to właśnie czyni Słowenię jeszcze bardziej wyjątkową. Mieszka w niej zaledwie 2 miliony osób, w kraju znajduje się 1 wieżowiec, a Słoweńcy by zrobić zakupy w Ikei jadą... na Chorwację. W końcu z Lublany do Zagrzebia jest zaledwie ok. 140 km.

Przygotowanie do wycieczki - koszt

Jadąc samochodem w 4 osoby do Lublany z Warszawy jest ok. 1100 km. Z doliczeniem kilometrów zrobionych na miejscu, na benzynę i winiety wydaliśmy po ok. 350 zł na osobę. Za dodatkowe ubezpieczenie samochodu na okres 30 dni zapłacicie ok. 150 zł.

58 rzeczy wartych zobaczenia w Europie

By zaoszczędzić czas i pieniądze zaopatrzyliśmy się w jedzenie i napoje na drogę, a także zatankowaliśmy do pełna bak w Polsce. Ze względów bezpieczeństwa nie polecamy podróży w nocy. Jednak biorąc pod uwagę napięty grafik musieliśmy się poświęcić. Wyjechaliśmy koło 2200, by ok. 1100 być już w Lublanie (zdjęcie powyżej). Chwila odpoczynku i na miasto!

Słowenia jest przepiękna!

Słowenia jest malutka, jednak potrzeba kilku dni by zobaczyć wszystkie jej walory. Mając mało czasu ograniczyliśmy się do kilku miejsc. Bazą wypadową była Lublana - tam zarezerwowaliśmy nocleg.

Stolica Słowenii jest niewielka i wystarczy jeden dzień, by zobaczyć najważniejsze jej miejsca. Jak wcześniej wspomniałam w całym kraju jest 1 wieżowiec - Nebotičnik (ma 70 metrów wysokości). Polecam wybrać się tam na drinka - na ostatnim piętrze, z tarasu widać wspaniałą panoramę miasta.

Weekend w Berlinie? Zobacz, co zobaczyć!

Na starym mieście znajdziecie kilka świetnych knajpek z lokalnymi przysmakami. Sam spacer wśród klimatycznych kamienic i mostów na rzece Lublanicy będzie wyjątkowym przeżyciem. Zaś wieczorem polecam wybrać się do starej bazy wojskowej, która aktualnie jest zagłębiem artystów i imprezowiczów. Metelkova Mesto znajduje się przy ulicy Metelkova ulica 10. Za dnia znajdziecie tam galerie sztuki, butiki, wystawy plenerowe i kawiarnie. Wieczorem miejsce zamienia się w fantastyczną imprezownię w niepowtarzalnym klimacie.

Zamek i Jaskinia - obowiązkowe

SłoweniaZamek Predjamski Grad - fot. Fotolia

Oprócz Lublany obowiązkowym punktem wycieczki do Słowenii powinien być usytuowany pod 100-metrową skałą Zamek Predjama. Jadąc tam koniecznie przeczytajcie jego historię! (Odległość Lublana-Postojna to ok. 50 km).

Oprócz tego warto zobaczyć Jamę Postojną, którą od zamku dzieli zaledwie kilka kilometrów. Zwiedzanie jednej z największych jaskiń na świecie zajęło nam 2 godziny, jednak zrezygnowaliśmy z kilku atrakcji, takich jak muzeum przyrody. Wybierając się tam pamiętajcie by ubrać się wyjątkowo ciepło. Jaskinię zwiedza się zarówno pieszo, jak i małą kolejką. Moją ulubioną atrakcją jaskini był odmieniec jaskiniowy. Mały płaz, który jest pierwowzorem legendarnego smoka. Jak go zobaczycie - będziecie wiedzieć czemu! (Koszt wejścia do jaskini to ok. 20 euro za normalny bilet).

Jama Postojna
Wnętrze Jaskini Postojnej - fot. Fotolia

Chwilka do słonecznej Italii

Z Postojnej do Triestu, miasta portowego nad Adriatykiem - we Włoszech, dzieli zaledwie 50 km. Fantastyczna, krótka wyprawa na pizzę i prosecco warte jest wszystkiego. Wystarczy zatrzymać się gdzieś w okolicach starej części miasta, by na pieszo zwiedzić najważniejsze jego elementy.

Najpiękniejszym miejsce w Trieście jest piękny kanał - Gran Canal de Trieste. Mały porcik wchodzi w głąb miasta - świetne miejsce na drinka i przekąski. Iście bajeczny obrazek! Krótką wizytę w mieście musicie koniecznie okrasić spacerem na główny plac. Tam we wspaniałych okolicznościach przyrody architektury możecie wypić pyszną kawę w jednej z wielu kawiarenek.

Triest

Oprócz tego, fantastyczna okaże się przechadzka wzdłuż nabrzeża portowego i wizyta w pięknej synagodze, a także w ruinach antycznego teatru. Ostatnim punktem wyprawy do Włoch będzie wizyta w XIX-wiecznym zamku Miramare. Pięknu budynek ze wspaniałymi ogrodami usytuowany jest na skarpie z widokiem na Adriatyk. Zapiera dech w piersiach.

Miramare Triest
Zamek Miramare - fot. Fotolia

Kolejny dzień naszej krótkiej wyprawy spędzamy w Zagrzebiu. Większość osób, które były w Chorwacji nigdy nie trafiło do stolicy. A warto! Do Zagrzebia z Lublany jest ok. 140 km i większość trasy jedzie się autostradą. Sprawia to, że podróż trwa niewiele ponad godzinę.

Zagrzeb jest jednym z tych miast, które można zwiedzać pieszo (za darmo) z licencjonowanym przewodnikiem. Wystarczy znaleźć wcześniej odpowiednie miejsce - w internecie, na bieżąco znajdziecie informacje na ten temat. Nam niestety się nie udało, dlatego miasto zwiedzaliśmy na własną rękę.

Zagrzeb

Pamiętajcie, że jeśli podróżujecie samochodem spróbujcie zaparkować jak najbliżej starej części miasta. Znaki na "centrum" zobaczycie chwilę po wjeździe do miasta. Oczywiście jeśli podróż wypadnie w weekend nie musicie płacić za parkometr.

W Zagrzebiu jednym z obowiązkowych punktów wycieczki jest średniowieczna Kamienna Brama i ulica Tkalčićeva. Tam znajdziecie nie tylko urokliwe widoki starej architektury, ale i fajne knajpki i kawiarnie. Oprócz tego polecam spacer po parku Zrinjevac, gdzie będziecie mogli podziwiać piękne, stare platany.

W mieście znajduje się wiele wartościowych muzeów. A także... bardzo dziwnych muzeów. My trafiliśmy do Museum of Broken Relationship (ul. Ćirilometodska 2). W zasobach galerii znajdują się prawdziwe pamiątki i eksponaty ludzi z całego świata symbolizujące zerwania i skończone związki. Dość kuriozalne miejsce, którego nie da się wytlumaczyć słowami. Polecam!

Ostatnią ciekawostką, którą koniecznie musicie zobaczyć to dworzec główny i hotel Esplanade. Dla niewtajemniczonych zaznaczam, że miasto znajdowało się na trasie słynnego Orient Expressu. A sam hotel został wybudowany specjalnie na potrzeby gości kolei.

W drodze powrotnej

W drodze do Polski można zjechać z autostrady i wstąpić na kawę i sernik do Wiednia. Niestety w 5 dni nie zaliczycie dokładnie i tego miasta. Jednak wizyta na starówce, a nawet jedynie przejażdżka samochodem po pięknej stolicy Austrii na pewno będzie ultra przyjemna.

Gwarantuję, że wycieczka na Słowenię będzie fantastycznym przeżyciem. Mimo, że polecam konkretne miejsca, warto poprostu zgubić w mieście i eksplorować go bez większego planu. Nam się to udało!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)