POLECAMY

Badania pokazują, ile Polacy spędzają czasu na rozrywce. Cała prawda o tym, jak bardzo jesteśmy kulturalni

Myślisz, że jesteś przodowniczką kultury? A może tak naprawdę jesteś w ogonie, jeśli chodzi o "ambitną rozrywkę". Dowiedz się!

Edyta Liebert / rok temu
Badania pokazują, ile Polacy spędzają czasu na rozrywce. Cała prawda o tym, jak bardzo jesteśmy kulturalni fot. Fotolia

W 2015 roku na okoliczność 250. urodzin Teatru Narodowego, TNS Polska przeprowadziło sondaż, który miał na celu zobrazować, czy Polacy chodzą do teatru. Badanie pokazało, że chcemy korzystać z kultury, a sam wypad do teatru traktujemy jako ważne wydarzenie. Podobne badanie przeprowadził w tym roku Groupon. Z jakim rezultatem? Jak to jest z nami Polakami? Korzystamy z takiej rozrywki czy nie do końca?

Ta aplikacja sprawdzi, jaka piosenka była hitem w dniu twoich narodzin

Sama zastanawiałam się, czy jestem statystyczną Polką. Czy chodzę do teatru wystarczająco często? A może za rzadko? Przyznam, że jako widz, mam ból portfela na myśl o kupieniu biletów na operę, balet... I po prostu na nie nie chodzę. Pewnie dużo tracę. Ale podobnego zdania jest większość Polaków.

- Jak pokazały przeprowadzone przez nas badania - ponad 50% Polaków uważa, że teatr rozwija i poszerza horyzonty. (...) Jak udało nam się zweryfikować, sztuka teatralna kojarzy się Polakom z mile spędzonym wieczorem i dobrą zabawą. Październik nie bez powodu został okrzyknięty Miesiącem Teatrów. Wierzymy bowiem, że warto promować inicjatywy, które będą w stanie wyciągnąć ludzi z domów w jesienne wieczory - mówi Karolina Wojdecka, Dyrektor Komunikacji Groupon w Polsce.

Polacy w teatrze

Gdyby uczęszczanie do teatru miało płeć, zdecydowanie byłoby kobietą. Jak czytamy, 3/4 miłośników sztuki teatralnej to kobiety. Nie jestem tym zaskoczona. Wielu z nas czuje, że wyjście do teatru jest równoznaczne z rozrywką "lepszego typu", to wydarzenie, w które inwestujemy pieniądze, czas, emocje. Ale okazuje się, że to właśnie ceny biletów są dla nas przeszkodą. I nawet jeśli wydajemy większą kwotę, to tylko kilka razy w roku (28% ankietowanych), mimo że czujemy się wówczas lepiej (47% respondentów uznaje sztukę teatralną za idealny pomysł na miły wieczór). Z drugiej strony - czy mamy prawo oczekiwać niższych stawek za bilet? Moim zdaniem nie.

Teatr to miejsce wyjątkowe

Teatr jest miejscem szczególnym: nie wiemy co dzieje się za kurtyną, intryguje nas garderoba aktorki, kuszą rekwizyty. Dla Polaków jest ważny sam proces przed pojawieniem się w teatrze: stawiamy na bardziej wieczorowy dress code, dominuje elegancja, dopracowany makijaż. Panie zakładają szpilki, panowie - marynarki. Pikanterii dodaje fakt, że aby obejrzeć daną sztukę, potrafimy czekać tygodniami, a nawet miesiącami. A czy to nie czekanie na coś, co planujemy, nie cieszy nas najbardziej?

- Teatr to przede wszystkim kultura i nasze badania ciekawie obrazują, że Polacy przywiązują dużą wagę do teatralnego savoir-vivre. Mimo rozluźnienia w obszarze dress code, ciągle nie akceptujemy jedzenia czy robienia zdjęć podczas trwania sztuki, co na zachodzie powoli staje się coraz bardziej powszechne - mówi nasza rozmówczyni.

Czy teatr jest naprawdę dla wszystkich?

Na myśl przychodzą mi słowa z jakiegoś internetowego żartu, które teraz wyrywam z kontekstu: "jak się czegoś bardzo chce, to można" ( w domyśle: da się!). Pamiętam, że jako dziecko byłam wypychana przez rodziców z domu na szkolne wycieczki do teatru. Nigdy nie zapomnę musicalu "Koty" czy "Piotruś Pan". Pamiętam, jak biło mi serce przy miniwybuchach, jak bolał mnie kark, gdy oglądałam się na wszystkie strony, bo aktorzy korzystali z przestrzeni nie tylko sceny, lecz także... sufitu. Były też spektakle, których nawet nie pamiętam, które mnie nudziły... Dopiero po jakimś czasie doceniłam ten rodzaj rozrywki, ale kiedy zapragnęłam chodzić do teatru (dziwnym trafem zbiegało się to z początkami randkowania...), to wówczas okazało się, że nie mam na to pieniędzy. Po prostu.

Dlatego zaczęłam szukać promocji, kupowałam bilety z dużym wyprzedzeniem i planowałam je. Znalazłam ulubione małe teatry, akademie, w których występują studenci. Wystawiają często spektakle dyplomowe (kiedyś siedziałam koło samego Jana Englerta, który był na widowni "służbowo") i bijące na głowę modne teraz, nowoczesne i awangardowe adaptacje. Za grosze.

A zatem czy teatr jest dla wszystkich? Tak! Tylko nam, Polakom, trochę brak wiary we własne możliwości. A wystarczy coś zaplanować z wyprzedzeniem, zamiast gry komputerowej dla dziecka, kupcie bilety na spektakl. Da się!

Teatr w kinie? Tak, to możliwe także w Polsce! Podpowiadamy, gdzie konkretnie

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)