POLECAMY

W jaki sposób słóżyć wsparciem, w ciężkich chwilach?

mitralna
napisał/a: mitralna , 2011-03-16 16:38
Moje kochane,
w zeszłym tygodniu pochowaliśmy mojego przyszłego teścia. Po bardzo długiej walce, przegrał z rakiem.
Od tamtej pory, mój cudowny mężczyzna nie sypia, a jak już śpi to budzi się z krzykiem w nocy... nie chce ze mną rozmawiać na ten temat. widzę jak codziennie zmaga się ze swoimi demonami... nie mogę nie potrafię nic na to poradzić... z dnia na dzień odsuwa mnie od siebie. Prawie nie mieszka w domu... całe dnie spędza w pracy.
Zaproponowałam mu fachową pomoc... stwierdził że jest mężczyzną i sobie poradzi.
Martwię się ... czuję się bezradna.
napisał/a: karolka2835 , 2011-03-16 16:56
bardzo mi przykro z tego powodu. Nie wiem jak to jest stracić bliską osobę, bo gdy zginą mój ojciec miałam zaledwie 4 lata. Twój mężczyzna musiał byc bardzo związany z ojcem. Myślę, że skoro on nie chce udać się do specjalisty po pomoc to może ty się do niego wybierzesz i zapytasz co powinnaś zrobić. Mówi się że czas leczy rany, ale bez wsparcia najbliższych to może skończyć się poważną depresją. Powodzenia
magdagac1
napisał/a: magdagac1 , 2011-03-16 17:39
Przede wszystkim daj mu spokój: w tym sensie,żebyś nie napierała i nie była natarczywa.On musi sam się z tym pogodzić albo chociaż przemyśleć...zapoznać się z obecną sytuacją.....Tylko obserwuj i miej rękę na pulsie żeby w razie czego interweniować i być przy nim.....
To wszystko go przerosło dlatego jest załamany...jeśli nie poradzi sobie z tym sam (co na pewno zauważysz),wtedy warto pomyśleć o specjaliście,ale tego musi chcieć On.Nic na siłę.Daj mu do zrozumienia,że jesteś obok.
napisał/a: penny , 2011-03-16 19:00
moje kondolencie... z doświadczenia wiem że potrzeba mu Twojej bliskości. Mam pytanie zrobiliście coś ostatnio razem? może pomyśl nad tym aby wyjść na spacer albo gdzieś się przejechać nad jakiś teren cichy i który miło wspominacie wtedy może Twój mężczyzna się odpręży... albo może też zabierz go na cmentarz na grób ojca i tam zapalcie znicz tylko idźcie tam we dwoje może wtedy zauważy że jesteś na prawdę przy nim i zechce się otworzyć ... życzę powodzenia i wytrwałości dla Ciebie i Twego mężczyzny
marta_1820
napisał/a: marta_1820 , 2011-03-17 09:08
Według mnie na poradę specjalisty jest za wcześnie. Twój mężczyzna potrzebuje czasu, oswojenia się po stracie bliskiej osoby i wsparcia. Ale nie rób nic na siłę i absolutnie nie za jego plecami. Jak chcesz mu pomóc to na razie daj mu trochę czasu. I bądź przy nim, ale nie ingeruj zbyt mocno w jego uczucia, jeśli będzie potrzebował pomocy, jak słusznie zasugerowała Madzia - zauważysz to.
Powodzenia.
jjoas235
napisał/a: jjoas235 , 2011-03-17 15:48
Ja uważam że trzeba czasu...jedni chcą mówić i wyżalić się, a inni muszą potłumić w sobie takie emocje(ja np. tak mam- nigdy się nie wygadam, tylko sama sobie w ciszy i spokoju układam na nowo rzeczywistość) Poczekaj. Bądź cierpliwa. Nie zmuszaj do rozmów. Milczcie razem, ale też nie rób wyrzutów, że ukochany nie chcę rozmawiać. Po prostu bądź przy nim.
napisał/a: katarzis1978 , 2011-03-19 00:29
Myślę że on najpierw sam ze sobą musi sobie wszystko poukładać ,wiem z doświadczenia że żeby głośno mówić o cierpieniu trzeba najpierw samemu przejść długą bolesną drogę ,poukładać sobie wszystko.Proponuję Tobie na początek tylko być przy ukochanym nie zadawać pytań nie mówić na bolesny temat skoro on go nie podejmuje ,czasem cisza i kojąca obecność drugiej(w tym przypadku Twojej )osoby to najlepsze lekarstwo.Z czasem będzie lepiej ,ale pamiętaj też ,że zbyt długa żałoba i zamknięcie się w sobie stają się niebezpieczne ,prowadzą do załamania czy depresji .Myślę że dasz radę na razie bądź.Pozdrawiam