POLECAMY

Konkurs - Sezon na gładką skórę

Redakcja
napisał/a: Redakcja , 2011-07-05 11:43
Lato to czas, w którym odkrywamy więcej. Dlatego depilacja to niezwykle istotna sprawa zwłaszcza o tej porze. W związku z tym przygotowaliśmy dla ciebie konkurs, w którym możesz wygrać voucher na zabieg fotodepilacji w salonie No+vello.


Konkurs zakończony!
Nagrody otrzymują:
2hot4you
myszata7
Alciaaa
goskaf1
murba78
asiasia
catt
barbar
drewienko
klaudia28

Wystarczy, że krótko odpowiesz na pytanie:

Jaka jest Twoja ulubiona metoda usuwania zbędnego owłosienia i dlaczego akurat ta?

Nagroda to 1 z 10 voucherów na zabieg fotodepilacji w salonie No+vello. Fotodepilacja to inaczej usuwanie owłosienia za pomocą światła. Podczas zabiegu impulsy silnego światła emitują fale o zakresie od 590 do 1200 nm. Wiązka światła zostaje skierowana na skórę, a zawarta w skórze melanina pochłania ją i kieruje do mieszka włosowego. W mieszku energia świetlna jest przekształcana w ciepło i niszczy komórki rozrodcze włosa. Pozbawiony tych komórek włos obumiera i wypada.

Dotychczas zabiegi fotodepilacji mogły być stosowane dwa tygodnie przed i po opalaniu. No+vello wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów wprowadziło innowacyjny system Sun&Safe. Umożliwia on korzystanie z fotodepilacji nawet podczas opalania.

[CENTER]
[/CENTER]
napisał/a: ~2hot4you , 2011-07-05 15:15
Moją ulubioną, choć zdecydowanie bolesną, metodą depilacji jest używanie depilatora. Chwila bólu, do którego z upływem czasu można się przyzwyczaić, a pozwala to na pozbycie się zbędnego owłosienia na dłuższy czas niż w przypadku innych metod depilacji.
Nogi są gładkie, nie mam możliwości zrobienia zacięć, jak to nieraz działo się przy używaniu maszynki do golenia, efekt utrzymuje się zadowalająco długo. :)
napisał/a: havajana , 2011-07-05 15:33
Zabieg wykonuję sama i najlepiej mi wychodzi za pomocą kremu, z plastrami absolutnie mi nie wyszło (niestety wiąże się to też z bólem, a ja jestem wyjątkowo nieodporna na ból).
Depilację domową za pomocą kremu chwalę sobie. No gdybym mogła skorzystać z fotodepilacji to oczywiście nie wahałabym się ani przez chwilę. Ale póki co cieszą mnie efekty samoobsługi.
napisał/a: izabela_77 , 2011-07-05 16:17
Wszystko zależy od tego, gdzie to zbędne owłosienie się znajduje. jeżeli na twarzy znajduję włoski nie tam, gdzie bym chciała - usuwam je pęsetą wraz z cebulkami. Jeśli rzecz tyczy się moich nóg i pach, gdzie wyrastają dość delikatne włoski - używam żelu i maszynki do golenia. Gdy jednak mam do czynienia z okolicami bikini - konieczne staje się użycie kremu do depilacji miejsc wrażliwych. Przyznam, ze nawet ta delikatna metoda usuwania zbędnych włosków jest dla mnie gehenną i droga przez mękę. skóra natychmiast reaguje wysypką i podrażnieniem - co automatycznie powoduje moje rozdrażnienie i nerwowość. Ciekawa zatem jestem czy fotodepilacja byłaby dla mnie lepsza i skróciłaby moje cierpienia...
Angel1090
napisał/a: Angel1090 , 2011-07-05 16:23
Wszystko zależy od pory roku. Zimą najlepiej sprawdza się u mnie depilator, latem zaś pianka. Z pierwszego punktu widzenia wydaje się, że powinno być na odwrót ;) Niestety ja mam przeciwne zdanie. Latem skóra jest zazwyczaj odkryta, czyli narażona na niekorzystne działanie czynników środowiskowych czyli upał (pocimy się) i słońce (opalanie). Korzystając z depilatora skóra szybciej ulega podrażnieniom, a co więcej może wystąpić zapalenie mieszka włosowego. Ja wolę nie ryzykować. Zresztą nie raz przekonałam się, że latem usuwanie włosków depilatorem jest bardziej bolesne no i skóra po zabiegu dłużej się goi. W przeciwieństwie do zimy, kiedy zimne powietrze działa kojąco na podrażnioną skórę. Dlatego latem decyduję się na delikatnie otulającą piankę, która działa szybko i nie powoduje podrażnień. Ma to również swoje złe strony - zabieg nie jest trwały i co drugi dzień muszę go powtarzać. Marzę o tym, aby moja skóra była jedwabiście gładka w dotyku na dłużej... Chciałabym się poczuć jeszcze bardziej kobieco, a wiadomo, że gładkie nogi to czysta kwintesencja kobiecości ;)
napisał/a: aga1616 , 2011-07-05 16:48
Moim ulubionym choć bolesnym sposobem depilacji jest depilator. Mimo tego iż przechodzę męki jest to moja najczęstsza metoda usuwania zbędnych włosków. Myśle o wypróbowaniu kremów i pianek do depilacji, a kto wie być może okażą się równie zadowalające.. :) Nie wspomnę już o zabiegu fotodepilacji po którym byłabym wniebowzięta !:)
napisał/a: silesia25 , 2011-07-05 17:32
Do niedawna chodziłam do kosmetyczki na wosk ale cena 150zł raz w miesiącu mnie przerażała. Dlatego kupiłam sobie zestaw podgrzewacz z woskami i plastrami i mój narzeczony wykonuje mi zabieg. A ile mamy śmiechu jak krzyczę wniebogłosy podczas "rwania". Polecam każdemu im dłużej się robi tym mniejszy ból. Ale oczywiście zabieg foto depilacji byłby najbardziej pożądany w moim przypadku:)
martam2491
napisał/a: martam2491 , 2011-07-05 18:30
Ja stosuję stary sposób - używam maszynki jednorazowego użytku. Dla niektórych może to się wydać niezbyt odpowiednie i mało praktyczne, ale dla mnie to najlepsza rada. Szybko, łatwo i bez zbędnego bólu. Nakładam piankę lub specjalny płyn i szybkimi, sprawnymi, wręcz wyćwiczonymi ruchami "uśmiercam" potworne owłosienie. Choć niestety taką metodę trzeba stosować dość często, to mimo to nie przerzucę się na żadne inne sposoby. Depilatorom mówię stanowczo nie! Nie dość, że usuwanie włosków jest bolesne, to w dodatku podrażnia moją skórę, zostawia nieestetyczne, czerwone zabarwienia, pojawiają się niechciane krostki. Na zabiegi w salonie niestety mnie nie stać.
napisał/a: leoniu , 2011-07-05 21:26
Cóż - nogi katuję depilatorem. Choć może katuję, to nie najlepsze określenie, bo ostatnio uświadomiłam sobie, że depilatory też mają swoją przydatność do użytku. Z żalem, ale brutalnie pożegnałam mojego 6-letniego philipsika (o jaki to był kiedyś hit!!!) i nabyłam nowy... Nie jestem z nim jakoś emocjonalnie związana, więc obejdzie się bez nazw. Ale działa całkiem nieźle.
Paszki :) wosk, wosk, wosk. I depilacja samodzielna. O dziwo - nie boli. Skóra nie jest podrażniona (próbowałam kiedyś depilatorem - odpada). A najbardziej podoba mi się to, że włosy odrastają zdecydowanie wolniej. I o ile samodzielnie depilując pachy czuję się jak super-bohaterka, o tyle moje bohaterstwo nie starcza na depilację bikini. Trudno, od czasu do czasu zapominam o wielkopolskim skąpstwie i idę do kosmetyczki. Mniej boleśnie (trudno powiedzieć "bezboleśnie", nie oszukujmy się), skuteczniej, gładko. I starcza na dość długo.
Sienkiewiczowski wąsik - jeśli się pojawi - również samodzielnie traktuję woskiem, choć dobrze dobrane hormonalne środki skutecznie go niszczą. Wiem, wiem, chemia. Cóż. Czasami wydaje się ona dobrym rozwiązaniem, choć w przypadku nadmiernego owłosienia jest to rozwiązanie całkowicie przypadkowe, bo nie po to łykam te tabletki :)
napisał/a: snupy3 , 2011-07-06 00:16
Niestety nie mam ulubionej metody :(
A to z racji tego,że większość metod powoduje u mnie podrażnienia skóry.
Depilatory oraz depilacja woskiem pozostawiają czerwone krosty,które znikają wolniej niż pojawiają się nowe włoski,co mija się z celem.
Po depilacji kremem moja skóra jest podrażniona i swędzi więc w grę wchodzi tylko maszynka. I jest to nie tyle moja ulubiona metoda depilacji,co jedyna,na jaką mogę sobie pozwolić. A mam jej sporo do zarzucenia.
Jak wiadomo,jest bardzo krótkotrwała,co jest uciążliwe,zwłaszcza w lecie.
Marzy mi się gładka skóra i jeśli fotodepilacja okazałaby się strzałem w dziesiątkę,
chyba skakałabym z radości do samego nieba i bez wątpienia stałaby się moją ulubioną metodą.
napisał/a: justynarojek , 2011-07-06 10:53
Moją ulubioną formą depilacji jest depilator a w drugiej kolejności maszynka.Depilator wybieram z tego względu,iż jego efekty są trwalsze,dłużej się utrzymują a skóra po nim choć początkowo lekko podrażniona jest miękka i gładziutka.Natomiast maszynkę wybieram wtedy,gdy nie mam czasu na depilację depilatorem jest to bowiem wygodna i szybka forma pozbywania się zbędnego owłosienia.Powiem szczerze ,ze próbowałam plastrów i kremów jednak sobie z nimi nie radze-plastry mi się kleją a włoski i tak zostają,natomiast krem daje podobne efekty jak maszynka.Tak więc od lat pozostaje już wierna memu depilatorowi,który jak dotąd mnie nie zawiódł.
Milena22x
napisał/a: Milena22x , 2011-07-06 12:49
-Aaauć, auć, auć!!!- same wrzaski docierają z łazienki. Misiek już dłużej tego nie zniesie. Co ta kobieta tam wyprawia?! Podchodzi do drzwi. Puka.
-Kochanie, coś się stało? Dlaczego tak krzyczysz?- pyta zaniepokojony.
-Och nie, to tylko te cudowne plastry do depilacji, które tak polecają. Niby takie cudo, a boli, jak cholera, a połowa włosków i tak zostaje. Nie umiem się tym cudem posługiwać. Nie mam cierpliwości do tego!- wykrzykuje zza drzwi jego ukochana.
-To może skorzystaj kochanie z bardziej tradycyjnej metody? Maszynka do golenia i po problemie- Misiek podsuwa jej jeden ze swoich ‘genialnych' pomysłów.
-Ale po maszynce zawsze wychodzą mi krostki! Narzekasz potem, że mam nóżki podrażnione i wysuszoną skórę. O okolicach bikini to już nawet nie wspomnę! No, ale chyba nie mam wyjścia, nie będę się męczyć z tymi plastrami- Lenka poddaje się:mad:


[CENTER]Tydzień później…[/CENTER]

-Co tak długo robisz w łazience? pośpiesz się Rybko! Do pracy się przez Ciebie spóźnię!- Misiek dobija się do łazienki.
-Spokojnie Kochanie, depiluję sobie nogi kremem do depilacji, tym co polecała mi ostatnio ekspedientka w drogerii. Już nie wiem, co robię nie tak? Trzymam krem tak długo, jak pisze na opakowaniu, a nawet parę minut dłużej. A i tak nie wszystkie włoski się usuwają! Ja naprawdę nie mam cierpliwości do tych wszystkich domowych sposobów depilacji. Ich skuteczność pozostawia wiele do życzenia... Mam dość!- Lenka jest bliska rozpaczy. Nadmierne owłosienie to jej zmora. Ale niestety domowe sposoby depilacji ciągle ją zawodzą. Och, gdyby tak miała dobry depilator…:p


[CENTER]Urodziny Lenki[/CENTER]

-Proszę Kochanie, to dla Ciebie. Jestem pewny, że spodoba Ci się prezent- Misiek uśmiecha się i wręcza niewielkie pudełko. Cóż to może być? Lenka się niecierpliwi. Szybko zdziera ozdobny papier. I jej oczom ukazuje się…
-Depilator! Och dziękuję Misiaczku, właśnie taki chciałam! Ty wiesz, czego mi potrzeba- Lenka dawno się tak nie cieszyła z prezentu. Na ten depilator ze swojej stażowej pensji nie byłaby w stanie odłożyć. A nie chciała inwestować w kolejny bubel. Jak już to musi być porządny depilator. Ucałowała ukochanego i wyciskała za wszystkie czasy:)


[CENTER]Jakiś czas później…[/CENTER]

-O, jakie gładziutkie nóżki Rybeczko. Bez zbędnego owłosienia, krostek, podrażnień... skóra gładka, nawilżona... Mmmmm… no i zwolniłaś szybciej łazienkę. Jest jeszcze trochę czasu, zanim wyjdziemy do pracy. To, co robimy?:D- patrzy na nią tym swoim łobuzerskim wzrokiem, który ona tak uwielbia. Lenka spogląda na zegarek.
- No fakt, mamy jeszcze z dobre pół godzinki Łobuzie...- ucałowała go namiętnie, po czym zamknęła drzwi od sypialni…. :rolleyes: