POLECAMY

Konkurs "Czytelniczka"

Redakcja
napisał/a: Redakcja, 2010-09-30 15:12
Chcesz zdobyć film "Fame" na DVD oraz książkę Paolo Giordano "Samotność liczb pierwszych"?

Nic prostszego! Wystarczy, że napiszesz nam w max. 10 zdaniach jaką książkę lubisz i dlaczego?



UWAGA!!!
opowiadania konkursowe zamieszczamy jako posty a nie nowe wątki


Autorki najciekawszych wpisów nagrodzimy filmem "Fame" na DVD oraz książką "Samotność liczb pierwszych"!!!


Czytaj więcej o filmie >>
Czytaj więcej o książce >>


Nagradzamy aż 5 odpowiedzi!

Nagrodę wygrywają użytkowniczki o nickach:


helenka1
taleksander
SyEla
Aagateczka
kropelka551


Gratulujemy!
Laureatki proszone są o sprawdzenia wiadomości na [url]www.ja.w.polki.pl[/url]



Konkurs trwa od 30.09 do 18.10.2010 roku!

Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi najpóźniej 27.10.2010 roku.

Życzymy przyjemniej zabawy.



.................................................. ................................................

ZASADY KONKURSU:

1. Konkurs "Czytelniczka" zostanie przeprowadzony na forum mamacafe.pl

2. Zostanie wybranych 5 najciekawszych wypowiedzi, których autorzy otrzymają film "Fame" na DVD oraz książkę Paolo Giordano "Samotność liczb pierwszych"?

3. Wypowiedzi będą oceniane przez konkursowe jury, złożone z Redakcji polki.pl

4. Propozycje nie związane tematycznie z konkursem nie będą brane pod uwagę lub mogą być usunięte przez moderatora forum.

5. Konkurs zostanie przeprowadzony w terminie od 30 września do 18 października 2010 roku!

6. Jury podejmie decyzję do 27.10.2010 roku i prześle informacje do osób nagrodzonych na prywatną skrzynkę na www.ja.w.polki.pl, z prośbą o podanie adresu wysyłki nagród. Nagrody wyślemy pocztą po uzyskaniu danych adresowych zwycięzców.

7. Osoby, które w ciągu 2 tygodni od otrzymania informacji o wygranej, nie prześlą swoich danych do Redakcji, tracą prawo do nagrody.

8. Zgłoszenia muszą być unikalnymi treściami, stworzonymi specjalnie na potrzeby danego konkursu. Teksty, które dostępne są już w Internecie, na innych serwisach będą dyskwalifikowane.

9. Prawa autorskie majątkowe do odpowiedzi nadesłanych przez uczestników konkursu powinny należeć do uczestników konkursu. Uczestnicy konkursu ponoszą pełną odpowiedzialność wobec Organizatora w przypadku zgłoszenia przez osoby trzecie roszczeń z tytułu naruszenia ich praw wskutek wykorzystania przez Organizatora odpowiedzi zgodnie z niniejszym Regulaminem.

10. Dane osobowe uczestników konkursu w zakresie: imię i nazwisko i adres zamieszkania, adres e-maliowy będą przetwarzane przez organizatora konkursu tj. „Edipresse Polska” S.A. z siedzibą w Warszawie przy ul. Wiejskiej 19 w celu realizacji umowy przystąpienia do konkursu i jego prawidłowego przeprowadzenia lub marketingu własnych produktów lub usług organizatora konkursu. Gwarantujemy prawo wglądu do swoich danych osobowych oraz ich poprawiania, jak również żądania zaprzestania przetwarzania danych. Podanie danych jest dobrowolne. Dane osobowe nie będą udostępniane innym podmiotom. Regulamin konkursu dostępny na stronie internetowej organizatora konkursu.
joannas1
napisał/a: joannas1, 2010-09-30 21:23
Uwielbiam książkę pt. "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins.
Ta książka uzależnia, naprawdę potrafi opętać.
Jak dla mnie jest niesamowita, fascynująca i pomysłowa.
Ciarki przechodzą po plecach w trakcie jej czytania.
Akcja zapiera dech w piersiach, wciąga bez reszty, zwłaszcza gdy wątek romantyczny podbija stawkę. Uwielbiam ten imponująco zbudowany świat.
Mocne napięcie nie pozwala się oderwać od książki długo w noc.
Nie spałam przez nią kilka nocy z rzędu, bo nawet jak skończyłam czytać, to leżałam bezsennie, myśląc o niej.
Cikitusia
napisał/a: Cikitusia, 2010-09-30 21:37
W moim przypadku odpowiedź jest bardzo prosta "Zbrodnia i kara" Fiodora Dostojewskiego. Kiedyś to była lektura szkolna, gdy zobaczyłam ile ma stron zwątpiłam. Gdy okazało się że autorem jest rosyjski pisarz byłam pewna, że nie da się tego czytać. I nie zamierzałam tego robić. Jednak coś mnie naszło i przeczytałam pierwszą stronę, i następną i następną. Tak bardzo spodobała mi się ta książka, że wracam do niej bardzo często. Czytam fragmenty lub całość. A dlaczego to jest ta ulubiona? Bo zafascynowała mnie jak żadna inna, bo wciąga swoją fabułą i chce wiedzieć co będzie dalej, bo opowiada o czymś co większość z nas widzi w urywkach filmów, a w książce "widzimy" i "czujemy" wszystko to co zbrodniarz i najważniejszy chyba powód bo pozwoliła mi przejść na inny świat nie czyniąc nikomu nic złego.
napisał/a: helenka1, 2010-09-30 21:46
Książką, która zachwyciła mnie swoim ciepłem i stała się jedną z moich ulubionych jest powieść "Czerwony Rower", autorstwa Antoniny Kozłowskiej. Przede wszystkim czytanie tej książki, to dla mnie powrót myślami do pięknych i beztroskich czasów gdy miało się lat naście. Książka rewelacyjnie odmalowuje realia PRL-u, a więc czasy, o których uwielbiam czytać, o których chcę wiedzieć jak najwięcej, bo wiem, że był to bardzo specyficzny okres w dziejach Polski, bo ja przyszłam wtedy na świat. Czytając tę książkę zapomniałam, ze mam juz 33 lata:) Ze mam w szafie 50 par jeansow zamiast jednej z pewexu z zielonymi kokardkami na nogawkach. Zapomniałam o moim "góralu" w garażu. Przypomniał mi się czerwony jubilat, który wystał w całonocnej kolejce mój tata... Zapomniałam o MP3 w kieszeni, wróciły czasy magnetofonu GRUNDIG i Marka Niedźwiedzkiego co piątek...
Czerwony rower, to dla mnie wehikuł w przeszłość, zapis zaginionego świata. Waśnie takich: porządnych, wciągających, napisanych sercem książek najbardziej mi dzisiaj brakuje, dlatego ta książka zdobyła miejsce w mojej "duszy nałogowej czytelniczki":)
enigma10
napisał/a: enigma10, 2010-09-30 23:18
Moja ukochana książka to "Mały książę".
Czytałam tę książkę wiele razy i za każdym razem odbieram ją zupełnie inaczej.
Tak naprawdę to każdy fragment książki jest "złotą myślą", bon motem.
Pod pozorem lekkiej, zwykłej rozmowy z małym dzieckiem, podnoszone są kwestie filozoficzne, które sprawiają, że zastanawiam się nad swoim życiem.
Całość dopełniają śliczne ilustracje, która wspaniale współgrają z treścią książki.

Mam kilka egzemplarzy "Małego księcia" na mojej półce z książkami.
Kilka podarowałam osobom, które bardzo lubię.
Jeden egzemplarz zabieram z sobą w podróże - gdybym wybierała się na bezludną wyspę i mogła zabrać z sobą tylko jedną książkę, to nie miałabym trudności z wyborem.
napisał/a: justynarojek, 2010-10-01 11:08
„Nie kończąca się historia” to książka ponad czasowa - lubię ją ja , lubi ją moja córka i zapewne kiedyś polubi ją jej dziecko.Gdy zaczynam czytać ta niesamowitą książkę przenoszę się całą sobą w świat Fantazjany,staje się Bastianem, który musi ocalić
Fantazjanę i sprawić by ludzie zaczli marzyć.Z całej opowieści najbardziej lubię sceny z Falkorem, sama chciałbym go kiedyś spotkać i móc polatać na jego grzbiecie.Nie kończąca się historia to opowieść, która rozwija wyobraźnię, sprawia,że dzieci marzą i wraz bohaterami przeżywają niesamowite przygody.Poza tym uczy rożróżnia dobra od zła a także tego czym jest przyjaźń i bezinteresowność.Podoba mi się również fakt,że walka dobra ze złem przedstawiona jest bez drastycznych scen i zbytecznych opisów, dzięki czemu opowieśc można przeczytać nawet malutkim dzieciom.Polecam tę książkę nie tylko małym dzieciom lecz również dorosłym bo dzięki niej mogą sobie przypomnieć czym są marzenia, jak są cenne i ile znaczą oraz mogą na nowo nauczyć się marzyć.Zawsze gdy mam doła ,jestem przygnębiona sięgam po niekończącą się opowieść i znów uśmiech wraca na me usta, bo żadna książka nie działą na mnie tak odprężająco i relaksująco jak ta.Niekończąca się opowieść sprawia,że znów na chwile staje się dzieckiem, które wiem czym są marzenia
kasia89tn
napisał/a: kasia89tn, 2010-10-02 11:19
"Ania z Zielonego Wzgórza" (i cała reszta książek o przygodach Ani Shirley) jest moją ulubioną lekturą od czasu szkoły podstawowej. Chociaż mam już 21 lat to nadal uwielbiam czytać tę ciepłą, chwytającą za serce historię. Uwielbiam kiedy na moich oczach sierotka-idealistka dorasta i przemienia się w cudowną matkę gromadki dzieci i nadal potrafi patrzeć na świat przez różowe okulary, chociaż życie nie szczędzi jej przykrości...
bluangel
napisał/a: bluangel, 2010-10-02 15:41
"Homeopatia w leczeniu psów i kotów" autorki Rakow Barbara to doskonały poradnik który od lat służy mi pomocą w razie choroby ! są w nim informacje jak bezpiecznie dbać o zdrowie ulubieńca i jak reagować w razie jego choroby.Książka jasno i precyzyjnie wyjaśnia co to jest homeopatia .
Dowiedziałam się z niej jak dbać o swojego pupila jak z nim postępować wrazie choroby .
Ten poradnik to niezbędna pozycja na półce każdego właściciela i hodowcy psów i kotów. Polecam :)
napisał/a: tinigrifi, 2010-10-02 17:53
Mario Puzo "Ojciec Chrzestny" powieść, która wciąga od pierwszych stron i trzyma w napięciu do ostatniej kartki.Książka napisana w sposób mistrzowski, nikt nie potrafi tak zbudować klimatu w powieści jak MP, chwilami zabawnie,chwilami makabrycznie,ale wszystko ze sobą współgra, tworząc atmosferę gęstą od intrygi, nie przewidywalne zwroty akcji, bohaterowie są wielowymiarowi i nieschematyczni.Wątki gangsterskie przeplatają się z miłosnymi, tak że poznajemy rodzinę Corleone ze wszystkich stron.Mnogość postaci i zawiłość akcji sprawia,że powieść czyta się z autentyczną ekscytacją i wypiekami na twarzy.
napisał/a: blanca, 2010-10-02 20:36
"Oskar i Pani Róża" Erica-Emmanuela Schmitta to dla mnie najukochańsza, najpiękniejsza i wyjątkowa książka. Czytanie tej książki to była jedna z tych magicznych chwil, gdy zapomina się o całym bożym świecie, smutkach i troskach. Ta książka, jak żadna inna zmusiła mnie do refleksji nad własnym życiem, do wejrzenia w głąb siebie. Książka mnie nauczyła, że istnieje potrzeba pogodzenia się z odejściem bliskiej mi osoby. Każdy z nas odejdzie, ale najważniejsze jest wykorzystanie czasu, który nam przed tym odejściem pozostał. Z cierpieniem często tak jest, że zamiast przyjąć je z pokorą i zrozumieniem, często popadamy w rozpacz, buntujemy się przeciw całemu światu i pytamy „Dlaczego akurat ja???” A wystarczy popatrzeć na Oskara, przypomnieć sobie jego postawę i posłuchać jak filozoficznie i ze spokojem zdaje się mówić do nas; „Bo na kogoś paść musiało...” Do dzisiaj nie mogę zrozumieć, jak w zaledwie 78 stronach pomieścić tyle ciepła, tyle delikatności i tony tzw. mądrości życiowej?