POLECAMY

Konkurs na odmieniony dress code - wygraj bony do sklepu Nife!

napisał/a: lucy27, 2015-05-22 12:25
Aby wyglądać w biurze jednocześnie profesjonalnie i kobieco musiałam nauczyć się, że prosta bluzka z kołnierzykiem nie musi być nudna, wystarczy, że jest w intensywnym kolorze czerwieni, albo w kwiatowy print. Spódnica nie musi być dopasowana i za kolano, a czemu nie szeroka, z ciekawego, ciężkiego materiału? Ważne jest jednak to, aby nie przesadzić, jeśli pierwsze skrzypce gra bluzka w mocnym kolorze, dół jest już stonowany i odwrotnie. Jestem jednak miłośniczką biżuterii, która sama projektuję i robię, dlatego długie wisiory i bransoletki z zawieszkami to stały element mojej stylizacji...oczywiście także w umiarze
napisał/a: rocky_21, 2015-05-22 17:13
Uwielbiam łączyć biurowy dress code z nowoczesnymi trendami. Idąc codziennie do pracy zawsze staram się wybrać jakieś fajne i nieoczywiste połączenie. Do moich ulubionych należą:

- zastępowanie zwykłej białej czy niebieskiej koszuli ciekawą koszulą z nadrukiem (na przykład w serca czy w usta)



- wzorzyste oprawki okularów



- apaszki przełamujące biel i czerń biurowego stroju



- szpilki, na przykład wężowe czy z czerwoną podeszwą



- modny zegarek czy biżuteria w niedużej ilości

- kolorowa aktówka lub kopertówka

napisał/a: koliber31, 2015-05-23 15:58
Po blisko dwóch latach szukania pracy wreszcie ją znalazłam. Niedawno zaczęłam, trochę się stresuję ale bardzo się staram i wierzę że dam radę :) Przyznam Wam się, droga Redakcjo że dwa lata pracowałam na stanowisku doradca klienta gdzie obowiązywał sztywny dress code. Nigdy tego nie lubiłam. Białe bluzki, koniecznie koszulowe, czarne spodnie lub czarna spódnica, czarne, niewysokie buty, spięte włosy, delikatny makijaż. Jestem osobą która nie lubi gdy się jej coś każe:) Jestem trochę przekorna. Ale cóż , praca była ważniejsza. Niestety, w obecnej pracy panują takie same sztywne zasady. Nie lubię koszulowych bluzek, jest mi w nich niewygodnie, uważam ze strój biało czarny jest elegancki ale trochę nudny. Cóż było robić-znalazłam świetne pomysły na przełamanie dress codu. Buty są czarne ale zawsze z aplikacjami, ze zdobieniami, z cyrkoniami. Bluzka jest biała koszulowa ale luźna, nie krepująca ruchów, zdobiona bogatym haftem, naszyjnikiem i aplikacją. Spodnie choć nadal czarne-to tłoczone w delikatny wzór. Makijaż jest delikatny ale po pracy zawsze go poprawiam i wtedy maluję się tak jak lubię najbardziej. Do eleganckiego dress codu dobieram biżuterię, wzory, żaboty, koraliki, cekiny, hafty. Jeśli strój jest stonowany mamy szerokie pole popisu. Torebka może być jaka tylko zapragnę. Może być w kwiaty, może być w panterkę-wolny wybór: ) Do pracy na biurowy strój zakładam najbardziej zwariowane rzeczy z mojej szafy - różowy płaszcz, filcowy kapelusz, apaszkę w cętkowany wzór. Bawię się modą, kombinuję, łączę style, urozmaicam modę....jedzenie i życie!:)
napisał/a: Radoska, 2015-05-23 19:23
Jako recepcjonistka zmuszona jestem ubierać się zachowawczo i elegancko.
Obowiązkiem jest noszenie wąskich spódniczek, górą stroju ma być obowiązkowo koszulowa bluzka. Dziękuję losowi za tę dowolność, bo jak dobrze poszukać można w kwestii bluzek poszaleć. Wtedy pracowniczy "mundurek" przestaje być nudny. Udało mi się nawet przemycić tak modną ostatnio kratkę. Była co prawda w delikatniejszym, bo jasnym wydaniu, ale jednak. Lubię obserwować najnowsze trendy w kwestii makijażu i biżuterii, bo takimi elementami najłatwiej urozmaicić zachowawczy dres code. To są niestety wszystkie elementy na jakie sobie mogę pozwolić. Ale wystarczy, bo ograniczenia rozbudzają inwencję twórczą i każdy odmienny drobiazg w takiej sytuacji cieszy.
napisał/a: wika04, 2015-05-24 11:41
Swoją pracę w większości czasu spędzam w służbowych delegacjach,
Więc nie mogę sobie pozwolić bym wyglądałajakbym była na wakacjach.
W związku z tym najczęściej ubieram stonowane sukienki,
Przy których zawsze zwracam uwagę by zakrywały moje pośladki.
Do takiego ubioru szukam idealnie skrojonej marynarki,
Ale takiej w której nie będę przypominała oficjalnej urzędniczki.
Wręcz przeciwnie narzutkę swoją ozdabiam mocnym akcentem,
Wyśmienicie gdy trafiam na broszkę z ekstrawaganckim wzorem.
I gdy już mój uniform czeka na mnie w pełnej gotowości,
Ja pozwalam sobie na jeszcze jedną nowoczesną nutkę pomysłowości.
Mianowicie mam na myśli tu najmodniejsze szpilki,
Które w najlepszy sposób modelują moje łydki.
To sprawia, że mężczyźni nie mogą oderwać ode mnie wzroku,
A ja wygrywam wszystkie przetargi w tym ich amoku :))
napisał/a: vitalis89, 2015-05-24 12:59
Uwielbiam eleganckie koszule i spodnie ciemne spodnie albo spódniczki, jednak monotonne kolory korporacji są mi obce, wolę zabawne koszule w ostrych kolorach albo duże kwiaty dopinane do lekkich bluzek. W dzisiejszym świecie dress codu jedyną nadrzędną zasadą jest zachowanie umiaru i to staram sie zachowac!
blebelebe
napisał/a: blebelebe, 2015-05-24 14:49
Mam kompletnego fioła na punkcie chustek, bandanek i tatuaży. Fakt, że te dwie pierwsze rzeczy noszę do oporu, a tatuaż mam tylko jeden, malutki, na przedramieniu, marynarski. Pierwsze tygodnie w pracy obeszły się bez chustki zawiązanej zawadiacko na głowie, na koku, na przegubie ręki, w pasie. Ale kiedy już się zadomowiłam, stwierdziłam, że nie mam zamiaru rezygnować ze swojego jestestwa. Chociaż tyle mi się należy.
Reakcją był lekki szok, kiedy przyszłam pierwszy raz na Pin-up girl. Delikatny tapir, chustka z węzłem, czerwone usta i nieziemskie kreski. To jest moja obsesja.
Miałam owszem rozmowę z szefem, który okazał się na tyle ogarnięty, że poglądy z ery dinozaurów się go nie trzymały. W pracy liczy się mój profesjonalizm, wykonanie swojej roboty, a chustka na głowie naprawdę nie sprawi, że będę miała dwie lewe ręce i masowy zanik szarych komórek. Przynajmniej do tej pory nie sprawiła :).
napisał/a: agnX232Xs, 2015-05-24 18:01
No cóż, dla mnie sprawa jest prosta, ale to pewnie sprawi, że moja odpowiedź stanie się tendencyjna i pewnie zaginie gdzieś na forum.
No więc. Znam Nife i znaczą część mojej biurowej garderoby stanowią ubrania tej marki. Tak łączę biurowy dress code z najnowszymi trendami.
Krótko i na temat.
A żeby było dłużej i również na temat, to dodam jeszcze kilka uwag technicznych:
- przeglądam gazety i czasami (o zgrozo! nie sądziłam, że się do tego przyznam) oglądam polskie seriale – tam podpatruję gotowe rozwiązania;
- mam kilka (kilkanaście?) ponadczasowych klasyków (taka inwestycja na lata): czarna spódnica, czarne szpilki, czerwone szpilki, biała bluzka x 4, kolorowa apaszka itp. – stanowią one żelazną bazę do miksów z nowinkami modowymi;
- nie podążam ślepo za modą, żeby nie stać się karykaturą modowej blogerki;
- dużo się ruszam, uprawiam sporty, ponieważ biurowy dress code dobrze się komponuje ze zgrabną sylwetką ;) niezależnie od nowinek ze świata mody;
- noszę szpilki, ale je pod biurkiem zdejmuję – nie jestem modową cierpiętnicą ;)
A w weekend to tylko dresik ;)
napisał/a: bb26, 2015-05-25 12:29
Biurowy dress code a najnowsze trendy...
Chociaż obecnie nie pracuję, to w każdej poprzedniej pracy starałam się być stylowa ale i nowoczesna. Mimo, że nie musiałyśmy mieć firmowych mundurków ani określonego stylu ubierania, to i tak zwracałyśmy uwagę na to by wyglądać elegancko i stylowo.
Kompletując garderobę do pracy wybieram zawsze rzeczy ponadczasowe i z dobrych gatunkowo materiałów. Stawiam na naturalne i przewiewne tkaniny. Zawsze zakładam cienkie rajstopy i buty zakrywające palce i pięty. W biurowym dress code ciemne i stonowane barwy mówią o tym, iż osoba jest poważna i godna zaufania. Jeśli połączyć je z pastelami będziemy uchodzić za skromne i wrażliwe. Takie połączenia kolorystyczne są mile widziane i nie dają poczucia nudy. Starannie dobieram biżuterię, bo to ona zdradza nasz charakter. W pracy stosuję zasadę mniej znaczy więcej. Biżuteria nie powinna rozpraszać a jedynie podkreślać całość stylizacji. Dobry zegarek, okulary z oryginalnymi oprawkami, eleganckie pióro i stylowy notatnik podkreślają profesjonalizm.
napisał/a: ubuntu44, 2015-05-25 12:39
Mniej więcej tak samo, jak połączyli się moi rodzice 30-lat temu - uzupełniając się wzajemnie, wypełniając swoje braki, dopasowując się - tak jak wtedy z ich wysiłków powstało coś fajnego, czyli ja, tak dzisiaj z łączenia dress code z nowoczesnymi trendami może wyjść równie udany twór...Wystarczy odrobina wyobraźni!
Po pierwsze kolor - modne neony można "przemycić" do stonowanej stylizacji w postaci dodatków czy biżuterii! Szara sukienka z delikatnym, pomarańczowym paskiem czy fioletową apaszką - pięknie!
Po drugie kroje - zasada, jaką się tutaj kieruję jest prosta - jeden "szalony" fason na stylizację ;) Tak więc jeśli już wybieram trendy element, jak np spódnicę z koła czy biżuteryjną koszulę, reszta elementów pozostaje "zwyczajna", żeby nie przesadzać...Podobnie zresztą rzecz ma sie z fakturami materiałów jak choćby koronka czy wzorami i printami - nie przesadzam...