POLECAMY

allegro, neutrale i negatywy

napisał/a: Itzal , 2012-08-24 18:32
Ha.... wystawiłam pierwszy w zyciu negatyw
napisał/a: Itzal , 2012-08-24 20:51
Necia napisal(a):Itzal, spodziewaj się odwetowego niestety...

hm... jeszcze nic nie przyszło Nie sądzę, żeby się porwała na odwet, bo zaczęłaby spór, i wyleciałaby z allegro - ona ma już dwa negatywy, ja zero Ale normalnie masakra, jak ludzie potrafią argumentować niepłacenie przez 49 dni po czym rezygnację z zakupu : "Bo wie Pani, w KC art. 2.1 mówi, ze Konsument, który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa, może od niej odstąpić bez podania przyczyn" No tak, wszystko się zgadza, tylko ta Pani zapomniała zacytować resztę kodeksu, która brzmi :" wysyłając stosowne oświadczenie na piśmie w ciągu 10 ( ) dni od zawarcia umowy"
napisał/a: KarolciaK , 2012-08-24 21:33
Itzal, czyli jak najbardziej zasluzony negatyw
napisał/a: ~gość , 2012-08-24 21:42
Itzal napisal(a): No tak, wszystko się zgadza, tylko ta Pani zapomniała zacytować resztę kodeksu, która brzmi :" wysyłając stosowne oświadczenie na piśmie w ciągu 10 ( ) dni od zawarcia umowy"


Ja kiedys wtopilam z telefonami bo nie wystawialm kolesiowi komentarza bo telefony przyszly do Polski i dopiero po miesiacu zobaczylam ze to nie ten kolor co mial byc ale na komenntarz czy wymiane juz bylo za pozno, paragonu zakupu rowniez nie dostalam a prosilam sie o niego pol roku i gwarancja poszla w du*pe bez paragonu na co allegro odpowiedzialo ze minelo 60 dni i sprawe moge skierowac tylko do sadu bo oni sie tym nie zajmuja. I teraz tak zaluje ze nie wystawilam tego durnego komentarza...
napisał/a: Itzal , 2012-08-25 07:59
Necia, ale ja to wszystko wiem, ja przyjmuję zwrot towaru, jeśli był kupiony w aukcji z opcją KupTeraz, z licytacji też zwrot przyjmuję, jak się taki trafi- choć nie do końca muszę, bo towar nabyty drogą licytacji nie podlega zwrotom i wymianie, ja to wszystko mam jasno opisane na stronie "O mnie", i jak ktoś jest na tyle inteligentny, żeby najpierw tę stronę przeczytać, to o tym wie Nawet na wstępie każdej aukcji mam komunikat odsyłający do rzeczonej strony, ale nie każdemu się chce tam isć i czytać Z tej babki mi się śmiać chce, bo 49 dni nie wiedziała, czy ją stać, czy tez nie, a teraz mi wyjeżdza z takim tekstem i się podpiera kodeksem
Oczywiście, dostałam odwetowego negatywa, który niczego złego do mojej opinii nie wnosi, za to pokazuje tę Panią w odpowiednim świetle (ale wg niej to ja jestem ta zła, bo cieprliwie czekałam 49 dni na jej wpłatę i jeszcze musiałam zapłacic prowizję od transakcji z nią zawartej, a za którą to transakcję ona mi nie zapłaciła ).
Heh, uśmiałam się z rana tylko z głupoty ludzkiej - coraz poważniej myślę o napisaniu książki "Wesołe jest życie handlarza, czyli jak przetrwać na allegro i nie dać się zwariować " TO byłby bestseller, mówię wam
napisał/a: sleepless , 2012-08-25 12:19
Necia napisal(a):
ten ich program ochrony kupujących tak naprawdę to jedna wielka lipa, nie znam nikogo kto by skutecznie z tego skorzystał...


Również nie znam nikogo, kto by skorzystał z tego programu z jakąś "korzyścią dla siebie".
Moim zdaniem jeśli kupujący nabywa towar na aukcji i za chwilę lub w przeciągu nawet 24h płaci za niego opcją płacę z allegro, to nie powinno być możliwości wystawienia negatywnego komentarza przez sprzedającego, a często zdarzają się komentarze negatywne odwetowe.
Wydaję mi się, że przez to bardzo często kupujący wstrzymują się z wystawieniem komentarza neutralnego lub negatywnego ze strachu przez otrzymaniem odwetowego. Taki z tego wniosek, że komentarze i cała ocena sprzedaży przeważnie są nierzetelne...
Ja osobiście coraz częściej napotykam na jakieś problemy na allegro, związane z zakupami i coraz mniej niechętnie zaglądam na allegro przez to.

Ostatnio zapłaciłam za przesyłkę kurierską prawie 20zł, ponad tydzień minął a przesyłki brak, udało mi się dodzwonić do sprzedającego, po wielu próbach kontaktu, stwierdził że miał urlop, tylko żadnej informacji nie umieścił na stronie, ale informacja boldem, że towar wysyłają w 24h oczywiście się znajduje... Sprzedawca nie odpowiada na maile, a dodzwonić się do niego ponownie już mi się nie udało... A przy sprzedawcy widnieje znaczek "standard allegro" - brak słów...
napisał/a: Itzal , 2012-08-25 13:31
I vice versa, ja jako sprzedający mogę napisać, ze wśród kupujących trafiają się doskonali klienci, ale są tez i tacy, których wolę zniechęcić do zakupu, niż cokolwiek im sprzedać
napisał/a: sleepless , 2012-08-25 14:25
Itzal napisal(a):I vice versa, ja jako sprzedający mogę napisać, ze wśród kupujących trafiają się doskonali klienci, ale są tez i tacy, których wolę zniechęcić do zakupu, niż cokolwiek im sprzedać


Tematem są tutaj komentarze, takim klientom należy się zasłużony negatyw, to oczywiste.
Zwykle to jest tak niestety, że najpierw komentarz wystawia kupujący, a dopiero później sprzedający...
A co z tymi, którzy na złe opinie nie zasłużyli kompletnie? Zarówno kupujący, jak i sprzedający ;)
napisał/a: Itzal , 2012-08-25 14:39
sleepless napisal(a):Zwykle to jest tak niestety, że najpierw komentarz wystawia kupujący, a dopiero później sprzedający...

no u mnie było odwrotnie- ja jako sprzedająca wystawiłam negatywa pierwsza I dostałam w odwecie A nie zasłużyłam , bo chyba żaden sprzedający nie czeka tyle dni na wpłatę, ile ja potrafię czekać- a ilu osobom darowałam negatywy, to tylko ja jedna wiem
napisał/a: sleepless , 2012-08-25 20:43
Faktycznie - kij ma dwa końce :)
Ja patrze ze swojej strony, czyli "dobrego kupującego", a Ty ze swojej "dobrego sprzedającego" w tym przypadku obydwie strony są poszkodowane.
Sprzedający wystawia negatywa kupującego kiedy brak jest wpłaty. a kupujący kiedy brak towaru :)
napisał/a: tomasolo , 2012-08-30 09:46
Ja zawsze się staram obiektywnie wystawić ocen allegro. No ale niestety później taki co dostanie negatyw od razu się "odwdzięcza" co później może zepsuć opinię o mnie. Ale co tam. Więcej mam pozytywnych ocen więc póki co nie mam co się martwić.
napisał/a: Itzal , 2012-08-31 17:01
tomasolo napisal(a): No ale niestety później taki co dostanie negatyw od razu się "odwdzięcza" co później może zepsuć opinię o mnie.

e, ale to już dla mnie bzdura totalna- taki odwetowy negatyw. Mam jednego, który tak naprawdę nie świadczy negatywnie o mnie, tylko o babce, która go wystawiła, i każdy przytomny Kupujący, jak przeczyta tekst "No cóż, niektórzy w przypływie złości potrafią zaszkodzić nie tylko innym, ale i sobie- dowodem mój komentarz" , to stwierdzi, ze negatyw jest w odwecie, a nie za jakość obsługi towar Ja się odwetowych nie boję, bo niczego złego do mojej opinii nie wnoszą