POLECAMY

Jak przewozić rzeczy w samochodzie

Nieodpowiednio zabezpieczone przedmioty przewożone w samochodzie mogą stanowić poważne zagrożenie.

Jak przewozić rzeczy w samochodzie fot. Fotolia

Kierowcy i pasażerowie nie są świadomi, jak wielkim zagrożeniem dla ich życia i zdrowia mogą być nawet drobne, niezabezpieczone przedmioty. Konsekwencje mogą wystąpić już przy niewielkich prędkościach. Przedmioty, które są niezabezpieczone (nawet tak drobne jak kopertówka czy puderniczka), w momencie uderzenia nabierają prędkości.

Co może być niebezpieczne?


Zwykły telefon w momencie uderzenia w przeszkodę z prędkością 50 km/h, zwiększy swoją masę do 5 kg, a zwykła 1,5-litrowa butelka wody będzie ważyła około 60 kg. Uderzenie takim przedmiotem na pewno nie pozostanie bez konsekwencji. Może się również zdarzyć, że przedmioty te przemieszczą się w samochodzie tak, że utrudnią nam albo całkowicie uniemożliwią dalsze prowadzenie pojazdu. W razie wypadku, mogą też zatarasować drzwi i odciąć nam drogę ucieczki. Butelka z wodą, termos, telefon, laptop, jeśli wpadną pod nogi kierowcy, mogą zablokować możliwość operowania pedałami i w ten sposób reagowania na sytuację drogową.
Przedmioty mogą nam zaszkodzić nie tylko w przypadku zderzenia, ale również w przypadku innego gwałtownego manewru np. hamowania, skręcenia. Podczas podróży powinniśmy dbać o to, by każdy pasażer i każda rzecz w samochodzie miały swoje miejsce. Podróżni powinni być zapięci pasami, a przewożone rzeczy ułożone w takich miejscach, które uniemożliwią im przemieszczanie. Powinniśmy wykorzystać do tego bagażnik, pamiętając o prawidłowym jego zapakowaniu. Drobne przedmioty, takie jak kosmetyki do makijażu, najlepiej umieścić w schowku. Butelkę wody zamiast przewozić na siedzeniu, połóżmy w miejscu przygotowanym przez producenta samochodu. Wiele pojazdów ma już wyprofilowane uchwyty na kubki, butelki, producenci dbają też o schowki na mniejsze rzeczy, okulary czy telefon
– dodaje Radosław Jaskulski, instruktor Szkoły Auto Skoda.

Jak przewozić zwierzęta?

Pod żadnym pozorem nie powinniśmy przewozić w samochodzie zwierząt bez ich odpowiedniego zabezpieczenia. Nasz pies, siedzący bez zapięcia na tylnej kanapie, podczas nagłego hamowania z prędkości 50 km/h, uderzy w kierowcę i pasażera ze zwiększoną o 40 razy swoją masą. Zrobi krzywdę nie tylko sobie, ale i ludziom obecnym w samochodzie.
Do każdego przejazdu przygotowujmy się bardzo starannie. Najwięcej wypadków jest na krótkich trasach – tam, gdzie czujemy się najbezpieczniej i bagatelizujemy niebezpieczeństwo. Przewidujmy to, co będzie się działo w samochodzie w przypadku nagłego hamowania, a nawet dachowania. Działajmy z wyobraźnią.

Na podstawie materiałów prasowych Skoda Polska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)