POLECAMY

Bez pszczół czeka nas zagłada. Pomóż je ratować!

Wymieranie pszczół to nie tylko problem pszczelarzy. To kwestia życia i śmierci dla nas wszystkich.

Bez pszczół czeka nas zagłada. Pomóż je ratować! fot. Fotolia

Chiny. W sadzie pomiędzy drzewami uwija się tłum ubogich rolników – to zawodowi zapylacze, których zadaniem jest ręczne przenoszenie pyłku kwiatowego pędzlami z piór kolibra. W ten sposób mozolnie zapylają kwiat za kwiatem. Ich praca wymaga cierpliwości, jest żmudna i niewydajna. Mimo delikatności tej procedury tylko co drugi kwiat zostaje bowiem prawidłowo zapylony. Nie mają jednak wyjścia – Chiny to pierwszy kraj, w którym nie ma już ANI JEDNEJ pszczoły. Pracę, którą wykonywały, musieli więc przejąć ludzie.

Apokalipsa pszczół trwa. Wydaje się, że problem wymierania tych drobnych owadów nie stanowi dla nas problemu. Wręcz przeciwnie – przecież pszczoły żądlą, przeszkadzają w jedzeniu kanapki z dżemem na świeżym powietrzu, stanowią zagrożenie związane ze wstrząsem anafilaktycznym… A jednak. Mimo swoich niewielkich rozmiarów pszczoły wykonują trudną do zastąpienia pracę i są jednym z tych gatunków, bez którego trudno byłoby mówić o życiu na ziemi.

Po co nam pszczoły?

Szacuje się, że ze stu jadalnych roślin, którymi żywi się człowiek, aż 70 jest całkowicie zależnych od zapylania przez pszczoły miodne. Jeśli ich zabraknie, zniknie ¾ roślinności na świecie, a ilość żywności zmniejszy się o ⅓. I to nie tylko żywności dla ludzi, ale też dla dzikich zwierząt.

Nie przesadzają więc ci naukowcy, którzy ostrzegają, że nasz los zależy od liczebności i zdrowia pszczół. Ignorowanie problemu wymierania tych małych owadów to prosta droga do zagłady naszej cywilizacji. I chociaż brzmi to katastroficznie i przesadnie, w rzeczywistości jednak trudno polemizować z faktami: pszczoła miodna odpowiada za zapylenie aż 88% roślin sadowniczych. Bez jej pracy zniknie większość roślinności, a my będziemy musieli zmienić swoją dietę (która stałaby się droga i monotonna) i przestawić się z gospodarki rolnej na morską (która nie jest przecież źródłem nieskończonym). Wyobrażacie sobie żywić się głównie wiatropylnymi zbożami, algami, grzybami i rybami?

Powstawały wprawdzie projekty stworzenia robotopszczoły, czyli owada – robota, który miałby zapylać kwiaty, media donosiły nawet o testach mechanicznych pszczół, wydaje się jednak, że  temat ten wciąż tkwi w sferze science-fiction.

Dlaczego pszczoły wymierają?

Naukowcy nie są pewni, co powoduje pogrom pszczół (ich populacja w ostatnich latach, w zależności od regionu świata, spadła od 30 do nawet 90%), wskazują jednak na kilka elementów, które mogą wpływać na ich wymieranie. Do głównych z nich zaliczają stosowanie pestycydów w sadach i na polach oraz uprawę organizmów modyfikowanych genetycznie. Mogą one powodować znaczący spadek odporności tych owadów, który prowadzi do tego, że osłabione pszczoły chorują m.in. na warrozę i nosemozę. Jeśli zachoruje na nie jeden osobnik, prawie zawsze kończy się to śmiercią całego roju.

Co trzecią łyżkę pokarmu zawdzięczamy owadom zapylającym! 

Jak pomóc pszczołom?

Aby wspomóc pszczoły – zarówno miodne, jak i dziko żyjące – możemy włączyć się w akcję społeczną Greenpeace „Adoptuj pszczołę”. Prowadzona jest ona od trzech lat, a zebrane podczas niej pieniądze mają pomóc zmienić Polskę w kraj przyjazny tym pracowitym owadom: wolny od śmiertelnych dla pszczół pestycydów, pełen kwiatów i łąk. Nadrzędnym celem projektu jest też odpowiednie chronienie pszczół przepisami i monitorowanie ich stanu.

Jak adoptować pszczołę? Należy wejść na stronę adoptujpszczole.pl i za jej pomocą przekazać określoną kwotę na rzecz akcji. Adopcja może być działaniem jednorazowym lub regularnym. Możemy zaadoptować dowolną ilość owadów – cena za jednego to dwa złote. Jeśli zdecydujemy się zaopiekować 25 pszczołami lub zaoferujemy adopcję regularną, otrzymamy imienny certyfikat i tytuł Pszczelego Bohatera. Więcej na temat akcji dowiecie się z poniższego filmu Greenpeace. 

Czy warto? My jesteśmy pewne, że tak. W ramach poprzednich edycji akcji powstało 100 hoteli dla dzikich owadów zapylających, odbudowano kilka pszczelich populacji, prowadzono działania edukacyjne, posadzono liczne krzewy i drzewa miododajne, zapewniono lepsze warunki dla życia pszczół. Rozpoczęto też prace nad Wielkim Spisem Zapylaczy, czyli projektem badawczym nad pszczołami w Polsce. Dzięki niemu mamy szansę skutecznie chronić te pasiaste owady i powstrzymać pszczelą apokalipsę. 

Czy pszczoły wyginą?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/rok temu
Musimy zrobić wszystko, by ochronić nasze pszczoły!